Zieliński nie ma wątpliwości. Korona Kielce została skrzywdzona przez sędziego. "Dawno nie widziałem bardziej ewidentnego rzutu karnego"

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Zieliński nie ma wątpliwości. Korona Kielce została skrzywdzona przez sędziego. "Dawno nie widziałem bardziej ewidentnego rzutu karnego"Fot. YouTube / Radomiak Radom

Korona Kielce zremisowała z Legią Warszawa (1:1) w meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po meczu trener Jacek Zieliński nie ukrywał niedosytu, ale równocześnie był zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Skrytykował również pracę sędziów. Jego zdaniem Korona powinna otrzymać rzut karny.

- Może zabrzmi to dość specyficznie, ale po meczu z Legią czujemy w szatni bardzo duży niedosyt. Mimo, że zagraliśmy z bardzo dobrym zespołem, liderem po dwóch kolejkach. Uważam, że mogliśmy i powinniśmy ten mecz wygrać. Natomiast pretensje możemy mieć do samych siebie, ale generalnie z gry i postawy drużyny jestem bardzo zadowolony. Realizowaliśmy nasz plan cierpliwie, krok po kroku, w trakcie gry byliśmy zmuszeni do zmiany systemu ze względu na problemy zdrowotne Ariela Mosóra, ale to zdało egzamin i wyglądało bardzo dobrze. Zabrakło tych detali, które w piłce nożnej są najważniejsze. Szkoda, ale to jest taki dobry prognostyk przed kolejnymi meczami, bo ten zespół pokazał, że umie grać w piłkę i wyjść z ciężkiej sytuacji. Ja z postawy drużyny jestem dzisiaj bardzo zbudowany - ocenił Jacek Zieliński na pomeczowej konferencji prasowej.

Zieliński skomentował gol dla Legii oraz brak jedenastki dla Korony Kielce. "Dawno nie widziałem bardziej ewidentnego rzutu karnego"

Wynik spotkania w 28. minucie otworzył Łukasz Zjawiński. Legia wykorzystała wówczas chwilową przewagę liczebną, bowiem chwilę wcześniej boisko musiał opuścić Ariel Mosór. Obrońca Korony po zablokowaniu głową uderzenia Wojciecha Urbańskiego potrzebował pomocy medycznej. Po jej udzieleniu Mosór - zgodnie z nowymi przepisami - opuścił plac gry, a Legia szybko wykorzystała osłabienie rywala i wyszła na prowadzenie.

Do kolejnej spornej sytuacji doszło w 43. minucie. Wtedy to Morgan Fassbender dostał podanie na wolne pole i popędził na bramkę strzeżoną przez Xaviera Dziekońskiego. Przed szesnastką zdecydował się na uderzenie, które w polu karnym ręką zablokował Robert Deziel. Sędzia Jarosław Przybył nie podyktował jedenastki dla Korony, a arbitrzy VAR podtrzymali jego decyzję, z czym nie zgodził się Jacek Zieliński.

- Myślę, że Ariel tam byłby blisko i by tego pojedynku nie przegrał, ale no co. Sędzia według przepisów mierzył ten czas upływający co do sekundy i brakło nam niestety paru sekund. Szkoda, że nie był tak skoncentrowany jak trzeba było "warować" sytuację z rzutem karnym. I to jest najgorsze w tym wszystkim. Teraz po mundialu my wszyscy podniecamy się tymi pięcioma sekundami z jednej, z drugiej strony. Ręka idzie w górę, palce opadają cały czas, a dalej bałagan w ocenie ręki jest taki, jaki był i to mnie najbardziej martwi i niepokoi, bo dawno nie widziałem bardziej ewidentnego rzutu karnego - grzmiał Jacek Zieliński.

Po spotkaniu głos w sprawie zabrał sam sędzia Jarosław Przybył. Argumentację arbitra można przeczytać TUTAJ.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1 po golu Mariusza Stępińskiego.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Korona kielce Legia warszawa Piłka nożna Jacek zieliński Robert Deziel Morgan Faßbender Piłka nożna Ekstraklasa

Komentarze użytkowników

    Popularne tematy

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3