Fot. Screen Canal+SportWidzew Łódź czeka na to od 7 marca 2026 roku. RTS po trzech remisach w końcu wygrał mecz. Czterokrotni mistrzowie Polski pokonali grającą w osłabieniu od drugiej połowy Bruk-Bet Termalikę Nieciecza 1:0 po golu zdobytym w doliczonym czasie gry. Jest to bardzo ważny wynik w walce o utrzymanie.
Duża stawka meczu
W pierwszym sobotnim meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy spotkały się drużyny walczące o przetrwanie w PKO BP Ekstraklasie. Przed rozpoczęciem meczu Widzew plasował się na przedostatnim miejscu, a Termalica była na samym dnie tabeli. Jesienią w starciu tych drużyn dwukrotnie górą była ekipa z Łodzi, która najpierw pokonała Bruk-Bet 3:2 po rzutach karnych w 1/32 finału STS Pucharu Polski, a następnie 4:2 w wyjazdowym spotkaniu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Widzew rozpoczął wyszedł na beniaminka z systemie z czwórką obrońców. Wcześniej grał na trzech.
Dobry początek meczu, a później emocji brak
Początek spotkania został całkowicie zdominowany przez Widzew, który rzucił się do ataków, chcąc szybko zdobyć gola. Termalica momentami broniła się całą jedenastką w okolicach pola karnego, ale przetrwała napór, a potem postawiła swoje warunki. Ekipa z Niecieczy początkowo atakowała po kontrach, a z czasem zaczęła konstruować akcje w ataku pozycyjnym.
Groźnie zrobiło się w 27. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolne Kamil Zapolnik przedłużył piłkę na długi słupek, a tam Masoero minął się z piłką. W kolejnych minutach spotkanie się wyrównało, ale sytuacji było jak na lekarstwo. W 33. minucie Igor Strzałek po uderzeniu z dystansu zmusił Bartłomieja Drągowskiego do interwencji i to by było na tyle.
Widzew nie posiadał żadnego pomysłu na grę, a stałe fragmenty gry marnował na potęgę. Gospodarze mieli aż sześć rzutów rożnych i 11 rzutów wolnych, ale po żadnym z nich nie stworzyli zagrożenia. Piłka po wykonanym przez nich stałym fragmencie gry głównie lądowała albo za linią końcową, albo w rękach Adama Chovana.
Czerwona kartka Bruk-Bet Termaliki w drugiej połowie
Druga połowa była bardzo wyrównana, ale brakowało sytuacji bramkowych. Bruk-Bet od 68. minucie grał w osłabieniu po tym, jak drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną otrzymał Arkadiusz Kasperkiewicz, byli lider defensywy beniaminka. 31-letni obrońca sfaulował w środku pola wychodzącego z kontrą Juliana Shehu. Trzy minuty później Widzew miał świetną sytuację, by objąć prowadzenie.
Sebastian Bergier dał zwycięstwo Widzewowi
Po dośrodkowaniu Alvareza Kapuadi oddał strzał głową, ale Chovan obronił jego uderzenie. W kolejnych minutach Chovan popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Zatrzymał Alvareza, Kapuadiego i Bergiera. W 81. minucie poprzeczka uratowała Chovana przed utratą gola. Huraganowe ataki Widzewa przyniosły skutek w 90. minucie. Sebastian Bergier wykorzystał dośrodkowanie Mariusza Fornalczyka, pakując piłkę do siatki po uderzeniu głową. Tym samym Bergier zapewnił ważny komplet punktów RTS-owi.
Bruk-Bet Termalica broni się jak tylko może!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 11, 2026
Nadal czekamy nas gole w Łodzi!
📺 Transmisja w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/x6hEGny49x
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋! ⚽🔥 𝐒𝐄𝐁𝐀𝐒𝐓𝐈𝐀𝐍 𝐁𝐄𝐑𝐆𝐈𝐄𝐑! 💪
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 11, 2026
Widzew wygrywa z Bruk-Bet Termalicą!
📺 Transmisja w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/8l7cwdIXKA
Sytuacja w tabeli ligowej
Po tym meczu obie drużyny znajdują się w strefie spadkowej. Widzew Łódź awansował na 16. miejsce z dorobkiem 32 punktów, a Bruk-Bet pozostaje na dnie, mając na koncie 25 punktów. Strata RTS-u do bezpiecznego miejsca wynosi jeden punkt, ale trzeba mieć na uwadze, że Legia ma do rozegrania jeden mecz więcej. Dziś zmierzy się o godzinie 20:15 z Górnikiem Zabrze.
11.04.2026, 28. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Stadion Widzewa Łódź (Łódź)
Widzew Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (0:0)
Bramki: Bergier 90'
Sędzia: Daniel Stefański (z Bydgoszczy)
Ekstraklasa Bruk-bet termalica nieciecza Ekstraklasa Piłka nożna Widzew łódź
Oglądaj mecze za darmo











