Marta Fernandez Jimenez / shutterstockPrzed Borussią Dortmund pierwszy mecz w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Niko Kovač przestrzega przed lekceważeniem Villarrealu, który w poprzednim sezonie zajął trzecie miejsce w La Liga. Trener przekazał również najnowsze informacje dotyczące sytuacji kadrowej zespołu.
Kovač docenia klasę Villarrealu
Borussia Dortmund rozpocznie rywalizację w Lidze Mistrzów od domowego spotkania z Villarrealem. Obie drużyny mierzyły się już w poprzednim roku, gdy niemiecki zespół wygrał na Signal Iduna Park 4:0. Niko Kovač uważa jednak, że tamten wynik nie powinien mieć wpływu na przygotowania do najbliższego meczu.
„Villarreal zakończył poprzedni sezon na trzecim miejscu i po raz drugi z rzędu gra w Lidze Mistrzów. Zazwyczaj trzy pierwsze miejsca w Hiszpanii są zarezerwowane dla Barcelony, Realu Madryt i Atlético Madryt. Jeśli uda się przebić do tej grupy, to naprawdę wiele mówi” – powiedział 54-letni szkoleniowiec.
Kovač określił hiszpański zespół mianem silnej drużyny, która prezentuje typowy hiszpański styl gry. Villarreal ma obecnie nowego trenera, ale nadal opiera swoją grę na długim utrzymywaniu się przy piłce.
„Są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie i dokładni w swoich działaniach. Kiedy mają piłkę, popełniają bardzo niewiele błędów. Będziemy musieli ograniczyć czas ich posiadania. Gdy to my będziemy przy piłce, oni nie będą mogli grać po swojemu i będą musieli częściej się bronić. Mam nadzieję, że zadziała to na naszą korzyść. To będzie bardzo trudny mecz” – dodał trener Borussii Dortmund.
Problemy kadrowe Borussii Dortmund
W spotkaniu z Villarrealem nie wystąpią kontuzjowani Jannis Konstantelias i Emre Can. Zabraknie również Nico Schlotterbecka, który odbywa karę zawieszenia za czerwoną kartkę. Poza kadrą pozostanie także Rami Bensebaini, pauzujący za nadmiar żółtych kartek z poprzedniego sezonu.
Niko Kovač poinformował, że Filippo Mané nie wróci do gry przed przerwą reprezentacyjną. „Zakładamy, że przed przerwą reprezentacyjną nic się nie zmieni. Na pewno wróci po niej” – przekazał szkoleniowiec.
Daniel Svensson i Konstantinos Karetsas nie wzięli udziału w poniedziałkowym treningu, ale ich absencja była związana wyłącznie z zarządzaniem obciążeniami. Obaj zawodnicy są w pełni zdrowi i mogą zagrać w meczu z Villarrealem.
Felix Nmecha potrzebuje czasu
Trener Borussii Dortmund odniósł się również do sytuacji Felixa Nmechy. Reprezentant Niemiec nie jest jeszcze w optymalnej formie fizycznej po udziale w mistrzostwach świata i nietypowym okresie przygotowawczym.
„Felix nie jest jeszcze na poziomie, na którym mógłby i będzie w przyszłości. Oczywiście brał udział w mistrzostwach świata, a okres przygotowawczy nie wyglądał tak, jak zwykle. Potrzebuje czasu – damy mu ten czas. Fizycznie nie jest jeszcze na poziomie, na którym powinien być i na którym już wcześniej był. To jednak przyjdzie” – wyjaśnił Kovač.
Szkoleniowiec zaznaczył również, że w razie potrzeby jego drużyna może zagrać w ustawieniu z czterema obrońcami. „Nie byłoby dla mnie problemem, gdybyśmy zagrali czwórką defensorów. Jeśli zajdzie taka potrzeba, poradzimy sobie. Obecnie mamy pięciu zawodników, którzy mogą występować na trzech pozycjach w obronie” – powiedział.
Niko Kovac:
– BVB Newsblog (@bvbnewsblog) September 7, 2026
"Nothing out of the ordinary happened today. Svensson and Karetsas are top fit and can play tomorrow."#BVB pic.twitter.com/cWdgHPSL3T
Liga Mistrzów Piłka nożna Borussia dortmund Liga mistrzów Villarreal Konstantinos Karetsas Felix Nmecha Daniel Svensson Villarreal cf
Odbierz Voucher na 90 dni
Oglądaj mecze na żywo przez VPN













