Shutterstock/Maciej RogowskiLech Poznań przygotowuje się do rundy wiosennej sezonu 2025/2026. W pierwszych dniach piłkarze Nielsa Frederiksena przeszli badania medyczne i testy wydolnościowe. Odbyli też kilka jednostek treningowych na boisku oraz na siłowni. Przed wylotem na obóz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen, rozmawiał z dziennikarzami. Zabrał głos m.in. ws. transferów, swojej przyszłości, powrotów i nowym szkoleniowcu w jego sztabie.
O Andy'm Parslowie:
Nową twarzą w sztabie szkoleniowym Lecha Poznań jest Andy Parslow, który na stanowisku asystenta zastąpił Markusa Uglebjerga. Kulisy jego przenosin ujawnił Niels Frederiksen.- Byłem w Danii, gdzie odwiedziłem rodzinę i przyjaciół. To był fajny czas. Była przestrzeń na odpoczynek, ale i na planowanie drugiej części sezonu. Ten okres wykorzystaliśmy również na poszukiwania następcy Markusa Uglebjerga. Mieliśmy spotkania z kilkoma różnymi kandydatami, ale w końcu zaprosiliśmy Andy'ego Parslowa - mówił Frederiksen.
- Myślę, że najważniejsze było jego doświadczenie, odpowiadanie za stałe fragmenty gry w klubach z Championship i wyniki, które nam pokazał - powiedział.
O Plamenie Andreevie:
Zimą szeregi Kolejorza wzmocnił Plamen Andreev, który będzie rywalizował o miejsce w składzie z Bartoszem Mrozkiem. - Dobrze, że jest z nami. Dzięki temu transferowi podnieśliśmy poziom rywalizacji w bramce. Uważam, że jest bardzo dobrym bramkarze. Jest bardzo młody. Choć nie tak młody jak niektórzy bramkarze z naszej Akademii, których mamy w składzie. Myślę, że jego transfer będzie dobry dla drużyny. Teraz mamy rywalizację w drużynie. Najlepszy bramkarz będzie bronił - podkreślił.
O odejściu Sindre Tjelmelanda:
Po zakończeniu obecnego sezonu z klubu odejście Sindre Tjelmeland, który latem będzie odpowiadać za wyniki pierwszej drużyny Molde. - Dla mnie najważniejsze jest to, że jestem w stu procentach przekonany, że Sindre przez najbliższe pół roku będzie dawał z siebie wszystko dla tego klubu. Pod koniec lata wygasa mu kontrakt, a od lata będzie w Molde, ale na razie będzie w całości skupiony na pracy tutaj. Więc dla mnie to żaden problem, to naturalne, że ma ambicje, by zostać pierwszym trenerem - mówił.
O transferach
Co z innymi transferami? - Ciężko powiedzieć coś na pewno, kiedy wciąż do końca okna transferowego wciąż zostało kilka tygodni. Może coś się wydarzy, ale nie sądzę, że będziemy bardzo zajęci w zimowym oknie transferowym. Oczywiście będziemy mieć otwarte oczy, bo może się coś wydarzyć. My też nie wiemy, czy nagle nie sprzedamy jakiegoś zawodnika. Musimy brać taki scenariusz pod uwagę - ujawnił.
- Tak, numer 6. Mamy Gisliego Thordarsona, który prawdopodobnie będzie wkrótce gotowy do gry. Radosław Murawski także wróci. Prawdopodobnie nie będzie gotowy na pierwszy mecz, ale mam nadzieję, że będzie do mojej dyspozycji w lutym. Więc dla mnie nie jest to pilna sprawa, ale jeśli uda nam się znaleźć odpowiedniego kandydata na tę pozycję, który może mógłby być piłkarzem na lata, to może wtedy zdecydujemy się na transfer. Patrzymy też trochę w przyszłość. Niektórym zawodnikom kończą się kontrakty. Niektórzy prawdopodobnie zostaną sprzedani. Jeśli wiemy, że najpóźniej do lata musimy sprowadzić nowego zawodnika na daną pozycję, a w zimowym oknie pojawia się okazja, by sprowadzić go zimą, to oczywiście rozważymy. Ale to nie będzie bardzo pracowite okno - zaznaczył.
- Nie mamy w planach sprzedaży piłkarzy zimą. Ale jeśli nagle ktoś złoży ofertę w wysokości 20 mln euro za Wojciecha Mońkę, to trudno będzie powiedzieć " nie" - tłumaczył.
O przyszłości:
Kontrakt trenera Nielsa Frederiksena jest ważny do 30 czerwca 2026 roku. Priorytetem dla trenera jest obecnie skupienie się na drużynie, a nie rozmowa o swojej przyszłości. - Nie, nie rozmawialiśmy za bardzo na ten temat. W piłce nożnej pół roku to długo. A ja głównie skupiam się na przygotowaniu i meczach, a potem zobaczymy. Poinformujemy was o decyzji po jej podjęciu, a nie przed - podkreślił.
O zawodnikach powracających z kontuzji:
Do zajęć po problemach zdrowotnych wrócili m.in. Gisli Thordarson, Antonio Milić, Daniel Hakans, Ali Gholizadeh i Patrik Walemark. Z kolei Radosław Murawski ćwiczy indywidualnie na siłowni. - Stopniowo wprowadzamy ich do treningów. Podczas obozu przygotowawczego zobaczymy, jak z ich postępem, ale większość z nich powinna zacząć trening z drużyną. Prawdopodobnie nie wszyscy z nich będą w stanie trenować jednego dnia dwa razy, ale przynajmniej jedną jednostkę treningową powinni odbyć. Uważam, że większość z nich będzie gotowa do gry w pierwszych meczach rundy wiosennej. Niektórzy z nich mogą potrzebować jednego albo dwóch tygodni więcej - ujawnił.
O Kornelu Lismanie
Trener potwierdził medialne doniesienia dotyczące problemów zdrowotnych Kornela Lismana. - Przez ostatnie pół roku miał problemy ze łąkotką. Uporaliśmy się z bólem. W efekcie Kornel trenował i grał, ale teraz odnowił mu się ten uraz. W takim przypadku musimy zdecydować, czy dać mu zastrzyk, ale jeśli ten uraz cały czas się odnawiam to konieczna jest operacja i uważam, że się na nią zdecydujemy - zdradził.
O tym, nad czym drużyna skupi się na obozie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
- Bardziej skupimy się na ogólnych ćwiczeniach. Będziemy szlifować zarówno pewne aspekty gry zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Ale tak, jak już mówiłem wcześniej, nie będzie rewolucji. Nie będziemy zmieniać wiele rzeczy. Przywiążemy uwagę do szczegółów. Jednym z ważniejszych elementów, który poprawiliśmy w ostatniej części rundy jesiennej to obrona w polu karnym i jego okolicach. To prawdopodobnie był główny powód, dlaczego zaczęliśmy wygrywać więcej meczów. W ostatnich siedmiu meczach nie ponieśliśmy ani jednej porażki. Odnieśliśmy cztery zwycięstwa i trzy remisy. Jeśli spojrzymy sobie, z kim przyszło nam rywalizować, to mogę powiedzieć, że całkiem dobrze sobie poradziliśmy -
O sparingach:
Podczas zgrupowania w Abu Zabi Lech Poznań rozegra trzy sparingi. Zmierzy się z MKS Zilina (Słowacja), FC Noah (Armenia) i Dinamo Samarkanda (Uzbekistan). Dla trenera Nielsa Frederiksena wybór sparingpartnerów był nieistotny. - Dla mnie nie ma znaczenia to, z kim będziemy się mierzyć podczas okresu przygotowawczego. Ważne jest, żeby te drużyny prezentowały pewien poziom. Nie szukam drużyny, która gra z trójką obrońców, czwórką obrońców, dwoma napastnikami czy trzema napastnikami. To dla mnie w ogóle nie ma znaczenia - przekonywał.
O wyzwaniach gry na trzech frontach
Na wiosnę Lech będzie kontynuował grę na trzech frontach - w Ekstraklasie, STS Pucharze Polski i Lidze Konferencji Europy. Czy to jest wyzwanie? - Oczywiście, że tak. Jednak mamy już doświadczenie z jesieni. Wtedy rozegraliśmy 32 spotkania w kilka miesięcy. Ponadto, przez wiele tygodni musieliśmy grać dwa mecze w tygodniu. Myślę, że nauczyliśmy się bardzo dużo na temat tego, jak zarządzać siłami zawodników i zmianami w meczu, bez przeprowadzania zbyt wielu rotacji. Ale nigdy nie będziemy narzekać intensywny kalendarz, ponieważ chcemy grać jak największą ilość meczów, grać w europejskich pucharach i zajść tam tak daleko, jak tylko możliwe. Chcielibyśmy grać w europejskich pucharach do samego końca, jeśli to możliwe. Myślę, że możemy to zrobić. Myślę, że mamy dobry zespół i więcej zawodników na pozycjach. Bez wątpienia, w tym sezonie mamy więcej zawodników niż w poprzednim - mówił.
Kiedy Lech Poznań rozegra pierwszy mecz ligowy w rundzie wiosennej sezonu 2025/2026?
Pierwszy mecz ligowy w rundzie wiosennej Lech rozegra przed własną publicznością w sobotę, 31 stycznia, z Lechią Gdańsk. Starcie rozpocznie się o godzinie 20:15.
Źródło: Mecze24.pl
Ekstraklasa Ali gholizadeh Andy Parslow Bartosz Mrozek Daniel Hakans Ekstraklasa Gisli Thordarson Kornel Lisman Lech poznań Niels Frederiksen Patrik Walemark Piłka nożna Plamen Andreev Radosław murawski
Oglądaj mecze za darmo













