Shutterstock/NottmCitySprawa Manchesteru City dotycząca finansowania klubu i jego umów sponsorskich wciąż budzi poważne kontrowersje. Jednym z kluczowych elementów postępowania są tzw. „tagged sponsorship payments” o łącznej wartości 830 milionów funtów, których rzeczywiste źródło finansowania stało się przedmiotem sporu. Manchester City utrzymuje, że pieniądze te pochodziły bezpośrednio od rządu Abu Zabi, podczas gdy wcześniejsze stanowisko Etihadu wskazywało, że sponsor finansował swoje zobowiązania wobec klubu z własnych środków. Ustalenia zawarte w dokumentach oraz stanowiska przedstawione w toku postępowania stawiają te wersje wydarzeń w wyraźnej sprzeczności.
Manchester City ma argumentować, że tak zwane „oznaczone” płatności sponsorskie („tagged sponsorship payments”), opiewające łącznie na 830 milionów funtów, pochodziły od rządu Abu Zabi, a nie od właściciela klubu, czyli spółki ADUG. Dotyczy to sponsorów kontrolowanych przez państwo, takich jak Etihad i Etisalat. Problem w tym, że sam Etihad w przeszłości zaprzeczał, jakoby jego umowy sponsorskie były finansowane przez rząd Abu Zabi, określając takie twierdzenia jako „fałszywe”.
Manchester City może jednak powołać się na wewnętrzny raport przygotowany w 2010 roku dla następcy tronu Abu Zabi. Wynikało z niego, że rząd Abu Zabi rzeczywiście pokrywał koszty sponsoringu Manchesteru City. Dokument nie był przeznaczony do publikacji.
W postępowaniu prowadzonym przez UEFA, Manchester City zaprzeczał natomiast, jakoby pieniądze pochodzące ze sponsoringu Etihad lub jakiegokolwiek innego sponsora pochodziły z innego źródła niż bezpośrednie płatności od samych sponsorów. Szejk Mansour przedstawił wówczas pismo, w którym stwierdził: „Nie upoważniłem ADUG do dokonywania jakichkolwiek płatności na rzecz Etihad, Etisalat ani żadnej z ich spółek powiązanych w związku ze sponsoringiem MCFC”.
W 2015 roku organizacja Partnership for Open and Fair Skies zwróciła się do amerykańskich Departamentów Handlu, Transportu i Stanu, twierdząc, że Etihad uzyskał przewagę konkurencyjną dzięki otrzymywaniu ogromnych środków od rządu Abu Zabi. W swoim piśmie organizacja odwoływała się do wspomnianego wcześniej wewnętrznego raportu, który wydawał się potwierdzać te zarzuty.
Etihad odpowiedział jednak stanowczo:
„Twierdzenie, że rząd Abu Zabi zapłacił za sponsoring angielskiego klubu Premier League Manchester City przez Etihad, jest również fałszywe.
W 2011 roku Etihad i Manchester City zawarły 10-letnią umowę sponsorską, która obejmowała również prawa do nazwy stadionu Manchesteru City. Etihad sfinansował ten sponsoring z własnych środków. Umowy sponsorskie linii lotniczych z drużynami sportowymi i ich obiektami nie są niczym niezwykłym”.
Według orzeczenia zaprzeczenie Etihad, że rząd Abu Zabi pomagał finansować jego umowę z Manchesterem City, stoi w sprzeczności z jednym z głównych argumentów przedstawianych przez klub. City twierdziło bowiem, że „sponsorzy z Abu Zabi od czasu do czasu zwracali się do rządu Abu Zabi o pomoc finansową w pokryciu zobowiązań związanych z uiszczaniem wykazanych opłat sponsorskich”.
Ze względu na zanonimizowane nazwiska, obecność wielu sponsorów oraz sformułowanie „od czasu do czasu” Manchester City może próbować argumentować, że sytuacja wyglądała inaczej w przypadku pozostałych sponsorów. Według kilku źródeł prawnych, z którymi rozmawiano w tej sprawie, publiczne zaprzeczenie Etihad nie pomaga jednak klubowi w obronie jego stanowiska.
Warto również przypomnieć, że Komisja, po przeanalizowaniu przedstawionych jej dowodów, już wcześniej uznała twierdzenie, jakoby wskazane płatności pochodziły od rządu Abu Zabi, a nie od ADUG, za „wykreowane długo po fakcie”.
Źródło: Ben Jacobs / GiveMeSport
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN




605c66695baa1_min2.webp&w=256&q=75)







