Fot. TVP SportLech Poznań wymęczył zwycięstwo w pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Mistrzowie Polski pokonali u siebie KI Klaksvik 1:0 po golu Yannicka Agnero i do rewanżu przystąpią z jednobramkową zaliczką.
Przed meczem
W zeszłym tygodniu Lech Poznań odpadł w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, przegrywają po dwumeczu z Aarhus GF po rzutach karnych. To oznaczało "spadek" do 3. rundy kwalifikacji Ligi Europy. W niej Kolejorz zmierzył się z KI Klaksvik. Ekipa z Wysp Owczych we wcześniejszych rundach pokonała Bissen z Luksemburga (4:2 w dwumeczu) oraz Żalgirisem Kowno z Litwy (1:0 w dwumeczu).
W kadrze meczowej Lecha Poznań zabrakło Gisliego Thordarsona, który według medialnych doniesień resztę sezonu spędzi na wypożyczeniu w 2. Bundeslidze oraz zmagających się z kontuzjami - Filipa Jagiełło oraz Leo Bengtssona. W porównaniu do sobotniego spotkania ligowego z Wieczystą Kraków (1:2) Niels Frederiksen dokonał pięciu zmian. Do składu wyjściowego wrócili Terry Yegbe, Radosław Murawski, Pablo Rodriguex, Michał Gurgul oraz Mikael Ishak.
Festiwal nieskuteczności Lecha Poznań
Początek meczu przebiegł pod dyktando gospodarzy. Mistrzowie Polski narzucili swoje warunki i atakowali, ale nic z tego nie wynikało. W 9. minucie Walemark wywalczył rzut wolny przed polem karnym i go wykonał, ale uderzył nad poprzeczką. Po upływie 10. minut goście doszli do głosu i kilkakrotnie zagrozili gospodarzom. W 13. minucie pierwszy strzał ekipy z Wysp Owczych zablokował Terry Yegbe, a dobitka poleciała nad poprzeczką.
Po kilku minutach Kolejorz odzyskał inicjatywę i zamknął KI Klaksvik na ich własnej połowie. Lech nacierał, ale w ich poczynaniach bramowało skuteczności. W 16. minucie po koronkowej akcji niecelny strzał zza pola karnego oddał Ishak. Chwilę później Allahyar po rykoszecie trafił w poprzeczkę, a następnie Ishak ponownie zmarnował sytuację. Do końca pierwszej połowy Marka Jensena przetestowali jeszcze Patrik Walemark, Antoni Kozubal i Allahyar Sayyadmanesh. Bramkarz KI Klaksviku nie dał się zaskoczyć. Piłkarze Lecha sami jednak musieli być czujni, bo kontry rywali były niebezpieczne.
Męczarnie Kolejorza w drugiej połowie. Przełamanie przyszło w ostatnim kwadransie
W przerwie Radosław Murawski udał się pod prysznic, a w jego miejsce wszedł Luis Palma. Druga połowa rozpoczęła się od dwóch groźnych sytuacji bramkowych KI Klaksvik. W 46. minucie po wrzucie z autu doszło do ogromnego zamieszania w polu karnym Kolejorza, po którym blisko wykończenia akcji był Pal Klettskarf. Kapitan gości minął się jednak z piłką. Chwilę później Klettskarf ponownie stanął przed szansą na otworzenie wyniku spotkania, ale znów nie znalazł drogi do siatki.
W dalszej części gry Lech męczył się w ataku. Klaksvik zamurował bramkę, a Kolejorz nie potrafił skruszyć defensywy rywali. W 49. minucie Kozubal we współpracy z Rodriguezem zanotowali odbiór na około 40 metrze i zagrali do Palmy. Ten z powrotem odegrał do Rodrigueza, który zdecydował się na strzał. Ten nie przyniósł efektu. W 57. minucie Rodriguez znów doszedł do sytuacji bramkowej, ale jego próba została zablokowana. Nic nie dały również strzały Mikaela Ishaka czy Luisa Palmy. Przełamanie przyszło dopiero w 81. minucie. Ishak uruchonił podaniem Yannicka Agnero, który wpadł w pole karne i pokonał bramkarza zespołu z Wysp Owczych. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Lecha.
Spotkanie rewanżowe odbędzie się za tydzień, 13 sierpnia, o godzinie 19:30 na stadionie Torsvollur w Torshavn.
06.08.2026r, pierwszy mecz 3. rundy eliminacji Ligi Europy, Enea Stadion (Poznań)
Lech Poznań - KI Klaksvik 1:0 (0:0)
Bramki: Agnero 81'
Sędzia: Oriel Grinfeeld (Izrael)
Frekwencja: 16 541
Oglądaj mecze online






![Obrazek news: Lech Poznań męczył się w ataku. Yannick Agnero bohaterem. Skromna zaliczka przed rewanżem na Wyspach Owczych [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-06-aug-2026-08-49-pm-8065.webp&w=256&q=75)








