Jan Urban grzmi po meczu z Bośnią i Hercegowiną. Ma pretensje do sędziego

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Jan Urban grzmi po meczu z Bośnią i Hercegowiną. Ma pretensje do sędziegoFot. YouTube / Łączynaspiłka

W poniedziałek reprezentacja Polski, po bramce straconej w końcówce z rzutu karnego, przegrała na wyjeździe 0:1 z Bośnią i Hercegowiną w ramach 4. kolejki dywizji B Ligi Narodów. Po meczu selekcjoner Biało-Czerwonych uważa jednak , że jedenastka została podyktowana niesłusznie.

Jan Urban grzmi. "Takich rzutów karnych się nie dyktuje"

Sytuacja, o której mowa miała miejsce w 84. minucie. Wówczas Jan Bednarek sfaulował w polu karnym Ermedina Demirovicia, a sędzia Jeremie Pigna po interwencji VAR-u i obejrzeniu powtórki na monitorze wskazał na jedenasty metr. Jan Urban uważa, że francuski rozjemca popełnił błąd.

- Dla mnie to nie był rzut karny. Takich rzutów karnych się nie dyktuje. Ta piłka w ogóle nie dochodziła do zawodnika. Tam jest walka o pozycję, gdzie takie sytuacje nawet na środku boiska często nie są odgwizdywane. Tą piłkę przecina nasz bramkarz. Nie powinno być rzutu karnego - podkreślił Jan Urban na pomeczowej konferencji prasowej.

Podsumował też występ swoich podopiecznych. - Wydaje mi się, że zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie. Zasłużyliśmy zdecydowanie na więcej. Gospodarze oddali praktycznie jeden strzał, a my przegraliśmy to spotkanie. Wiem, że nie było nie wiadomo, ile sytuacji. Natomiast jeśli chodzi o samą grę było wiele takich składnych akcji. Natomiast w takich sytuacjach, jak końcówka pierwszej połowy po prostu trzeba strzelić bramkę i wykorzystać, bo później się ma problemy. Spodziewałem się meczu intensywnego, bezpośredniej gry, zebranych piłek. To są atuty tej drużyny i ona chciała w ten sposób grać. Wydaje mi się, że dość dobrze się przy tym wybroniliśmy - powiedział selekcjoner reprezentacji Polski.

Urban też ocenił sytuacją Biało-Czerwonych w tabeli, którzy po 4. kolejkach znajdują się na przedostatnim miejscu w grupie 4 dywizji B Ligi Narodów. Zaprzeczył, aby Bośnia przed tym meczem była stawiana w roli faworyta rywalizacji z Polską.

- Mówi pan, że Bośnia była faworytem w tym meczu? Nie. My nie obawialiśmy się nie wiadomo jak gospodarzy. Wiedzieliśmy, że mamy potencjał, żeby z nimi powalczyć i na boisku tak było Natomiast Bośnia miała troszeczkę więcej szczęścia i po rzucie karnym zdobyła trzy punkty. Nie będzie prosto doskoczyć do pierwszej dwójki, gdzie pierwszy zespół awansuje do dywizji A, a drugi gra w barażach, ale będziemy robić wszystko, żeby dwa kolejne mecze wygrać, ale czy to wystarczy, żeby zająć co najmniej drugą pozycję, to już zobaczymy - mówił.

Kolejna przerwa reprezentacyjna odbędzie się w listopadzie. Wtedy Polacy zmierzą się z Rumunią (14.11, godz. 20:45) oraz Szwecją (17.11, godz. 20:45).

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Liga Narodów Polska Jan urban Bośnia i hercegowina Piłka nożna Liga narodów

Komentarze użytkowników