Czy Wisła Płock dokona jeszcze transferów? Trener Majewski zabrał głos. Zdradził też powód nieobecności nowego piłkarza

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Wisła Płock nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa? Trener skomentował zabrał głos. Zdradził też powód nieobecności nowego piłkarzaFot. Mateusz Czarnecki

Wisła Płock w swoim ostatnim sparingu podczas obozu przygotowawczego w Opalenicy pokonała czeski Bohemians Praga 2:0 po golach Jorge'a Jimeneza oraz Adama Radwańskiego. Trener Adam Majewski w rozmowie z portalem Mecze24.pl ocenił m.in. to spotkanie, okres przygotowawczy oraz przygotowanie fizyczne swoich podopiecznych. Zabrał również głos na temat atmosfery panującej w drużynie, ewentualnych transferów oraz wyjaśnił powód nieobecności jednego z najnowszych nabytków na dzisiejszym sparingu.

Karolina Kurek, Mecze24.pl: Wisła Płock w dobrym stylu zakończyła obóz przygotowawczy w Opalenicy, pokonując czeski zespół Bohemians Praga 2:0. Jak Pan ocenia dzisiejszy występ swojej drużyny?

Adam Majewski, trener Wisły Płock: - Bardzo pozytywnie. Każdy mecz, również towarzyski, gra się po to, żeby wygrywać. Takie zwycięstwa budują pewność siebie i odpowiednią mentalność. Jeśli chodzi o samą grę, to uważam, że zmierzamy we właściwym kierunku. Stworzyliśmy wiele dobrze przygotowanych i składnych akcji. Myślę, że przy naszej przewadze wynik mógł być nawet wyższy, ale wygrana 2:0 i tak nas bardzo cieszy.

Jakie wnioski można wyciągnąć po dotychczasowych sparingach?

- Na ten moment są one pozytywne. Trzeba pamiętać, że nasza kadra była budowana praktycznie do samego końca okresu przygotowawczego. Adam Radwański i Jurica Prsir dołączyli do zespołu w ostatniej chwili, dlatego do inauguracji ligi mają jeszcze trochę czasu, by w pełni wkomponować się w drużynę. Mimo to już dziś zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Adam Radwański zdobył bramkę, a Jurica Prsir, mimo że odbył z zespołem zaledwie jedną jednostkę treningową, również pokazał się bardzo dobrze. To sprawia, że możemy powiedzieć, iż nasza kadra jest już praktycznie skompletowana. Teraz musimy przeanalizować sytuację i zastanowić się, czy oraz na których pozycjach potrzebujemy jeszcze ewentualnych wzmocnień.

Na jakich pozycjach potrzebuje Pan jeszcze wzmocnień?

- Wiem, ale na razie tego nie zdradzę. Przed nami jeszcze mecz z ŁKS-em Łódź, a do spotkania z Rakowem Częstochowa zostało jeszcze trochę czasu. Mamy swoje przemyślenia jako sztab szkoleniowy i na bieżąco analizujemy sytuację. Mamy określony plan, uważnie obserwujemy zawodników, zwłaszcza tych, którzy wracają po kontuzjach i potrzebują jeszcze czasu, aby dojść do optymalnej dyspozycji. Wiemy, czego szukamy, ale na ten moment nie chcę mówić o szczegółach.

Jak Pan ocenia nowe nabytki zespołu?

- Do zespołu dołączyli Patryk Kun, Marcin Flis, Adam Radwański, Dion Gallapeni, Michał Król, Olaf Kobacki i Jurica Prsir. Marcin Flis nie mógł dziś wystąpić, ponieważ został szczęśliwym ojcem po raz drugi, dlatego zwolniliśmy go z udziału w sparingu. Patrząc na to, jak zespół funkcjonuje na treningach i poza nimi, nie mam żadnych zastrzeżeń. Nowi zawodnicy bardzo dobrze wkomponowali się w drużynę. W szatni panuje świetna atmosfera, wszyscy dobrze się ze sobą dogadują i wzajemnie sobie ufają. Wierzę, że będzie to jedna z naszych mocnych stron, bo dobra atmosfera i zaufanie w zespole mają później swoje odzwierciedlenie również na boisku.

Jak Pan ocenia przygotowanie fizyczne drużyny przed startem sezonu? Czy zespół jest już gotowy?

-  Cały proces przygotowań został zaplanowany tak, aby najwyższą dyspozycję osiągnąć na inaugurację ligi i utrzymać ją w kolejnych meczach. Oczywiście wciąż są elementy, które wymagają dopracowania, dlatego konsekwentnie realizujemy założony plan treningowy. Dzisiejsze warunki również nie ułatwiały gry. Panował duży upał, dlatego odpowiednio zarządzaliśmy wysiłkiem zawodników. Być może momentami tempo mogło być wyższe, ale przy korzystnym wyniku naturalnie nieco spada intensywność. Mimo to stworzyliśmy sobie kolejne sytuacje i przy odrobinie większej skuteczności mogliśmy wygrać jeszcze wyżej, zdobywając przynajmniej dwie bramki więcej.

Jakie elementy gry wymagają jeszcze dopracowania? 

- Tak naprawdę wszystkie. Pracujemy cały czas nad każdym aspektem - od zachowań indywidualnych, przez współpracę w formacjach, aż po organizację gry całego zespołu. To naturalne, że na różnych etapach przygotowań jedne elementy funkcjonują lepiej, a inne wymagają jeszcze dopracowania. Chcemy maksymalnie wykorzystać czas pozostały do rozpoczęcia sezonu, aby jak najlepiej przygotować drużynę do rywalizacji.

W poprzednim sezonie Wisła Płock miała problemy ze skutecznością. Drużyna zdobyła 34 gole w 34 kolejkach - tyle samo, co Arka Gdynia. Czy po tym obozie przygotowawczym jest Pan spokojniejszy o ofensywę?

- Spokojny będę dopiero po zakończeniu sezonu, kiedy będzie można ocenić końcowy efekt naszej pracy. Dobieraliśmy jednak zawodników o określonych predyspozycjach, aby grać bardziej ofensywnie niż w poprzednich rozgrywkach. Nie chcę składać daleko idących deklaracji, ale myślę, że już w meczach sparingowych było widać kierunek, w którym zmierzamy. Mam nadzieję, że w nowym sezonie będziemy zdobywać więcej bramek. Kluczem do tego będzie jednak regularne stwarzanie sobie dużej liczby sytuacji, bo bez nich trudno myśleć o skutecznej ofensywie.

ROZMAWIAŁA KAROLINA KUREK MECZE24.PL

Rozmowa została przeprowadzona po sparingu Wisły Płock z Bohemians Praga.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Wisla plock Adam majewski Patryk kun Marcin Flis Adam Radwański Dion Gallapeni Michał Król Olaf Kobacki Jurica Prsir Marcin Flis Piłka nożna

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3