Shutterstock/Maciej RogowskiDramat reprezentacji Polski. Podopieczni Jana Urbana przegrali na wyjeździe 0:1 z Bośnią i Hercegowiną w 4. kolejce grupy 4 w dywizji B Ligi Narodów UEFA. Dla Biało-Czerwonych była to druga porażka w tych rozgrywkach. Sytuacja w tabeli skomplikowała się.
Przed meczem
Polacy przystępowali do poniedziałkowego meczu w Zenicy z trzeciego miejsca w grupie 4. Po trzech meczach mieli cztery punkty. Na to złożył się bezbramkowy remis z naszym przeciwnikiem, porażka ze Szwecją (1:3) oraz zwycięstwo z Rumunią (6:0). Bośnia z kolei okupowała drugą pozycję, mając na koncie punkt więcej od nas. Selekcjoner reprezentacji Polski nie mógł w tym starciu skorzystać z Roberta Lewandowskiego, który opuścił zgrupowanie po tym, jak został zawieszony ze względu na nadmiar żółtych kartek. Jego miejsce zajął Mateusz Żukowski.
Niewykorzystane szanse
Pierwsze pół godziny gry było wyrównane. W drugim kwadransie Polacy włączyli wyższy bieg i częściej atakowali na bramkę rywali. W 43. minucie Wiktor Nowak odzyskał piłkę na połowie Bośniaków i zapoczątkował kontrę. Po dwóch podaniach piłka wróciła do niego. Nowak zrobił sobie trochę miejsca przed polem karnym i huknął, ale jego strzał obronił bramkarz gospodarzy.
Polacy nie schodzili z połowy Bośniaków i kolejną szansę na zdobycie bramki stworzyli sobie tuż przed zejściem do szatni. Wówczas kapitalne podanie w pole karne Wiktora Nowaka sprawiło, że Karol Świderski znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale przegrał ten pojedynek. Dobić próbował Sebastian Szymański, ale jego uderzenie zablokował jeden z obrońców. W pierwszej połowie Bułka był praktycznie bezrobotny.
Bośniacy ukarali Polaków. Zadecydował rzut karny
Druga połowa rozpoczęła się od ataków z obu stron. W 48. minucie Bośniacy zaskoczyli Polaków. Haris Tabaković trafił do siatki, jednak po interwencji VAR sędzia nie uznał bramki z powodu spalonego. W 57. minucie znów postraszyli nasz zespół. Po dośrodkowaniu z prawej strony były piłkarz Jagiellonii Białystok, Samed Bazdar, przepuścił piłkę do Ermedina Demirovicia, który zmusił Bułkę do interwencji, ale był na spalonym.
W 59. minucie Matty Cash ucierpiał i położył się na murawie. Po interwencji medycznej nie był w stanie kontynuować gry i opuścił boisko. Zastąpił go Norbert Wojtuszek. Kolejne minuty to oblężenie bramki Bośniaków. W dystansu bramkarza gospodarzy próbowali pokonać Przemysław Frankowski czy Mateusz Żukowski. Uderzenie pierwszego z wymienionych graczy zatrzymał bramkarz gospodarzy, a próba drugiego została zablokowana.
Niewykorzystane szanse zemściły się na Polakach w ostatnim kwadransie. W 76. minucie gospodarze domagali się rzutu karnego po faulu Bednarka na Demiroviciu, ale sędziowie nie pozostali wzruszeni. W końcówce spotkania Jan Bednarek sfaulował jednego z graczy Bośniaków i sędzia Bilino Polje po obejrzeniu powtórki na monitorze wskazał na rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił Ivan Basic, ustalając wynik meczu na 1:0.
Nasza sytuacja w tabeli ligowej robi się coraz trudniejsza. Wciąż znajdujemy się na przedostatnim miejscu.
05.10.2026, 4. kolejka dywizji B Ligi Narodów UEFA, Bilino Polje (Zenica)
Bośnia i Hercegowina - Polska 1:0 (0:0)
Bramki: Ivan Basic (rzut karny) 84'
Liga Narodów Polska Bośnia i hercegowina Liga narodów Piłka nożna
Oglądaj mecze online
Oglądaj mecze na żywo przez VPN






![Obrazek news: Dramat Bednarka i reprezentacji Polski w końcówce meczu! Bośnia ukarała nas za niewykorzystane sytuacje [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fshutterstock-2486436245_min2.webp&w=256&q=75)
![Obrazek news: Polacy nie wykorzystali szansy! Kadra Jerzego Brzęczka została zdemolowana przez Włochów [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-05-oct-2026-08-16-pm-7507.webp&w=256&q=75)



![Obrazek news: Pytały o niego inne kluby. Pomocnik wyjaśnił, dlaczego wybrał Górnik Zabrze [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-05-oct-2026-12-35-pm-442.webp&w=256&q=75)