Trener Lecha Poznań nie ma wątpliwości po zwycięstwie z Legią. "Mecz skończył się po czwartym golu"

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Trener Lecha Poznań nie ma wątpliwości po zwycięstwie z Legią. "Mecz skończył się po czwartym golu"Fot. YouTube / Lech Poznań (Lech TV)

Lech Poznań pokonał przed własną publicznością Legię Warszawa 4:0. Po meczu trener Niels Frederiksen nie krył swojego zadowolenia.

Trener Niels Frederiksen zabrał głos po zwycięstwie z Legią Warszawa

Wszystkie gole padły w pierwszej połowie, a na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Mikael Ishak, a raz Ali Gholizadeh i Michał Gurgul. Dla Lecha była to najwyższa wygrana przeciwko Legii Warszawa.

- Powiedziałem to też zawodnikom od razu po meczu, że mamy dzisiaj sporo powodów do tego, żeby się dzisiaj cieszyć. Było dużo pozytywów w naszej grze. Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele ludzi powie, że to czerwona kartka zdecydowała o rezultacie tego meczu, aczkolwiek apeluję o to, aby pamiętać, że prowadziliśmy już w tym momencie 1:0. Naturalnie, czerwona kartka miała wpływ na przebieg tego spotkania, ale my musieliśmy pokazać swoją jakość w kolejnych minutach, co też nam się udało. Wiemy, że grając 10 na 11 Legia zapewne miała taki plan, żeby jak dłużej utrzymać ten wynik, a w końcówce podjąć ryzyko i doprowadzić do wyrównania, ale nie pozwoliliśmy na taki plan z racji tego, że mieliśmy bardzo dużo jakości w swoich poczynaniach, stąd gol numer 2, 3 i 4. Tak naprawdę chyba mecz skończył się po tym czwartym golu i myślę, że ta nasza jakość była dzisiaj kluczowa dla losów tego spotkania. Patrząc całościowo, możemy być zadowoleni z tego meczu - powiedział Niels Frederiksen na konferencji prasowej po meczu z Legią Warszawa.

W rundzie jesiennej, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, Lech Poznań strzelił 34 gole w 15 spotkaniach, co daje średnią 2,26 bramki na mecz. To jeden z elementów, który Kolejorz poprawił w tym roku.

- Dla mnie ważne jest to, że po każdy takim przekonującym zwycięstwie drużyna zyskuje pewność przed tymi ostatnimi czteroma meczami w tym sezonie. Właśnie wejdziemy w nią z taką odpowiednią pewnością siebie. W moim odczuciu mamy zdecydowanie największą siłę w ofensywie w Ekstraklasie, co jeszcze nie było taką regułą jesienią. Jeszcze nie było tego widać, mieliśmy trochę problemów zdrowotnych pozostało też kilku zawodników, których musieliśmy w pełni wprowadzić do drużyny. Tak naprawdę po średniej punktowej widać rozwój drużyny. Po przerwie zimowej wynosi ona ok. 2 punktów na mecz. Jeszcze jesienią ona wynosiła ok 1,5 punktów, więc widać, jak ta drużyna się rozwija. Wiem, że jest różnica pod kątem tego, w jaki sposób drużyna zbiera punkty, ale to pokazuje rozwój tej drużyny. Teraz mamy dużo jakości w ofensywie, która w tym zespole była, ale musieliśmy czekać na powrót zawodników po kontuzjach i na to, żeby zaadoptować - wyjaśnił trener Lecha Poznań.

Wytłumaczył również, dlaczego od pierwszej minuty na pozycji środkowego obrońcy zagrał Robert Gumny zamiast Antonio Milicia.

- Muszę przyznać, że to były dla mnie takie dwa znaki zapytania przed tym meczem. Wiemy, że Antonio Milić dysponuje niepodważalną jakością, ale też w głowie mieliśmy to, że wrócił do nas do treningów dopiero w piątek, więc i to, biorąc również po uwagę fakt, że Robert Gumny zagrał bardzo dobre zawody w Szczecinie i widzieliśmy, że jest gotowy do tego, żeby powtórzyć tak dobry występ, spodziewaliśmy się też tego, że zawodnik na środku obrony będzie toczył cały czas pojedynki z oboma napastnikami Legii i wiedzieliśmy też, że Antonio na 90 minut może nie być dzisiaj gotowy, a chciałem uniknąć sytuacji, w której musiałbym go po 60. minutach zdjąć. Takich sytuacji, w których zmieniasz stopera po 60. minutach, ona nie jest za bardzo pożądana, więc chcieliśmy tego uniknąć, stąd decyzja, że Robert Gumny - mówił Frederiksen.

Po 30. kolejkach PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań jest liderem tabeli, mając na koncie 52 punkty. Przewaga drużyny Nielsa Frederiksena nad drugim Górnikiem Zabrze wynosi trzy punkty.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Ekstraklasa Niels Frederiksen Lech poznań Legia warszawa Ekstraklasa Piłka nożna Antonio milić Robert gumny

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3