Fot. Screen YouTube / Widzew Łódź- Nasza sytuacja robi się zła - powiedział trener Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski, na konferencji prasowej po porażce z Piastem Gliwice (1:2). Szkoleniowiec wskazał przyczyny porażki swojej drużyny. Zabrał również głos ws. zmiany swojego zawodnika oraz złożył kondolencje Piastowi po śmierci Andrzeja Sługockiego, spikera drużyny z Gliwic.
Widzew łódź przegrał z Piastem Gliwice. Mateusz Stolarski był zły na swoich piłkarzy
Widzew Łódź jechał do Gliwic z nadzieją na przełamanie złej passy i przerwanie serii sześciu ligowych spotkań bez zwycięstwa. Ostatni raz RTS wygrał 9 sierpnia, pokonując Jagiellonię Białystok 2:0. W starciu z Piastem RTS musiał jednak przełknąć gorycz porażki. O przegranej 2:1 przesądził gol zdobyty w doliczonym czasie gry.
- Gratuluję zwycięstwa zespołowi Piast Gliwice. Jeśli chodzi o ten mecz, musimy szukać w sobie... Wspomnę o dwóch rzeczach, które były kluczowe. Tracimy dwie podobne bramki, gdzie jako linia obrony musimy się lepiej zachować i zablokować wcześniej to dośrodkowanie, a następnie w polu karnym wybić to podanie, bo nasi zawodnicy mieli tam przewagę i mieli bliższy dystans do piłki. Druga rzecz. W drugą stronę mieliśmy dużo wejść w pole karne, ale nie kończyliśmy tego konkretami i uderzeniami. Po stratach, przejściu i oddaniu piłki Piastowi Gliwice, który ją odzyskiwał, kontra szła w drugą stronę. Jeżeli już wchodzisz w pole karne przeciwnika, musisz być konkretny. My tacy nie byliśmy - zaznaczył Mateusz Stolarski na pomeczowej konferencji prasowej.
- Mam świadomość, że nie rozpieszczamy naszych kibiców. Nasza sytuacja robi się zła. Potrzebujemy tego zwycięstwa, ale dopóki sami jako zespół, sztab, nie zadbamy o takie szczegóły, jak przy straconych bramkach z Piastem, to będzie to szło w złą stronę. Zdajemy sobie z tego sprawę. Nie chcę mówić tutaj mądrych rzeczy, bo to jest skupienie się na siebie i błędy taktyczne. Zbyt często powielamy błędy taktyczne. Zaczynam od siebie i szukam (przyczyn niepowodzeń - przyp.red) u zawodników. Frustracja kibiców jest uzasadniona. Zdajemy sobie sprawę brak zaufania do nas wynika z naszej postawy i musimy sobie na to zaufanie zapracować - powiedział.
Do kontrowersji doszło w 89. minucie, kiedy Sanca w polu karnym nadepnął na stopę Juljana Shehu. Sędzia Jarosław Przybył nie dopatrzył się przewinienia. Stolarski przyznał, że nie rozmawiał z arbitrem o tej sytuacji, podkreślając, że jego zespół powinien przede wszystkim skupić się na własnych błędach.
- Nie rozmawiałem z nim. Uważam, że powinniśmy zająć się sobą, bo sami nie zrobiliśmy wszystkiego, żeby uchronić się przed tą bramką. Staram się szukać w swoim zespole przyczyn porażki, a nie w tym czy był rzut karny, czy nie - podkreślił trener Widzewa.
Mateusz Stolarski o zmianie obrońcy
Stolarski wyjaśnił również zmianę Jusufa Gazibegovicia. - Z boiska zszedł tylko, że podniósł rękę i zgłosił zmianę - tłumaczył szkoleniowiec.
Stolarski złożył Piastowi kondolencje
Mateusz Stolarski przekazał też kondolencje po śmierci Andrzeja Sługockiego, spikera Piasta Gliwice - Chciałbym złożyć całej społeczności Piasta kondolencje. Uważam, że klub tworzą ludzie, którzy są z nimi przez dłuższe lata, a tutaj niestety odszedł człowiek, który Piast miał w sercu. Zawsze taka strata boli, więc naprawdę szczere kondolencje dla rodziny i społeczności Piasta - mówił trener Widzewa Łódź.
Po 10. kolejkach Widzew znajduje się na 13. pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Ekstraklasa Widzew łódź Piast gliwice Ekstraklasa Piłka nożna Jusuf Gazibegović Mateusz Stolarski Juljan Shehu Jarosław Przybył
Oglądaj mecze online
Oglądaj mecze na żywo przez VPN















