Marcin Kadziolka / Shutterstock.comChoć zima 2026 roku jest oficjalnym pożegnaniem Kamila Stocha z profesjonalnie uprawianym sportem, polscy fani mogą odetchnąć z ulgą w kwestii drugiego z naszych weteranów. Piotr Żyła potwierdził, że po sezonie 2025/26 nie zamierza kończyć sportowej kariery. 39-latek w szczerej rozmowie z „Faktem” przyznał jednak, że wizja emerytury była bliżej, niż mogłoby się wydawać.
Żyła, znany ze swojego optymizmu, po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o momentach zawahania. Wiek oraz słabsza dyspozycja w ostatnich latach sprawiły, że skoczek poważnie rozważał zmianę roli z zawodnika na kibica.
-Zastanawiałem się, czy to nie jest ten moment, żeby zacząć oglądać skoki z boku, z pozycji widza. Mam już swoje lata, a najlepsze wyniki prawdopodobnie za sobą. - wyznał Wiślanin.
Piotr Żyła kontynuuje karierę
Co zatem sprawiło, że Piotr zostanie na skoczni? Jak sam twierdzi, wygrała miłość do sportu i wewnętrzna motywacja. Żyła wciąż czuje w sobie "płomień", który chce przekuć w sukcesy. Skoczek zamierza wyeliminować błędy z poprzedniej zimy i skupić się na przygotowaniach.
Ostatnie trzy sezony były dla Żyły trudne. Od czasu zdobycia złota na normalnej skoczni w Planicy (2023), zawodnik miewał spore problemy z regularnością. Zamiast walki o podia, często musiał bić się o awans do finałowej trzydziestki, a sporadycznie pojawiał się nawet w Pucharze Kontynentalnym.
Mimo to, pojedyncze udane skoki pokazują, że 39-latek wciąż dysponuje dużym potencjałem fizycznym. Sam zainteresowany upatruje przyczyn słabszej formy w sferze mentalnej, którą zamierza uporządkować przed kolejnymi startami.
Oglądaj mecze za darmo








![Obrazek news: Cztery gole w meczu Arka Gdynia - Zagłębie Lubin! [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-07-apr-2026-09-01-pm-2269_min2.webp&w=256&q=75)