Jay Hirano / ShutterstockLando Norris i Oscar Piastri nie zdołali włączyć się do walki o zwycięstwo podczas Grand Prix Włoch. Kierowcy McLarena ukończyli wyścig na czwartej i piątej pozycji, tracąc niemal 19 sekund do triumfującego Andrei Kimiego Antonellego. Norris przyznał, że tempo Mercedesa na torze Monza było dla niego dużym zaskoczeniem.
Mercedes poza zasięgiem McLarena
Lando Norris przystępował do rywalizacji na Monzy z dużymi nadziejami po dwóch zwycięstwach odniesionych przed letnią przerwą oraz tuż po niej. Brytyjczyk triumfował w Grand Prix Węgier i Grand Prix Holandii, dzięki czemu ponownie liczył się w walce o obronę mistrzowskiego tytułu.
Na włoskim torze McLaren nie był jednak w stanie nawiązać walki z Mercedesem. Mimo korzystania z jednostek napędowych tej samej firmy co główni rywale, samochody zespołu z Woking wyraźnie ustępowały tempem. Andrea Kimi Antonelli odniósł pierwsze zwycięstwo w Formule 1, zostając pierwszym od 60 lat włoskim kierowcą, który wygrał na Monzy.
George Russell dopełnił dublet Mercedesa, a na najniższym stopniu podium stanął Max Verstappen z Red Bulla. Norris ukończył wyścig na czwartej pozycji, a Piastri był piąty. Obaj kierowcy McLarena stracili do Antonellego około 19 sekund.
Lando Norris wskazał problemy McLarena
Norris uważa, że jednym z kluczowych momentów jego wyścigu była walka z Pierre’em Gaslym. Francuz, który sensacyjnie zdobył pole position, po starcie został wyprzedzony przez kierowców walczących o zwycięstwo, a następnie rywalizował z reprezentantem McLarena.
„Tym, co zdecydowało o moim wyścigu, było to, że za każdym razem traciłem czas do kierowców przede mną i nie miałem za sobą żadnego samochodu, który mógłby mnie holować. Kiedy walczyłem z Pierrem, straciliśmy dwie sekundy i zniknęła moja przewaga nad zawodnikami z przodu” – powiedział Norris.
„Powoli ich doganiałem, ale gdy znaleźliśmy się w czystym powietrzu, byliśmy szokująco wolni. Nasze tempo było po prostu fatalne. Potrzebowaliśmy kogoś, kto by nas ciągnął, żebyśmy mogli rywalizować. Wtedy byliśmy na znacznie bardziej wyrównanym poziomie. Jestem jednak zdumiony tempem Mercedesa” – dodał kierowca McLarena.
McLaren ma przed sobą pracę nad samochodem
Zdaniem Norrisa wynik Grand Prix Włoch nie był całkowitym zaskoczeniem, ponieważ już podczas kwalifikacji było widać, że McLaren nie dysponuje tempem pozwalającym na walkę o podium. Brytyjczyk podkreślił, że zespół musi poprawić zachowanie samochodu w kilku kluczowych obszarach.
„Widzieliśmy w poprzednich wyścigach, że Red Bull potrafi być bardzo szybki na tego typu torach. Ma wysoką prędkość maksymalną i ponownie znalazło to potwierdzenie. Byli od nas lepsi” – ocenił Norris.
„Jednocześnie było jasne, że Mercedes wciąż znajduje się w innej lidze w porównaniu z nami. W ostatnich kilku wyścigach wygrywaliśmy z większą przewagą, podczas gdy oni walczyli wtedy o dobre punkty. Tym razem nie byliśmy nawet blisko rywalizacji o dwie pierwsze pozycje” – kontynuował.
Kierowca McLarena wskazał, że zespół powinien skupić się między innymi na wolnych i średnio szybkich zakrętach, stabilności samochodu oraz prędkości na prostych. „Jeśli uda nam się to poprawić, wiele problemów zostanie rozwiązanych” – stwierdził Norris.
Grand Prix Włoch pokazało, że McLaren nadal musi znaleźć dodatkowe osiągi, jeśli chce regularnie walczyć z Mercedesem i Red Bullem. Po dwóch zwycięstwach z rzędu Norris na Monzy musiał zadowolić się miejscem tuż za podium.
Lights out: Take 2 🎬
– Formula 1 (@F1) September 7, 2026
And a great restart from Franco 💪#F1 #ItalianGP pic.twitter.com/Zx1J3aQ51G
Formuła 1 Formuła 1 Grand prix włoch Lando norris Mclaren Mercedes Andrea Kimi Antonelli George russell
Oglądaj mecze online
Oglądaj mecze na żywo przez VPN










