Fot. YouTube / Lech PoznańLech Poznań pokonał na wyjeździe Radomiaka Radom 3:1 w meczu 33. kolejki PKO BP Ekstraklasy, dzięki czemu zdobył 10 tytuł mistrzowski. Po spotkaniu głos zabrał jeden z autorów tego sukcesu, trener Niels Frederiksen.
Niels Frederiksen po zdobyciu mistrzostwa Polski
- W moim komentarzu nie będę za bardzo odnosił się do tego meczu. Jestem bardzo zadowolony z tego, że zdołaliśmy odwrócić wynik meczu i wrócić na właściwe tory po tym nie najlepszym początku. Skupiłbym się bardziej na tym wielkim osiągnięciu, bo to jest wielkie osiągnięcie moich piłkarzy, mojego sztabu, całego klubu. Obrona tytułu naprawdę wymaga wiele i też w przypadku tego klubu mówimy o powtórzeniu tego po 33 latach, więc to jest wielka rzecz. Za nami sezon taki, w którym rozegraliśmy mnóstwo spotkań. Także w Europie zaszliśmy daleko. Za te mistrzostwo należą się słowa uznania całemu sztabowi i zawodnikom, bo wykonali niewiarygodną pracę w trakcie tego sezonu. Cieszę się z tego, że udało się uniknąć rozstrzygania o mistrzostwie do ostatniej kolejki. Udało nam się to zrobić dzisiaj. Pamiętamy, jak nerwowym meczem był ten ostatni. Dzisiaj możemy się już cieszyć kolejkę przed. Mnóstwo radości w szatni, świętowania, dużo uśmiechów, radości. Ja też się bardzo cieszę. To też jest dla mnie duży wyczyn - obronić tytuł tutaj w Polsce, zdobyć ten drugi tytuł w trakcie drugiego roku w pracy. Wybiegając w przyszłość, ten tytuł daje nam rozstawienie w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Cieszę się z tego bardzo - mówił Niels Frederiksen na pomeczowej konferencji prasowej.
Dla Frederiksena był to drugi tytuł zdobyty w drugim roku pracy na stanowisku pierwszego trenera Lecha Poznań. Wcześniej 55-latek był mistrzem Danii z Broendby IF (2020/2021)
- Trudno porównać oba tytuły. Pierwszy jest wyjątkowy. Ja wcześniej w Danii zdobyłem tytuł, ale w Polsce dla mnie to było takie pierwsze osiągnięcie, ale z drugiej strony, jak się spojrzy na ten drugi, czyli obronę tytułu to czyni ten tytuł wyjątkowym. To też nie było łatwe zadanie, bo mieliśmy dużo meczów w Europie w trakcie sezonu. Musieliśmy to wszystko połączyć. Lech w przeszłości nie był w stanie rywalizować o mistrzostwo Polski, kiedy miał ten sezon w Europie i miał natężenie europejskich meczów, to nie udawało mu się wygrać tego mistrzostwa. Teraz nam się udało tego dokonać. Wyczuwam, że kierownictwo Lecha Poznań także przyłożyło rękę do tego, że jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy, bo udało nam się pozyskać rok temu wielu zawodników w miejsce tych kontuzjowanych. Teraz Ci zawodnicy kontuzjowani także wrócili do gry wiosną w większości. Mamy spory wybór i to też sprawiało, że nasza kadra była bardzo mocna, więc te inwestycje też się opłaciły i umożliwiły nam rywalizowanie o mistrzostwo Polski - powiedział Frederiksen.
Duńczyk odniósł się również do faktu, że został pierwszym zagranicznym szkoleniowcem, któremu udało się obronić tytuł mistrzowski.
- Media i ludzie mają taką tendencję, żeby w pierwszych chwilach skupiać się na pierwszych trenerach zarówno kiedy idzie dobrze, jak i źle. Ale ja patrzę na to tak, że to jest nasz silny skład i sztab, który także zapracował na to osiągnięcie. Dla mnie to nie jest aż tak kluczowe, że jestem pierwszym zagranicznym trenerem, który obronił ten tytuł. Bardziej cieszy mnie fakt, że udało nam się to zrobić jako całemu klubowi - podkreślił.
To było kluczowe, aby zażegnać kryzys. Frederiksen mówi wprost
Na przestrzeni całego sezonu Lech przechodził kilka słabszych momentów. Chociażby ten na początku rundy wiosennej, kiedy poniósł dwie ligowe porażki z rzędu z Lechią Gdańsk (1:3) oraz Piastem Gliwice (1:0) czy w marcu, kiedy miał serię trzech porażek z rzędu w różnych rozgrywkach. Frederiksen zdradził, że kluczem do zażegnania kryzysu była stabilizacja.
- Tutaj bym użył dwóch słów. Taka ciągłość i spójność w naszych działaniach. Byliśmy bardzo przejrzyści w tym, co chcemy robić. Niezależnie od tego, kiedy nasza łódka była poddawana falom czy też mieliśmy trudniejsze momenty, kiedy się chwialiśmy, to też trzymaliśmy się ściśle tego naszego planu, strategii, co sprawiło, że zdołaliśmy zachować spokój w chwilach mniejszych kryzysów. Ale te mniejsze kryzysy też są częścią sezonu. Jesteśmy tego świadomi. Kiedy patrzymy na ligę, to widzimy, że wyżej w tabeli są drużyny, które stawiają na spójność w swojej pracy i kontynuują to, co zaczęli i to oni są wyżej w tabeli. Nie zmieniają trenerów, kontynuują pracę, w którą wierzą i to też przynosi owoce w postaci wyższego miejsca w tabeli. Kiedy spojrzymy na drużyny, które drżą o utrzymanie, to one zmieniają swoją wizję, trenerów po dwa, trzy czy cztery razy w ciągu sezonu. Myślę, że kluczem jest to, żeby trzymać się objętej drogi, którą się zaczęło - powiedział Frederiksen.
W ostatniej kolejce PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań podejmie u siebie Wisłę Płock.
Ekstraklasa Lech poznań Ekstraklasa Piłka nożna Radomiak radom Niels Frederiksen
Oglądaj mecze za darmo












