Fot. Screen Kanał SportowyPaweł Sokolnicki, asystent Szymona Marciniaka z MŚ w 2022 roku, wysłał do PZPN list, w którym między innymi skrytykował Centrum VAR i sposób szkolenia sędziów. Decyzją związku nie znalazł się w obsadzie 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W środowisku pojawiały się głosy, że mogła być to forma kary za jego krytyczne uwagi. Do sprawy w programie "Ekstraklasa po godzinach" odniósł się szef Kolegium Sędziów, Marcin Szulc.
- Obsada jest tworzona na bieżąco. Ani ja, ani - myślę - całe prezydium Kolegium Sędziów nie mamy w zwyczaju mścić się na kimkolwiek. Dlatego absolutnie nie łączyłbym nieobecności Pawła Sokolnickiego w obsadzie sędziowskiej z tym - oznajmił Marcin Szulc w programie "Ekstraklasa po godzinach" na antenie Canal+Sport.
Co dalej z Pawłem Sokolnickim? Szef Kolegium Sędziów zabrał głos
Czy zatem sędzia Paweł Sokolnicki wróci do sędziowania w najbliższej kolejce PKO BP Ekstraklasy?
- Te obsady są jeszcze robione. Na pewno sami zainteresowani dowiedzą się jako pierwsi. Zazwyczaj sędziowie otrzymują od obserwatorów rozpiskę w poniedziałek, natomiast jesteśmy w takim szczególnym czasie, w którym mamy przed sobą - w krótkim czasie - rozgrywki ligowe, ponad 25 meczów w Pucharze Polski i znowu kończymy rozgrywkami ligowymi. Obsada będzie zakomunikowana jutro - zakomunikował Marcin Szulc w tym samym programie.
Następnie prowadzący program "Ekstraklasa po godzinach" Filip Surma zapytał przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN o to jak odebrał list - jako atak na środowisko czy troskę? Szulc uciekł od odpowiedzi. Jego wypowiedź skręciła w inną stronę.
- Przede wszystkim byłem zdziwiony, bo nie byłem adresatem tego listu. Otrzymałem go dopiero po jakimś czasie, więc uważam, że droga służbowa nie została zachowana Jeśli którykolwiek z sędziów, w tym rzecz jasna Paweł Sokolnicki, miałby jakieś uwagi dotyczące funkcjonowania Kolegium Sędziów, szkolenia sędziów, innych problemów wynikających z funkcjonowania Kolegium Sędziów, to uważam, że pierwszym punktem powinien być kontakt z Kolegium Sędziów PZPN. Rozumiem, że Paweł może nie ma do mnie jakiegoś zaufania, stąd nie zgłosił się do mnie bezpośrednio, natomiast jeśli nie do mnie, to powinien zgłosić się do prezesa Polskiego Związki Piłki Nożnej, Cezarego Kuleszy lub Sekretarza PZPN-u, Łukasza Wachowskiego, i taką drogą powinien pójść. Jestem pewien, że żaden zawodnik nie pójdzie do prasy zanim nie porozmawia ze swoim trenerem lub pracodawcom - powiedział Szulc.
Sokolnicki w liście do władz PZPN napisał, że "sędziowie są nieprzeszkoleni w sposób profesjonalny jak ma to miejsce w poważnych organizacjach piłkarskich z zakresu funkcjonowania nowego systemu Hawk-eye. Do zarzutów odniósł się Szulc.
- Szkolenia odbyły się przed sezonem. W centrum VAR mogliśmy przeprowadzić określoną ilość szkoleń. Natomiast trzeba jasno zauważyć, że poprzedni system - EBS - jak i system - Hawk-eye - są systemami, który rekomenduje FIFA i jako systemy oprogramowania nie wpływają na procedurę zgodnie z protokołem VAR. Oba systemy działają bardzo podobnie. To nie jest jakaś nowość dla naszych sędziów. Zdecydowanie więcej czasu w procedowaniu czy nauce tego systemu leży po stronie operatorów - mówił.
Ekstraklasa Paweł Sokolnicki Marcin Szulc Pzpn Piłka nożna Polska
Oglądaj mecze online









