Shutterstock/ph.FABAgent Francka Kessiego, George Atangana, przedstawił szczegóły nieudanego transferu zawodnika do Juventusu. Jak wyjaśnił, iworyjski pomocnik przez wiele tygodni czekał na ofertę turyńskiego klubu i był gotowy zaakceptować mniej korzystne warunki finansowe. Ostatecznie uznał jednak, że ze strony „Starej Damy” zabrakło odpowiedniego szacunku oraz determinacji.
Franck Kessie chciał grać w Juventusie
Kontrakt 29-letniego Francka Kessiego z Al-Hilal wygasł w czerwcu. Juventus przez kilka miesięcy prowadził rozmowy w sprawie sprowadzenia byłego zawodnika Milanu i Barcelony, ale do porozumienia nie doszło. Pod koniec sierpnia pomocnik odrzucił propozycję turyńskiego klubu i zdecydował się na powrót do Atalanty.
Agent piłkarza podkreślił, że negocjacje z Juventusem rozpoczęły się jeszcze przed otwarciem letniego okna transferowego.
„Rozmowy z Juventusem nie rozpoczęły się w pierwszych dniach okna transferowego. Zaczęły się znacznie wcześniej, gdy Frank, zbliżając się do końca kontraktu, zdecydował, że chce dołączyć do Juventusu” – przekazał George Atangana.
„Frank konkretnymi działaniami, faktami i ogromnymi poświęceniami finansowymi pokazał, jak bardzo chciał nosić koszulkę Juventusu. Odrzucił kilka ofert od innych klubów, a niektóre z nich opiewały na kwoty, które obiektywnie niemal każdemu piłkarzowi byłoby trudno odrzucić” – dodał agent.
Kessie miał nadal podtrzymywać chęć transferu do Juventusu, mimo że otrzymywał znacznie korzystniejsze propozycje finansowe. Atangana zaznaczył, że jego klient był gotowy zaakceptować warunki gorsze od tych, które mógłby uzyskać w innych klubach.
Oferta pojawiła się dopiero pod koniec okna
Według agenta na prośbę Kessiego podjęto próbę wypracowania rozwiązania korzystnego dla obu stron. Otoczenie zawodnika miało zrozumieć problemy finansowe Juventusu i zgodzić się poczekać, aż klub sfinalizuje transfery wychodzące oraz stworzy odpowiednie warunki do złożenia oferty.
Konkretna propozycja Juventusu pojawiła się dopiero w ostatnich dniach okna transferowego. Była ona znacznie mniej korzystna od pierwotnie zakładanych warunków, ale Kessie miał zgodzić się na obniżenie swoich wymagań, aby ułatwić klubowi przeprowadzenie transakcji.
„W tym momencie priorytetem Franka nie było maksymalizowanie zarobków, lecz dołączenie do Juventusu. Obie strony próbowały znaleźć akceptowalny kompromis. Frank wykazał się dużą elastycznością, aby znaleźć rozwiązanie zgodne z możliwościami finansowymi klubu, ale nie udało się osiągnąć porozumienia” – wyjaśnił Atangana.
Agent stwierdził, że pod koniec sierpnia Kessie doszedł do wniosku, iż Juventus nie wykazuje wystarczającej determinacji, aby doprowadzić do transferu.
„Frank był w pełni świadomy etapu swojej kariery, swojej wartości i poświęceń, na które się zdecydował, aby Juventus pozostał jego priorytetem. W pewnym momencie sprawa przestała dotyczyć wyłącznie warunków finansowych. Chodziło o szacunek, zaufanie do jego umiejętności, a przede wszystkim o godność” – podkreślił agent.
Atangana przytoczył również afrykańskie powiedzenie, które jego zdaniem dobrze oddaje tę sytuację.
„Pragnąć czegoś i bardzo to cenić nie oznacza, że trzeba być gotowym zaakceptować to za wszelką cenę. Wszystko ma swoje granice. Frank szczerze chciał dołączyć do Juventusu i pokazał to swoimi działaniami, cierpliwością oraz znacznymi poświęceniami finansowymi. Chęć noszenia konkretnej koszulki nie może jednak oznaczać rezygnacji z własnej godności ani z poziomu szacunku, na jaki, jego zdaniem, zasługuje profesjonalista z takim dorobkiem” – powiedział.
Agent odpowiedział na słowa Giovanniego Carnevaliego
W ubiegłym tygodniu Giovanni Carnevali stwierdził, że transfer nie doszedł do skutku być może dlatego, że sam Kessie oraz jego agent nie byli wystarczająco zainteresowani przeprowadzką do Turynu.
„Wokół wymagań Kessiego pojawiło się wiele trudności, ale myślę, że głównym problemem było to, iż on i jego agent po prostu nie byli wystarczająco zainteresowani. Każdy, kto przychodzi do Juventusu, powinien być bardzo dumny z możliwości noszenia tej koszulki” – mówił Carnevali.
George Atangana odniósł się do tych słów i przedstawił własną wersję wydarzeń.
„Oczywiście szanuję prawo każdego do wyrażania swojego stanowiska, ale w tej sprawie konieczne jest wyjaśnienie kilku kwestii. Frank Kessie czekał na Juventus przez wiele tygodni, także wtedy, gdy zakładano, że rozmowy pozostaną aktywne przy uwzględnieniu ustalonych zasad dotyczących stabilności finansowej, tak aby można było sfinalizować porozumienie” – zaznaczył.
„Tymczasem dopiero w ostatnich dniach okna transferowego klub wykazał gotowość do podjęcia konkretnych negocjacji. Chcę być absolutnie jasny: Frank Kessie jest człowiekiem i piłkarzem najwyższego kalibru. Grał i odnosił sukcesy na najwyższym międzynarodowym poziomie, ma charakter, doświadczenie i w pełni świadomie podejmuje własne decyzje” – dodał agent.
Atangana podkreślił, że Kessie samodzielnie podejmował decyzje dotyczące swojej przyszłości.
„Nie jest osobą, na którą można łatwo wpływać, i nikt nie podejmuje decyzji w jego imieniu. Rolą agenta, a tym bardziej pośrednika, nie jest przekonywanie zawodnika do zaakceptowania oferty konkretnego klubu tylko po to, aby doszło do transakcji. Jego zadaniem jest doradzanie, negocjowanie i pomaganie w znalezieniu właściwej równowagi między oczekiwaniami finansowymi a względami sportowymi obu stron” – stwierdził.
Zdaniem agenta decyzja o zakończeniu negocjacji zapadła w momencie, gdy Kessie uznał, że nie ma już warunków do osiągnięcia porozumienia.
„Wynikało to z poczucia, że kierownictwu klubu albo zabrakło, albo być może nigdy w pełni nie miało przekonania i determinacji potrzebnych do przeprowadzenia tego transferu” – przekazał Atangana.
Podziękowania dla Luciano Spallettiego
Agent podziękował również trenerowi Juventusu, Luciano Spallettiemu, który miał okazać Kessiemu duży szacunek i przekonywać go do transferu.
„Chcę jednak szczerze podziękować trenerowi Juventusu, Luciano Spallettiemu, który okazał Frankowi wielki szacunek i bardzo go zmotywował. To był jeden z powodów, a być może główny powód, dla którego Frank pozostawał otwarty na transfer aż do samego końca” – powiedział.
Ostatecznie Franck Kessie podpisał z Atalantą trzyletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Transfery piłkarskie, plotki transferowe Serie A Piłka nożna Serie a Juventus Atalanta Franck kessie Juventus turyn
Oglądaj mecze za darmo






![Obrazek news: Widzew Łódź wyleciał z Pucharu Polski. 20-letni napastnik bohaterem Korony Kielce [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-02-sep-2026-10-24-pm-5259.webp&w=256&q=75)


