Trener Lecha Poznań broni Agnero przed meczem z Wisłą Kraków. "Jest naszym napastnikiem numer jeden"

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Trener Lecha Poznań broni Agnero przed meczem z Wisłą Kraków. "Jest naszym napastnikiem numer jeden"Shutterstock/Maciej Rogowski

W meczu 1/16 finału STS Pucharu Polski Siarka Tarnobrzeg - Lech Poznań Yannick Agnero musiał opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie. Iworyjski napastnik otrzymał bowiem dwie żółte kartki. Na konferencji prasowej Niels Frederiksen zabrał głos w sprawie sytuacji 23-latka.

Niels Frederiksen zabrał głos przed meczem z Wisłą Kraków. Oto co powiedział o Yannicku Agnero

W środę Lech Poznań przegrał 0:1 z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg i odpadł z Pucharu Polski. Pod koniec pierwszej połowy mistrzów Polski osłabił Yannick Agnero. Iworyjczyk pierwszą żółtą kartkę obejrzał w 21. minucie za kopnięcie rywala w polu karnym podczas próby wykonania przewrotki. Drugim kartonikiem został ukarany w doliczonym czasie gry. Wówczas piłka odskoczyła mu od nogi, a próbując ratować sytuację, sfaulował przeciwnika, i w konsekwencji został odesłany przez sędziego do szatni. Siarka wykorzystała grę w przewadze i zwycięskiego gola zdobyła w 64. minucie. Trener Niels Frederiksen na konferencji prasowej przed meczem z Wisłą Kraków wypowiedział się na temat Agnero.

- Historia Yannicka Agnero w tych ostatnich tygodniach jest typową historią piłkarza, bo najpierw zdobył dwie bramki w dwóch kolejnych meczach ligowych. Wszyscy mówili, że dobrze gra i teraz jest jego dobry okres, a następnie przytrafił mu się mecz, w którym zszedł po dwóch żółtych kartkach. Oczywiście, że utrudnił położenie naszej drużyny w ostatnim spotkaniu, ale tak to w życiu piłkarza jest, że ta ścieżka przebiega czasami czasem w dół. W moim odczuciu w tych ostatnich spotkaniach Yannick pokazał się z dobrej strony. Strzelał dla nas gole, zdobył także bardzo ważną bramkę w Warszawie - mówił Niels Frederiksen.

- Obecnie nie rywalizuje o tę pozycję numer jeden z Mikaelem Ishakem, bo Mikael jest kontuzjowany i to Yannick jest teraz naszym napastnikiem numer jeden. Moim zdaniem ma Yannick wszelkie predyspozycje i jakość do tego, żeby tym napastnikiem numer jeden być. Jestem zadowolony z tego, że mam takiego zawodnika na tej pozycji. To wciąż młody piłkarz. Oczywiście, że nabiera doświadczenia, w dalszym ciągu się uczy i rozwija. W klubie takim jak Lech Poznań naszym zadaniem jest rozwijanie zawodników. Oprócz rozwoju zawodnika, musimy okazać mu też wsparcie i wierzyć w niego. Ja wierzę w niego - podkreślił.

Sytuacja zdrowotna Lecha Poznań przed meczem z Wisłą Kraków

Trener Frederiksen potwierdził, że do kadry meczowej na starcie z Wisłą Kraków wraca Robert Gumny, który zmagał się z urazem mięśniowym. Zabraknie natomiast Wojciecha Mońki, Allahyara Sayyadmanesha, Mikaela Ishaka, Alexa Douglasa, Joao Moutinho i Alego Gholizadeha. Trener Lecha zdradził, kiedy trzech pierwszych wymienionych graczy wróci do gry.

- Coraz bliżej powrotu są Wojciech Mońka i Allahyar Sayyadmanesh. W ich przypadku także ta rehabilitacja przebiega w dobry sposób. Spodziewamy się, że do gry wrócą po listopadowej przerwie reprezentacyjnej Najnowszą kontuzją jest uraz Mikaela Ishaka. W jego przypadku będziemy potrzebowali nieco więcej czasu niż w przypadku wcześniej wymienionej dwójki. Prawdopodobnie będzie do naszej dyspozycji trochę po przerwie reprezentacyjnej. Tydzień może ciut dłużej - zdradził Frederiksen.

Mecz Lech Poznań - Wisła Kraków odbędzie się w sobotę, 31 października, o godzinie 17:30.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Ekstraklasa Lech poznań Niels Frederiksen Piłka nożna Puchar polski Siarka Tarnobrzeg Wisła kraków Yannick Angero

Komentarze użytkowników