Nowy trener Widzewa Łódź nie ma wątpliwości po debiucie. "W tej drużynie drzemie potencjał”"

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Nowy trener Widzewa Łódź nie ma wątpliwości po debiucie. "W tej drużynie drzemie potencjał”"Fot. YouTube / Legia Warszawa

Mateusz Stolarski po nieco ponad dwóch miesiącach wrócił do pracy w Ekstraklasie i w debiucie wypadł dobrze. Prowadzony przez niego Widzew Łódź zremisował na wyjeździe 1:1 z Legią Warszawa w ramach 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Na początku pomeczowej konferencji prasowej 33-letni szkoleniowiec podsumował to spotkanie.

Stolarski przemówił po debiucie w Widzewie Łódź

- Zdecydowałem się przejąć Widzew dwa dni przed meczem z Legią, bo uznałem, że na podstawie tego spotkania będę mógł wyciągnąć najwięcej informacji na temat drużyny, zarówno pod względem mentalnym - przygotowania do meczu, jak i piłkarskim. Uważam, że w tej drużynie drzemie potencjał. Wszyscy prawdopodobnie patrząc na skład Widzewa to wiedzą. Natomiast myślę, że stabilizacja w naszej grze i po oknie transferowym będzie dla nas korzystna - zaczął Mateusz Stolarski na konferencji prasowej po meczu z Legią Warszawa (1:1).

- Jeśli chodzi o grę i liczbę stworzonych sytuacji, to jestem usatysfakcjonowany, bo mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Trzeba szanować rywala, bo to Legia objęła prowadzenie, a potem Augustyniak mógł zdobyć drugą bramkę. Uważam, że remis to sprawiedliwy wynik, który nie krzywdzi żadnej ze stron. Cieszy mnie, że najgorszy moment mieliśmy do bramki dla Legii, a potem, gdy wyrównaliśmy, byliśmy dla niej bardzo trudnym rywalem. Jestem zadowolony z postawy drużyny, ale skoro Legia nie wykorzystała swoich okazji, a my mieliśmy szanse, to możemy mówić o niedosycie - dodał.

Został również zapytany o to, w jakim stopniu plan przygotowany na to spotkanie był pomysłem Vukovicia, a w jakim jego własną koncepcją.

- Moją rolą w ciągu tych dwóch dni było to, żeby nie przekombinować i nie spróbować nadrobić całego swojego sposobu gry w dwa dni. Sposób pressingu na połowie przeciwnika był pomysłem trenera Aleksandara Vukovicia i jego sztabu. Jeżeli chodzi o obronę niską, to widać było tą zmianę, że Giannis Papanikolaou schodził pomiędzy stoperów i broniliśmy w piątkę. Zastosowaliśmy to, dlatego, że spodziewaliśmy się dwóch ustawień Legii, ale wiedzieliśmy, że jeżeli zaczną systemem 3-4-3 i tak w pewnym momencie wprowadzą drugiego napastnika i będą chcieli wykonywać te długie dośrodkowania, więc uważałem, że potrzebujemy więcej ludzi w polu karnym i to była zmiana, którą ja wprowadziłem - zaznaczył.

- Jeżeli chodzi o ofensywę, to coś nad czym mocno się skupiliśmy, to to, żeby spróbować przeprowadzić parę akcji środkiem. Widzew za trenera Aleksandar Vukovicia bardzo dobrze funkcjonował na skrzydłach. Czasem chcieliśmy zachowywać pomiędzy grą bokami a środkiem. Jestem zadowolony ze stoperów, którzy kilka razy próbowali wprowadzić piłkę do Karola Świderskiego czy Sebastiana Bergiera. Dzisiaj bardzo podobał mi się środek pola, który był agresywny. Nawet jak straciliśmy piłkę, to bardzo doskakiwał w tej fazie przejściowej do tego, żeby odzyskać tę piłkę. Coś, do czego mam uwagi. Uważam, że gdybyśmy mieli jeden dzień więcej to moglibyśmy potrenować i zrobić lepiej to kontrataki, bo uważam, że w fazach przejściowych, kiedy odbieraliśmy piłkę, mogliśmy być skuteczniejsi - kontynuował.

Stolarski o sytuacji kadrowej

Stolarski zabrał również głos na temat sytuacji kadrowej przed kolejnym meczem z Wieczystą Kraków.

- Jusuf prawdopodobnie wróci do treningów od jutra. Teraz trenował indywidualnie. Myślę, że są duże szanse, że będzie w kadrze meczowej na spotkanie z Wieczystą Kraków. Jeśli chodzi o Paulinho i Malesha. W przypadku Malesha są szanse, że będzie w treningu dwa dni przed meczem z Wieczystą. Paulinho nie będzie dostępny na Wieczystą. Być może w pełni będzie dopiero dostępny po przerwie na kadrę. Juljan Shehu jest gotowy 50-50. To nie jest moment sezonu, aby podejmować ryzyko, które może go kompletnie wykluczyć. Tym bardziej, że zastałem Frana Alvareza, Daniego Silvę czy Emila Kornviga w dobrej dyspozycji. Jeszcze jest Lindon Selahi, mogący grać na pozycji sześć czy osiem, więc tutaj nie ma aż takiej walki, żeby go wprowadzić. Najbardziej jesteśmy ograniczeni na bokach. Bo dzisiaj zmieniliśmy Klukowskiego, Fornalczyka i Stiepa. Jeżeli coś by się stało Fornalczykowi, to musielibyśmy kombinować - zaznaczył.

Po 8. kolejkach Widzew Łódź zajmuje 11. miejsce w tabeli, mając na koncie osiem punktów.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Widzew łódź Mateusz Stolarski Piłka nożna Ekstraklasa

Komentarze użytkowników