Shutterstock/Maciej RogowskiNiels Frederiksen został trenerem Lecha Poznań 1 lipca 2024. Jak się okazuje, duński szkoleniowiec mógł objąć inny klub z PKO BP Ekstraklasy.
Niels Frederiksen mógł prowadzić inny klub z PKO BP Ekstraklasy. Był na rozmowach
Po zakończeniu sezonu 2023/2024 Lech Poznań postanowił zmienić szkoleniowca. Kolejorz rozstał się z Mariuszem Rumakiem, a na jego miejsce zatrudnił Nielsa Frederiksena. Okazuje się, że przed przyjściem do Lecha duński szkoleniowiec mógł objąć Raków Częstochowa, którego ostatecznie po raz drugi przejął Marek Papszun. Szczegóły na czwartkowej konferencji prasowej zdradził właściciel ekipy spod Jasnej Góry, Michał Świerczewski.
- Jeśli chodzi o trenera Frederiksena i korzystanie z pomocy firmy zewnętrznych, to oczywiście, że korzystamy z pomocy dokładnie tej samej firmy. Mamy z nią bardzo dobre relacje. Swego czasu trener Frederiksen był u nas na rozmowach. Super człowiek. Zaimponowało mi to, że pracował w bankowości i tę bankowość rzucił dla piłki nożnej. Także oby więcej w polskiej piłce takich ludzi z pasją. Bardzo go szanuję. Finalnie ten wybór padł na powrót Marka Papszuna, który dawał nam gwarancję w jakichś sposób kontynuowania tego, co było budowane i powrotu na tę ścieżkę zwycięstw - wyjaśnił Michał Świerczewski na czwartkowej konferencji prasowej.
Ostatecznie w sezonie 2024/2025 Marek Papszun przegrał rywalizację o mistrzostwo Polski z Nielsem Frederiksenem o jeden punkt. A w połowie kolejnego sezonu zamienił Raków na Legię Warszawa. Medaliki zastąpiły Papszuna Łukaszem Tomczykiem. Nie był to trafny wybór, bo już po kilku miesiącach klub powierzył jego obowiązki Dawidowi Kroczkowi. Ta decyzja okazała się błędna, bo Kroczek nie odbudował drużyny, zostawiając ją po czterech kolejkach w strefie spadkowej bez żadnego punkty. Później na dwa spotkania obowiązki pierwszego trenera przejął Dawid Szulczek, który nie wypadł dobrze. W środę Raków ogłosił, że nowym szkoleniowcem został Tomasz Kaczmarek. Świerczewski na konferencji prasowej ujawnił, że przy jego wyborze klub z Częstochowy nie korzystał z pomocy firmy zewznętrznej.
- Na ten moment nie korzystaliśmy z pomocy firmy zewnętrznej, dlatego, że chcieliśmy trenera, który z jednej strony będzie po części trenerem europejskim, a z drugiej strony będzie znał polską piłkę nożną i polską Ekstraklasę. To wynikało z wyników, które osiągaliśmy. W momencie, kiedy masz pięć, czy sześć przegranych, to nie możesz sobie pozwolić na podejmowanie ryzyka. Jeśli chodzi o topowe nazwiska, wiadomo, że nie zdecydują się na Raków Częstochowa. A jakieś ważne nazwiska, tutaj prowadziliśmy jakieś rozmowy, ale finalnie zdecydowaliśmy się na wybór Tomasza Kaczmarka właśnie ze względu na te cele, które tutaj postawiliśmy. Też chcyba mogę zdradzić, że jeśli chodzi o Tomka, to pierwszy raz pojawił się u nas, kiedy jego nazwisko zostsło rozpatrywane w konkekście jego pracy w Zagłębiu Sosnowiec, a może i chwilę wcześniej, bo gdzieś to nazwisko przewijało się w polskiej prasie. A póxniej po drodze mieliśmy kilka spotkań. Pierwsze z nich miało miejsce w maju 2021 roku. Od tamtej pory minęło ponad pięć lat. Później mieliśmy kolejne. Ostatnie z nich miało miejsce w maju tego roku. Przed rozpoczęciem tego sezonu Tomasz Kaczmarke był jedną z kandydatur, którą rozpatrywaliśmy. Z różnych względów do tej współpracy nie doszło - mówił Michał Świerczewski podczas czwartkowej konferencji prasowej.
Ekstraklasa Lech poznań Rakow czestochowa Niels Frederiksen Marek papszun Dawid szwarga Mariusz Rumak Pko bp ekstraklasa Piłka nożna
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN
![Obrazek news: Pogoń Szczecin ma nowego bramkarza [OFICJALNIE]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fpogon-szczecin-kibice-1_min2.webp&w=256&q=75)














