Logo Motor LublinOrlen Oil Motor Lublin po raz pierwszy wjechał na swój tor w czwartek przed południem (12 marca), ale przygotowana po zimie nawierzchnia okazała się za słaba - pierwsze próby szybko przerwano z powodu problemów z torem.
Tor nie nadawał się do ćwiczeń
Prace przy nawierzchni na Alejach Zygmuntowskich trwały od początku marca, jednak po około półtora tygodnia efekt był nadal daleki od idealnego. Tor nie zdążył dobrze "związać się" po pozimowych przygotowaniach, co sprawiało, że jazda była niebezpieczna i utrudniona.
Na torze jako pierwsi pojawili się Bartosz Zmarzlik i Kacper Woryna, ale po kilku okrążeniach obaj podjęli decyzję o zaprzestaniu treningu. Obaj zawodnicy odpuścili jazdę po kilku okrążeniach, bo warunki nie pozwalały na sensowne przećwiczenie ustawień i przejazdów.
Planowany trening w Gorican odwołany na rzecz Lublina
Początkowo zespół miał zaplanowany trening w Gorican w dniach 12-14 marca, jednak podjęto decyzję o przeprowadzeniu sesji w Lublinie. Decyzja o pozostaniu i próbie jazd w Lublinie nie przyniosła oczekiwanych rezultatów - brak czasu na dokładne przygotowanie nawierzchni spowodował, że treningi trzeba było szybko wstrzymać.
Klub będzie musiał przed kolejnymi jazdami poprawić przygotowanie toru, by uniknąć podobnych problemów i zapewnić zawodnikom bezpieczeństwo oraz sensowny czas na trening.
Źródło: Przegląd Sportowy / Onet
Oglądaj mecze za darmo














