Maciej Rogowski Photo / ShutterstockTottenham pokonał Crystal Palace 2:0, odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu. Roberto De Zerbi uważa, że kluczowe dla poprawy wyników było zbudowanie zespołowego ducha wśród nowych zawodników. Ważnym momentem okazał się także obóz w Marbelli podczas 18-dniowej przerwy reprezentacyjnej.
Tottenham wreszcie funkcjonuje jako zespół
Crystal Palace kończyło sobotni mecz w dziesiątkę, a Tottenham wykorzystał przewagę i wygrał 2:0. Było to trzecie kolejne zwycięstwo londyńczyków – takiej serii klub nie zanotował od 616 dni. Latem większościowi właściciele z rodziny Lewis przeznaczyli 380 milionów funtów na sprowadzenie dziesięciu nowych piłkarzy. De Zerbi jest przekonany, że drużyna wreszcie znalazła wspólny język.
„Uważam, że już przed przerwami we wrześniu i październiku graliśmy dobrą piłkę. Może nie przez pełne 90 minut, ale przez długie fragmenty spotkań prezentowaliśmy wysoki poziom. Brakowało nam goli, traciliśmy łatwe bramki, a to odbierało nam siły. Straciliśmy energię, pewność siebie i współpracę na boisku” – powiedział trener Tottenhamu.
„Różnica między Tottenhamem sprzed przerwy a tym obecnym jest oczywista – teraz funkcjonujemy jako zespół. Wcześniej mieliśmy świetnych indywidualnie piłkarzy, ale nie byliśmy zgraną drużyną” – dodał De Zerbi.
Archie Gray zagrał na prawej obronie
Zespołową atmosferę było widać po golu Archiego Graya. Rezerwowi ruszyli, by wspólnie z nim świętować trafienie. 20-latek po raz kolejny dobrze spisał się na nietypowej dla siebie pozycji prawego obrońcy. Był to jego dziewiąty występ w pierwszym składzie na tej pozycji w tym sezonie.
Mimo dobrej gry De Zerbi zdjął Graya z boiska w przerwie. Zawodnik otrzymał żółtą kartkę już w 15. minucie, a trener nie chciał ryzykować kolejnego napomnienia. „Jego rozwój jest ogromny. Od meczu z Manchesterem United prezentuje bardzo stabilną formę i gra z doświadczeniem, jakiego można oczekiwać od znacznie starszego zawodnika” – ocenił szkoleniowiec.
„Nie chciałem ryzykować drugiej żółtej kartki. Żałowałem tej zmiany, bo Archie radził sobie świetnie, ale wyjaśniłem mu powody swojej decyzji. Jestem przekonany, że w tej sytuacji było to właściwe rozwiązanie” – dodał De Zerbi.
Dobra postawa Graya pozwoliła odpocząć Pedro Porro, który zmaga się z urazem. Obrońca miał problemy z mięśniami przywodzicieli od początku sezonu, a w spotkaniu z Aston Villą grał po przyjęciu leków przeciwbólowych. Jego stan jest już stabilny i ma być do dyspozycji na przyszłotygodniowy mecz z Leeds.
Premier League Ligi zagraniczne Piłka nożna Premier league Tottenham
Oglądaj mecze online
Oglądaj mecze na żywo przez VPN









