Trwa koszmar Jagiellonii Białystok! Górnik Zabrze nie miał litości [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Trwa koszmar Jagiellonii Białystok! Górnik Zabrze nie miał litości [WIDEO]Fot. Screen Canal+Sport

Trwa kryzys Jagiellonii Białystok. "Duma Podlasia" poniosła trzecią porażkę z rzędu w PKO BP Ekstraklasie. Tym razem pucharowicz musiał uznać wyższość Górnika Zabrze 3:1, który wrócił na fotel lidera tabeli. 

Przed meczem

Po zwycięstwie Lecha Poznań nad Śląskiem Wrocław (4:1) Górnik Zabrze został zdetronizowany przez Lecha Poznań. By wrócić na fotel lidera potrzebował zwycięstwa w starciu z Jagiellonią Białystok, która przed przerwą reprezentacyjną przegrała dwa mecze z rzędu. Na ławce trenerskiej "Dumy Podlasia" doszło do zmiany. Zawieszonego przez Komisję Ligi Adriana Siemieńca zastąpił jego asystent Mikołaj Łuczak.

Abramowicz uratował Jagiellonię w pierwszej połowie

W pierwszej połowie lekką przewagę miała Jagiellonia Białystok, która dłużej utrzymywała się przy piłce, ale nie potrafiła sobie stworzyć wielu dogodnych sytuacji bramkowych. Górnik był dobrze zorganizowany w defensywie. W sumie dopuścił gospodarzy do pięciu strzałów.

Najgroźniejszy z nich miał miejsce w 27. minucie. Po dalekim podaniu za linię obrony w sytuacji sam na sam znalazł się Jesus Imaz, który uderzył z pierwszej piłki, ale kapitalnie między słupkami spisał się Philipp Schulze. Zdecydowanie więcej pracy miał Sławomir Abramowicz, którego w pierwszych dwóch kwadransach sprawdzał Yvan Ikia Dimi. 

Górnik zaczął strzelać w drugiej połowie

Druga połowa rozpoczęła się kapitalnie dla Górnika, który w 51. minucie objął prowadzenie po tym, jak na listę strzelców wpisał się Jarosław Kubicki. Strata gola nie podcięła skrzydeł Jagiellonii, która przeniosła ciężar na połowę Górnika. Tam miała jednak problem z tworzeniem zagrożenia pod bramką Górnika.

Tego samego nie można powiedzieć o ekipie z Zabrza, która siała postrach w szeregach Jagiellonii. W 57. minucie Abramowicz popisał się świetną paradą po mocnym uderzeniu Bernardo. Jednak chwilę później skapitulował. Po dośrodkowaniu w pole karne Rafał Janicki zgrał głową piłkę do Josemy, którego strzał został zablokowany. Do dobitki dopadł Sondre Liseth, który umieścił ją w siatce. Sędziowie VAR sprawdzali jeszcze sytuację na monitorze, ale nie dopatrzyli się przewinienia i uznali gola.

Bramka kontaktowa Jagiellonii i anulowany gol

Po stracie drugiej bramki Jagiellonia wzięła się za odrabianie strat i swego dopięła w 67. minucie za sprawą trafienia Jesusa Imaza. Duży udział w tym golu miał bramkarz Górnika Zabrze, który nie upilnował bliższego słupka. Siedem minut później Hiszpan doprowadził do wyrównania, ale sędzia Wojciech Myć po obejrzeniu powtórki na monitorze nie uznał tego trafienia. Arbiter uznał, że Anders Klynge sfaulował w ofensywie Malthe Holholta. W doliczonym czasie gry kontuzji doznał Nic Prelec, który doznał kontuzji i boisko opuścił z pomocą lekarzy. Goście wykorzystali grę w przewadze liczebnej i dołożyli trzecią bramkę. Tym razem drogę do siatki znalazł Kacper Urbański, który ustalił wynik rywalizacji na 3:1.

Sytuacja w tabeli ligowej

Dzięki temu zwycięstwu Górnik Zabrze awansował na pozycję lidera PKO BP Ekstraklasy. Przewaga Trójkolorowych nad drugim Lechem Poznań, który rozegrał o jedno spotkanie mniej, wynosi trzy punkty. Jagiellonia z kolei znajduje się na 10. pozycji.

10.10.2026r, 10. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Chorten Arena (Białystok)

Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:3 (0:0)

Bramki: 0:1 Kubicki 51'

0:2 Liseth 58'

1:2 Jesus 67'

1:3 Urbański 90+14'

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Górnik zabrze Jagiellonia białystok Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników