Shutterstock/Maciej RogowskiPo meczu Lech Poznań - Korona Kielce (6:1) Niels Frederiksen zabrał głos na temat zdrowi Wojciecha Mońki i Roberta Gumnego. Trener Kolejorza przyznał, że sytuacja pierwszego z wymienionych graczy okazała się poważniejsza, niż początkowo zakładano. Młody obrońca będzie musiał pauzować przez 3-4 tygodnie, natomiast Robert Gumny w najbliższym tygodniu ma rozpocząć treningi z zespołem.
Lech Poznań ma problem. Tyle potrwa przerwa Wojciecha Mońki
Wojciech Mońka doznał kontuzji w starciu z Bayerem Leverkusen w 2. kolejce Ligi Europy UEFA (0:4). Już w 15. minucie musiał opuścić boisko. Zastąpił go Terry Yegbe. Gumny z kolei nabawił się urazu w starciu ze Śląskiem Wrocław.
- Niestety w przypadku Wojciecha Mońki, te prognozy, że nic nie wydarzyło się po ostatnim meczu, nie okazały się prawdziwe. Rzeczywistość okazała się nieco bardziej pesymistyczna. Będziemy musieli poczekać na niego ok 3-4 tygodnie od teraz. To oczywiście jest zła wiadomość dla nas wszystkich, ale będziemy musieli sobie z nią poradzić. Jeżeli chodzi o Roberta Gumnego, teraz w najbliższym tygodniu rozpocznie treningi z drużyną, więc jego powrót już niedługo, ale na Wojtka będziemy musieli jeszcze trochę poczekać - przekazał Niels Frederiksen na konferencji prasowej po meczu z Koroną Kielce.
Frederiksen podsumował mecz z Koroną Kielce
Dla Lecha Poznań zwycięstwo z Koroną Kielce było piątą wygraną przed własną publicznością. Frederiksen nie ukrywał dumy z postawy swoich podopiecznych.
- Odczuwam dużą dumę po występie naszych zawodników. Muszę powiedzieć, że zagrali oni bardzo dobry mecz. Tym bardziej biorąc pod uwagę tło całego spotkania. W czwartek stoczyliśmy ciężki bój zarówno pod kątem fizycznym, jak i psychicznym. Tymczasem start dzisiejszego meczu był imponujący szczególnie biorąc pod uwagę, jaka moc cechowała nas w tym fragmencie i siła mentalna. Jestem bardzo szczęśliwy z tego występu. Był to mecz toczony przez nas na naprawdę wysokim poziomie - ocenił.
Warto przypomnieć, że wygrana z Koroną Kielce przyszła po bolesnej porażce z Bayerem Leverkusen (0:4). - Nie wiem, czy to jest zasługa po mojej czy po stronie piłkarzy. Bardziej powiedziałbym, że to jest zasługa piłkarzy, że w taki sposób zareagowali. Po pierwsze są ambitni, po drugie profesjonalnie podchodzą do swoich obowiazków. Proszę mi wierzyć to nie był dla nas dobry czwartek. To nie był dobry czwartek, który dostarczył nam dobrych emocji. Nikt nie lubi przegrywać 0:4 mimo klasy rywal, bo mówimy o Bayerze Leverkusen, czyli o drużynie, która bardziej pasowałaby do Ligi Mistrzów, nie zmienia to jednak faktu. Myślę, że ta motywacja bardziej brała się od piłkarzy ze środka - zaznaczył Niels Frederiksen.
Po 11. kolejkach Lech Poznań plasuje się na drugim miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 25 punktów.
Ekstraklasa Niels Frederiksen Lech poznań Ekstraklasa Piłka nożna Wojciech Mońka Robert gumny
Odbierz Voucher na 90 dni
Oglądaj mecze na żywo przez VPN


![Obrazek news: Lech Poznań zdemolował Koronę Kielce. Siedem goli i przełamanie Mikaela Ishaka [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-18-oct-2026-06-56-pm-7586_min2.webp&w=256&q=75)





![Obrazek news: Lech Poznań zdemolował Koronę Kielce. Siedem goli i przełamanie Mikaela Ishaka [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-18-oct-2026-06-56-pm-7586.webp&w=256&q=75)

![Obrazek news: Dwa gole w derbach Śląska! Lider PKO BP Ekstraklasy nie wykorzystał szansy [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-18-oct-2026-02-01-pm-7720.webp&w=256&q=75)



