Pochettino ostro o sprawie Manchesteru City: „Żadna kara nie naprawi tego, co się stało”

Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Obrazek newsa : Pochettino ostro o sprawie Manchesteru City: „Żadna kara nie naprawi tego, co się stało”Shutterstock/stefanodeang

Manchester City może zostać ukarany za naruszenia finansowych zasad Premier League. Mauricio Pochettino, obecny selekcjoner reprezentacji USA i były trener Tottenhamu, uważa, że ewentualna kara nie zrekompensuje skutków sprawy. Zwrócił też uwagę na pytania o skuteczność kontroli i równe traktowanie klubów.

Pochettino o zarzutach wobec Manchesteru City

Według informacji „The Athletic” Manchester City uznano za winny w 114 z 115 zarzutów dotyczących naruszenia finansowych zasad Premier League w latach 2009–2018. Na oficjalną decyzję w sprawie ewentualnych konsekwencji dla klubu wciąż trzeba jednak poczekać. Wśród możliwych sankcji wymienia się wysoką grzywnę, odjęcie punktów lub odebranie trofeów, a także wykluczenie z angielskiej elity.

Pochettino prowadził Tottenham w latach 2014–2019, czyli w okresie obejmującym cztery sezony, których dotyczą zarzuty wobec City. W rozmowie z ESPN argentyński szkoleniowiec powiedział: „Żaden rodzaj kary nie naprawi tego, co już się wydarzyło. Jeśli są winni, oznacza to, że mechanizmy kontrolne Premier League zostały poważnie naruszone”.

Trener odniósł się również do różnic między zarzutami wobec City a karami nakładanymi na inne kluby, między innymi Nottingham Forest i Everton. „Kiedy uznaje się kogoś za winnego w 114 z 115 punktów, niezwykle trudno określić, jaka kara byłaby sprawiedliwa. Nottingham Forest i Everton również naruszyły zasady, ale otrzymały różne sankcje – odjęcie punktów lub grzywny. Naturalnie pojawia się pytanie, gdzie były organy kontrolne, skoro doszło do tak poważnego łamania przepisów? To zdumiewa mnie najbardziej. Sytuacja jest bardzo poważna, a skala sprawy budzi niedowierzanie” – stwierdził.

Pochettino wyraził także wątpliwości dotyczące równego traktowania klubów. „Dlaczego kontrole wobec nas w Tottenhamie były tak surowe, a wobec innych nie? Jeśli rzeczywiście złamano 114 zasad, żyliśmy w okresie oszustwa. Być może to, co osiągnięto i świętowano, wcale nie było prawdziwe, a wyniki, które nie były tak dobre, mogłyby wyglądać inaczej” – powiedział.

Na koniec podkreślił, że sprawa ma znaczenie dla przyszłości futbolu. „Przeżyliśmy okres, w którym sprawiedliwość sportowa w praktyce nie istniała. Jeśli te zarzuty się potwierdzą, trudno będzie naprawić to, co się stało. Mam nadzieję, że przynajmniej zagwarantuje to pełną równość w przyszłości. Już wtedy, gdy z Tottenhamem walczyliśmy o tytuł z Chelsea, mówiłem, że byli lepsi, bo zdobyli więcej punktów, ale zrobili to, łamiąc zasady” – podsumował.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Premier League Ligi zagraniczne Piłka nożna Premier league Manchester city Tottenham Usa

Komentarze użytkowników