Fot. YouTube / Widzew ŁódźWidzew Łódź w sobotę podejmie u siebie Piasta Gliwice w meczu ostatniej kolejki PKO BP Ekstraklasy, które może mieć kluczowe znaczenie w kontekście walki o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na ławkach trenerskich zasiądą trenerzy, którzy wcześniej prowadzili drużyny przeciwników - Aleksandar Vuković i Daniel Myśliwiec.
Trener Aleksandar Vuković przed meczem Widzew Łódź - Piast Gliwice
- Uważam, że znaczenie tego spotkania, w którym dwie drużyny rozstrzygają swój los, jest najważniejsze w tym wszystkim i spycha te pozostałe ciekawostki do poziomu nieważności i mało istotnych faktów. Tutaj liczy się to, jak istotny to jest mecz dla obu drużyn - podkreślił na przedmeczowej konferencji trener Widzewa Łódź, Aleksandar Vuković, który w przeszłości odpowiadał za wyniki Piasta Gliwice.
O sytuacji kadrowej
Widzew będzie sobie musiał radzić bez zawieszonego za nadmiar żółtych kartek Emila Kornviga. - Na pewno bramek Emila Kornviga jest dla nas utrudnieniem. Z drugiej strony mieliśmy większe zagrożenie, jeśli chodzi o ilość zawodników, która mogła wypaść. Wydaje mi się, że dalej jesteśmy na takim poziomie, że możemy utworzyć taką jedenastkę, jaką byśmy chcieli, pomimo braku kilku zawodników - zaznaczył i podkreślił, że sztab szkoleniowy dopiero jutro podejmie decyzję dotyczącą zastępstwa Kornviga. Trenerzy biorą pod uwagę zarówno fakt zmiany ustawienia, jak i roszady jeden do jednego.
Do kadry meczowej wróci Christopher Cheng. - Cheng będzie na ławce. On jest w pierwszym tygodniu treningu, więc trudno na niego liczyć w większym wymiarze czasowym, ale może, jeżeli będzie tak potrzeba, to w końcówce meczu, może pomóc - ujawnił Vuković.
W jaki sposób nie przemotywować piłkarzy? - Wydaje mi się, że jesteśmy zaprawieni w boju, to będzie mecz o podobnej wadze do kilku poprzednich. W przygotowaniu do meczu praktycznie nie różni się niczym innym. To powinno być naszą siłą. Nie jest to dla nas pierwszy raz, kiedy gramy tego rodzaju mecz. Tak samo jak uważam za bardzo dobrą sprawę dla nas, że taki mecz gramy przed własną publicznością i przy pełnym stadionie, który będzie po naszej stronie. To może nam dać dużo w tym meczu, więc to są takie kwestie, które dają powodu do tego, żeby się spokojnie przygotowywać do tego spotkania z całą świadomością tego, jaka jest waga tej potyczki - mówił trener Widzewa Łódź.
Ujawnił, że jedyną różnicą w przygotowaniach do meczu było unikanie ryzykownych starć, które mogłyby doprowadzić do kolejnych kontuzji. - Na jedną różnicę zwróciłem uwagę w przygotowaniach do meczu - żeby w treningu nie dochodziło do takich zwarć i ryzykownych starć, które mogłyby wykluczyć innych zawodników. Jeżeli chodzi o inne kwestie - były one na takim samym poziomie, jak poprzednie pod kątem przygotowywania się do konkretnego rywala ze świadomością, o co gramy i z doświadczeniem tych spotkań, które już graliśmy, o podobną wagę - mówił.
Odniósł się również do punktowania Piasta i Widzewa pod swoim przywództwem oraz za kadencji Daniela Myśliwca.
- Mamy mecz u siebie. Mecz, który trzymamy losy w swoich rękach, co uważam za duży sukces tych ostatnich 10 meczów. Trzeba zrobić ostatni krok i wygrać to ostatnie spotkanie. Na tę statystykę bardzo zwracam uwagę i inaczej niż ludzie patrzę na to, co zostało w tym czasie osiągnięte - powiedział.
Po 33. kolejkach Widzew zajmuje 15, czyli ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, mając przewagę jednego punkty nad strefą spadkową. Piast z kolei plasuje się na 13. pozycji z dorobkiem 41 "oczek". W innym meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza zmierzy się z Lechią Gdańsk, która w razie korzystnych wyników, wyjdzie ze strefy spadkowej. Trener Vuković nie będzie jednak informował swoich zawodników o wyniku tego spotkania. -Nie ma powodu, by nasłuchiwać wyniku w Niecieczy - powiedział.
Mecz 34. kolejki PKO BP Ekstraklasy Widzew Łódź - Piast Gliwice odbędzie się w sobotę, 23 maja o godzinie 17:30.
Ekstraklasa Aleksandar vukovic Widzew łódź Ekstraklasa Piłka nożna Piast gliwice
Oglądaj mecze online










