Trzęsienie ziemi w PGE Ekstralidze: Sparta osłabiona jedzie do Częstochowy. Włókniarz może wygrać pierwsze punkty

Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Obrazek newsa : Trzęsienie ziemi w PGE Ekstralidze: Sparta osłabiona jedzie do Częstochowy. Włókniarz może wygrać pierwsze punktyLogo Sparta Wrocław

Betard Sparta Wrocław przed piątkowym wyjazdem do Częstochowy przechodzi prawdziwy kryzys kadrowy – w ciągu tygodnia z drużyny wypadli Artiom Łaguta, Daniel Bewley i Mikkel Andersen, co stawia gospodarzy Włókniarza w roli faworyta do zdobycia pierwszych punktów w sezonie.

Trzy poważne kontuzje w tydzień

Wrocławianie w krótkim odstępie czasu stracili trzech czołowych zawodników. Najpierw Daniel Bewley złamał kość udową w lidze duńskiej i będzie wyłączony z rywalizacji prawdopodobnie przez 2–3 miesiące. Potem urazu kości strzałkowej doznał Mikkel Andersen, a we wtorkowym meczu ligi szwedzkiej kontuzji doznał Artiom Łaguta – indywidualny mistrz świata z 2021 roku potwierdził złamanie ręki.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Skład Sparty na wyjazd i szanse Włókniarza

Na mecz w Częstochowie trener Piotr Protasiewicz może wystawić jedynie Brady'ego Kurtza, Macieja Janowskiego, Bartłomieja Kowalskiego, Marcela Kowolika, Nikodema Mikołajczyka oraz ściągniętego z emerytury Mikkela Becha. Przy tak osłabionej kadrze praktycznie wszystko będzie zależało od perfekcyjnej postawy Kurtza, Janowskiego i Kowalskiego, a dodatkowym problemem jest to, że Kowalski na wyjazdach dotychczas notuje średnią zaledwie 1,167 pkt/bieg.

Dla gospodarzy – Krono-Plast Włókniarza, plasującego się dotychczas na dole tabeli – to wyjątkowa okazja. Wygrana z osłabioną Spartą to realna szansa na pierwsze ligowe punkty, a ewentualne zwycięstwo mogłoby mieć poważne konsekwencje dla układu sił w PGE Ekstralidze.

Konsekwencje dla tabeli i perspektywy Sparty

Sparta zaczęła sezon jako jeden z głównych faworytów do mistrzostwa, ale trzy poważne urazy w krótkim czasie mocno zachwiały jej planami. Wrocławianie mają obecnie osiem punktów i zajmują trzecie miejsce, jednak w tym sezonie liga jest bardzo wyrównana – lider Bayersystem GKM Grudziądz dzieli od zespołu z 6. miejsca zaledwie trzy punkty. Strata punktów z outsiderem może zadecydować o tym, że Spartanie nie awansują do fazy play-off.

Eksperci i byli menedżerowie zwracają uwagę, że klub musi przetrwać okres do przerwy 3 lipca – wtedy nastąpi miesięczna pauza, po której kontuzjowani zawodnicy (Łaguta, Andersen, a możliwe że także Bewley) mogą wrócić do składu na sierpniowe mecze. Ponadto w kontekście decyzji kadrowych kluby będą analizować, czy wypożyczenie Francisa Gustsa nie okazało się błędem przy zaistniałej fali urazów.

Szerszy problem w żużlu

Były menedżer Jacek Frątczak podkreśla, że przypadki kontuzji to nie tylko problem Sparty – podobne kłopoty dotykają inne kluby, m.in. Falubaz Zielona Góra, który też musiał radzić sobie z poważnymi urazami kluczowych zawodników. Frątczak ocenia, że przy dużych inwestycjach i ambicjach klubów taka seria urazów ma dla nich katastrofalne skutki – choć kontuzje da się wyleczyć, dla zespołów oznaczają one ogromne komplikacje sportowe i organizacyjne.

Źródło: Onet / Przegląd Sportowy

Żużel PGE Ekstraliga Sparta wrocław Ekstraliga żużlowa

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3