Fot. Shutterstock/uslatarTrzęsienie ziemi w Ekstraklasie. Jordi Sánchez w niespodziewanych okolicznościach zamienia Wisłę Kraków na Pogoń Szczecin. Klub ze Szczecina zdecydował się na aktywowanie klauzuli odstępnego wpisanej w umowę hiszpańskiego napastnika, o czym za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował prezes krakowskiego klubu, Jarosław Królewski.
Wiadomość o transferze jednego z najlepszych strzelców ligi spadła na kibiców „Białej Gwiazdy” zupełnie niespodziewanie. Właściciel Wisły Kraków nie ukrywał rozczarowania okolicznościami, w jakich krakowianie musieli pożegnać się ze swoim snajperem:
-Mimo naszych starań i walki do ostatnich godzin nie udało nam się zatrzymać Jordiego w Wiśle. O ofercie dowiedzieliśmy się wczoraj od menadżera zawodnika. Poprosiliśmy Pogoń o stanowisko. Mam na ten temat swoje przemyślenia, ale zachowam je dla siebie” – napisał Jarosław Królewski na platformie X.
Pogoń odpowiada: „Działaliśmy profesjonalnie i zgodnie z przepisami”
Po wpisie sternika Wisły pojawiła się oficjalna odpowiedź ze strony właściciela „Dumy Pomorza”, w której 47-latek odniósł się do zarzutów o brak elegancji przy realizacji transakcji:
-Chcę jasno powiedzieć, że darzymy ogromnym szacunkiem społeczność Wisły Kraków, Pana osobiście i Pana klub. Jednocześnie Pogoń działała prawidłowo, profesjonalnie i zgodnie z kontraktem zawodnika oraz obowiązującymi przepisami FIFA i PZPN. Zawodnik miał ważną klauzulę odstępnego. Skorzystaliśmy z niej, zapłaciliśmy Wiśle kwotę określoną w kontrakcie [...]. Jeśli klub nie chce, aby zawodnik miał to prawo, to logicznie rzecz biorąc, taka klauzula nie powinna w ogóle znaleźć się w jego kontrakcie. [...] Nie działaliśmy potajemnie ani lekceważąco. [...] Zaproponowaliśmy nawet, że pomożemy Wiśle w wypożyczeniu niektórych naszych zawodników [...]. Szanujemy Wisłę, ale jesteśmy też konkurentami. [...] Przestrzegaliśmy kontraktu, zapłaciliśmy tyle, ile wymagał kontrakt, przestrzegaliśmy przepisów i komunikowaliśmy się otwarcie – przekazał w odpowiedzi Alex Haditaghi.
Eksplozja formy Hiszpana w Ekstraklasie
Odejście 31-letniego napastnika to gigantyczny cios dla Wisły Kraków. Choć Sánchez trafił pod Wawel zimą i rundę wiosenną na zapleczu elity miał przeciętną (11 meczów, 2 gole i asysta), to po awansie do Ekstraklasy stał się rewelacją rozgrywek. W trwającym sezonie Hiszpan w zaledwie 8 spotkaniach zdobył 6 bramek i zanotował asystę.
Oglądaj mecze za darmo















