Żużel. PGE Ekstraliga: Falubaz przegrał, ale utrzymał się w lidze

Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Obrazek newsa : Żużel. PGE Ekstraliga: Falubaz przegrał, ale utrzymał się w lidzeMarcin Bujanowski

GEZET STAL Gorzów wygrała rewanżowe Derby Ziemi Lubuskiej ze STELMET FALUBAZEM Zielona Góra 47:43, jednak nie wystarczyło to do odrobienia strat z pierwszego spotkania. W dwumeczu lepsi okazali się zielonogórzanie, którzy triumfowali 91:89 i zapewnili sobie utrzymanie w PGE Ekstralidze. O losach rywalizacji przesądziły biegi nominowane.

Deszcz opóźnił rozpoczęcie derbów

Rewanżowe starcie o miejsca 5-6 w PGE Ekstralidze od początku budziło ogromne emocje. W pierwszym meczu STELMET FALUBAZ Zielona Góra zwyciężył 48:42, dlatego GEZET STAL Gorzów musiała wygrać co najmniej sześcioma punktami, aby odwrócić losy dwumeczu. Stawka była bardzo wysoka, ponieważ zwycięzca rywalizacji mógł uniknąć dalszej walki o utrzymanie i dodatkowych kosztów.

Start zawodów znacząco się opóźnił. Nad Gorzowem przechodziły intensywne opady deszczu, a organizatorzy przez długi czas utrzymywali na torze plandekę. Ostatecznie udało się przygotować nawierzchnię do jazdy, choć warunki wyraźnie wpłynęły na przebieg spotkania. Tor nie sprzyjał efektownym mijankom, a kluczowe znaczenie miało przede wszystkim dobre wyjście spod taśmy i pierwszy łuk.

Falubaz rozpoczął od mocnego uderzenia

Goście z Zielonej Góry od razu pokazali, że nie zamierzają bronić przewagi w zachowawczy sposób. Dominik Kubera i Leon Madsen świetnie wyszli spod taśmy w pierwszym wyścigu i pewnie dowieźli do mety podwójne zwycięstwo. Gorzowianie odpowiedzieli remisem w biegu młodzieżowym, ale dodatkowym problemem dla gospodarzy była taśma Adama Bednara.

Stal szybko zaczęła jednak odrabiać straty. W trzeciej gonitwie Charles Wright oraz Anders Thomsen wykorzystali dobre rozegranie pierwszego łuku i wywalczyli wynik 5:1. Chwilę później Oskar Paluch i Igor Kordun powtórzyli ten rezultat, dzięki czemu gospodarze nie tylko odrobili początkowy dystans, ale objęli prowadzenie w piątkowym spotkaniu.

Po sześciu wyścigach GEZET STAL prowadziła już 22:14. Duża w tym zasługa gorzowskiej młodzieży, a także Charlesa Wrighta, który prezentował się znacznie lepiej, niż można było oczekiwać. Niepokonany pozostawał również Thomsen, będący najpewniejszym punktem miejscowego zespołu.

Kubera i Madsen utrzymywali Falubaz w grze

Trzecia seria startów przyniosła przełamanie zielonogórzan. Dominik Kubera i Leon Madsen po raz drugi tego wieczoru zapisali na swoim koncie podwójne zwycięstwo, zmniejszając stratę Falubazu w meczu. Ważne punkty dorzucał również Andzejs Lebedevs, jednak gościom brakowało bardziej regularnego czwartego zawodnika.

Gospodarze nie potrafili jednak odskoczyć na bezpieczny dystans. W ósmym biegu padł remis, a w dziewiątym Kubera i Madsen ponownie okazali się bezkonkurencyjni. Zielonogórzanie wygrali 5:1 i odzyskali przewagę w dwumeczu. W tym momencie Stal prowadziła wprawdzie 29:25 w rewanżu, ale w całej rywalizacji różnica wynosiła już tylko dwa punkty na korzyść Falubazu.

Każdy kolejny wyścig miał ogromne znaczenie, ponieważ gospodarze musieli nie tylko wygrać spotkanie, ale również zbudować przewagę pozwalającą odrobić sześć punktów z pierwszego meczu. Presja rosła z każdym startem, a przygotowany po opadach tor nie ułatwiał zadania żadnej z drużyn.

Falubaz zrobił decydujący krok w 11. biegu

Przełomowa okazała się gonitwa jedenasta. Leon Madsen i Przemysław Pawlicki znakomicie wyszli spod taśmy, a następnie skutecznie odpierali ataki gospodarzy. Zielonogórzanie zwyciężyli 5:1, doprowadzili do remisu w piątkowym spotkaniu i powiększyli przewagę w dwumeczu do sześciu punktów.

W dwunastym biegu Stal nie zdołała odpowiedzieć. Adam Bednar wygrał wyścig, ale Oskar Paluch nie był w stanie wywalczyć punktów, a Falubaz utrzymał korzystny dla siebie rezultat. Przed nominowanymi goście byli już bardzo blisko przypieczętowania utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.

W trzynastej gonitwie Andzejs Lebedevs pokonał Andersa Thomsena, a za Duńczykiem finiszował Dominik Kubera. Wynik 2:4 oznaczał, że STELMET FALUBAZ prowadził w meczu 40:38, a w dwumeczu aż 88:80. Do zapewnienia sobie korzystnego rozstrzygnięcia zielonogórzanie potrzebowali już tylko dwóch punktów.

Leon Madsen przypieczętował utrzymanie Falubazu

Kluczowy dla losów rywalizacji okazał się czternasty wyścig. Leon Madsen przyjechał na metę drugi, zdobywając dokładnie tyle punktów, ile potrzebował jego zespół. Tym samym STELMET FALUBAZ przypieczętował zwycięstwo w dwumeczu i zapewnił sobie utrzymanie w PGE Ekstralidze.

Gospodarze zdołali jeszcze efektownie zakończyć zawody. Anders Thomsen i Charles Wright wygrali ostatni wyścig podwójnie, dzięki czemu GEZET STAL zwyciężyła w piątkowym spotkaniu 47:43. Ten rezultat nie pozwolił jej jednak odrobić strat z Zielonej Góry. Ostatecznie cały dwumecz zakończył się wynikiem 91:89 dla Falubazu.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Stali był Anders Thomsen, który zdobył 13 punktów i bonus. Wyróżnili się także Charles Wright oraz Adam Bednar. Po stronie gości ważne role odegrali Dominik Kubera i Andzejs Lebedevs, którzy uzyskali po 11 punktów, a Leon Madsen zakończył zawody z dorobkiem 10 punktów i dwóch bonusów.

STELMET FALUBAZ uniknął dalszej walki o pozostanie w lidze, natomiast GEZET STAL czeka jeszcze rywalizacja o utrzymanie z KRONO-PLAST WŁÓKNIARZEM Częstochowa, a później ewentualny baraż. O wszystkim zdecydowały detale, a przede wszystkim większa odporność zielonogórzan w decydujących momentach.

Źródło: PGE Ekstraliga / WP Sportowe Fakty

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Żużel PGE Ekstraliga Stal gorzów wielkopolski Falubaz zielona góra Ekstraliga żużlowa

Komentarze użytkowników