Fot. YouTube / Legia WarszawaW ostatnim sobotnim meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała na wyjeździe z Koroną Kielce 1:1. Po pojedynku trener Wojskowych Marek Papszun nie ukrywał niezadowolenia. Wskazał również, czego jego drużynie zabrakło do zwycięstwa.
- Jesteśmy niepocieszeni wynikiem, bo prowadziliśmy i powinniśmy dowieźć to zwycięstwo. Natomiast nie zrobiliśmy tego i wracamy z jednym punktem. Gdyby ten mecz się inaczej ułożył, to w miarę byśmy to przyjęli. Strzelając bramkę na wyjeździe, będąc już dojrzałym zespołem trzeba ten mecz wygrać. Pierwsza połowa przebiegała pod naszą kontrolą, poza jedną sytuacją Korony. Mecz taki trochę do zapomnienia z małą ilością sytuacji, ale w drugiej nie mieliśmy już tej kontroli, oddaliśmy inicjatywę i straciliśmy tą bramkę - mówił Marek Papszun na konferencji prasowej po meczu z Koroną Kielce (1:1).
Wynik sobotniej rywalizacji otworzył Łukasz Zjawiński. W 28. minucie wykorzystał dośrodkowanie Kamila Piątkowskiego, wbijając piłkę głową do siatki. Dla 25-letniego napastnika była to druga bramka w trzecim ligowym występie w Ekstraklasie. Nie wystarczyła ona jednak do wywiezienia kompletu punktów, bowiem o wyniku rywalizacji zdecydował gol Mariusza Stępińskiego.
- Kolejna bramka. To jest budujące, że Łukasz tak szybko się zaadoptował i nam pomaga, bo dzisiaj wyprowadził nas na prowadzenie i dzięki też jego akcji wywozimy punkt. Trzeba przyznać, że zagranie Kamila Piątkowskiego też było kapitalne z półprzestrzeni. Tutaj to nam się zgadzało - pochwalił swojego zawodnika Papszun.
Następnie obchodzący swoje 52. urodziny Marek Papszun został zapytany o to, czego zabrakło jego drużynie do zwycięstwa. Szkoleniowiec Legii wskazał między innymi na problem z piłką.
- Tak jak mówiłem, oddaliśmy inicjatywę. To jest trochę zrozumiałe, bo Korona poszła po odrabianie wyniku i musiała mocniej zaatakować. Dość dobrze się broniliśmy, natomiast z piłką byliśmy słabsi. Nie mogliśmy wejść do trzeciej tercji, mało było tych wejść, dopiero w końcówce one się pojawiły. Szkoda, że Mileta nie przeciął sytuacji, bo było blisko. Niezbyt dużo wykreowaliśmy, mało wejść w trzecią tercję, w pole karne. Korona wyglądała lepiej w drugiej połowie. W tym przypadku zasłużenie wyrównała - przyznał.
Podział punktów w Kielcach oznaczał dla Legii pierwszą stratę punktów w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Wcześniej stołeczny klub wygrał z Pogonią Szczecin (1:0) i Zagłębiem Lubin (3:1). Zdobył zatem siedem z dziewięciu możliwych punktów.
- Zawsze gramy o zwycięstwo w każdym meczu i to sobie założyliśmy. Po dwóch meczach, przyjęliśmy z zespołem dziesięć punktów w czterech spotkaniach. Teraz musimy wygrać z Radomiakiem, żeby ten cel zrealizować, i będzie naprawdę dobry początek. Ale to musi się zgrać - ocenił dorobek punktowy swojej drużyny Marek Papszun po pierwszych trzech spotkaniach ligowych.
Mecz Legia Warszawa - Radomiak Radom odbędzie się w piątek, 14 sierpnia o godzinie 20:30.
Ekstraklasa Legia warszawa Korona kielce Marek papszun Piłka nożna Łukasz Zjawiński
Oglądaj mecze za darmo


![Obrazek news: Korona Kielce postawiła się Legii Warszawa! Pierwsza strata punktów Wojskowych [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-08-aug-2026-10-01-pm-4869_min2.webp&w=256&q=75)












