Marek Papszun szczerze o sytuacji Legii Warszawa: "Jesteśmy pomiędzy"

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Marek Papszun szczerze o sytuacji Legii Warszawa: "Jesteśmy pomiędzy"Fot. YouTube / Legia Warszawa

Legia Warszawa odniosła czwarte zwycięstwo za kadencji Marka Papszuna. W piątek stołeczny klub pokonał u siebie wicelidera PKO BP Ekstraklasy, Zagłębie Lubin 1:0, dzięki meczu przedłużył swoją serię meczów bez porażki do dziesięciu. Marek Papszun podsumował to spotkanie na pomeczowej konferencji prasowej. O co obecnie walczy stołeczny klub?

Marek Papszun zabrał głos po meczu Legia Warszawa - Zagłębie Lubin. "Szkoda"

- Bardzo ważne zwycięstwo. Gratulacje dla piłkarzy, sztabu, szatni i przede wszystkim kibiców, bo ponieśli nas bardzo mocno i ten żywiołowy doping postawił nas na nogi, bo te pierwsze minuty mieliśmy bardzo trudne i trochę chaotyczne. Źle weszliśmy w mecz i w zespole pojawiła się taka nerwowość. Natomiast udźwignęliśmy się z tego. W pierwszym kwadransie był rozruch, a później to chyba były nasze najlepsze minuty w tej rundzie. Była taka dobra dynamika, tworzyliśmy sytuacje. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy tych szans - rozpoczął Marek Papszun na konferencji prasowej po meczu z Zagłębiem Lubin (0:1).

- W drugą połowę też dobrze weszliśmy i ten mecz tak się toczył pod nasze dyktando. W końcówce przeciwnik zrobił pięć zmian i próbował nas nacisnąć natomiast niewiele z tego wynikało. Jedna sytuacja po stałym fragmencie gry. Szkoda, że nie dobiliśmy, bo tak to jest zawsze pewna nerwowość i niewiadoma. Tak jak tydzień temu z Górnikiem Zabrze, gdzie w ostatniej akcji meczu straciliśmy bramkę, ale zespół wyciągnął dobre wnioski po ostatnim meczu. Ja też jako trener i cały sztab. I tym razem wygraliśmy. Bardzo cieszy bramka po stałym fragmencie gry, bo więc cieszy to, że strzeliliśmy, a nie daliśmy mocnej drużynie, która większość szans tworzy właśnie po stałych fragmentach gry - kontynuował.

O co walczy Legia? 

Dla Legii Warszawa było to drugie zwycięstwo w trzech ostatnich meczach. Marek Papszun na konferencji prasowej przed poprzednim spotkaniem z Górnikiem stwierdził, że cele Legii zdefiniują wyniki osiągnięte przeciwko Górnikowi i Zagłębiu Lubin. Skończyło się na remisie i zwycięstwie. Papszun został więc zapytany o to, o co Legia obecnie walczy.

- To jest trudne pytanie. Jesteśmy chyba pomiędzy. Trudno powiedzieć, jakie wyniki przyniesie ta kolejka. Liga jest szalona. Gdybyśmy wygrali z Górnikiem, to mógłbym odpowiedzieć, mielibyśmy wówczas 39 punktów i bardziej patrzelibyśmy do góry, niż na dół. Dzisiaj jesteśmy pomiędzy, więc musimy poczekać do meczu w Poznaniu, co tam się wydarzy, bo tutaj jedna kolejka czy dwie w ogóle odwracają trochę priorytety i cele na kolejne mecze - zauważył.

Cieszymy się, że wygraliśmy, bo ta nasza sytuacja cały czas była trudna. Teraz też nie jest jakoś mega kolorowa. Nie możemy się teraz tym zadowolić tylko na tej dobrej formie i dyspozycji, bo gdyby nie ten ostatni strzał Górnika Zabrze, to mielibyśmy serię trzech zwycięstw z rzędu. Na tym musimy bazować, na tym, że idziemy do przodu, gramy coraz lepiej, rozwijamy się, odbudowujemy pomału zaufanie kibiców. To czuć i ta frekwencja też to pokazuje. O to właśnie chodzi - dodał.

Papszun ocenił również występ Kacpra Urbańskiego, który wyszedł w podstawowym składzie. - Dla mnie dobry mecz. Szkoda trochę, bo miał trzy, cztery takie sytuacje. Chyba trzy strzały oddał i wszystko szło gdzieś na bramką, a on ma niezłe uderzenie, takie precyzyjne. Bardzo chciał i wreszcie dochodził do sytuacji, ale grał też dobrze. To on nas rozbujał w pierwszej sytuacji, gdzie Rajo uderzał z głowy. Burić zbił to uderzenie. To on wprowadził tę akcję od środka, dobrze złamał pressing i on nas wtedy popchnął w ten przód, więc tak z perspektywy boiska to był najlepszy mecz za mojej kadencji - przyznał Papszun.

Papszun odpowiedział na zarzuty Leszka Ojrzyńskiego

Odniósł się również do przerw w grze i kłopotów zdrowotnych Otto Hindricha. Trener Leszek Ojrzyński powątpiewał w to, że bramkarzowi Legii coś dolegało i zarzucił stołecznemu klubowi wykorzystywanie przerw na udzielanie wskazówek swoim piłkarzom.

- Zawsze wykorzystuję każdą przerwę w grze, bez względu na to, czy to jest kontuzja bramkarza, czy kogoś innego. Często zawodnicy przybiegają do ławki. Tak zarządzamy meczem. Wykorzystujemy każdą przerwę na to, żeby jakieś wskazówki dać zespołowi - wyjaśnił Papszun.

Po 29. kolejkach Legia Warszawa zajmuje 11. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 37 punktów. Obecnie jej przerwa nad strefą spadkową wynosi trzy punkty.

- Sytuacja w tabeli nie odzwierciedla naszego potencjału. Idziemy w dobrym kierunku. Według mnie jest wyraźna poprawa. Wierzę w codzienną, systemową i poukładaną pracę. mam nadzieję, że kolejne mecze będą pokazywały kierunek, w którym idziemy - oznajmił Papszun.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Ekstraklasa Zagłębie lubin Legia warszawa Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3