Fot. Mateusz CzarneckiChwile grozy przeżyli kibice Rakowa Częstochowa podczas środowych meczów reprezentacyjnych. Podstawowy napastnik „Medalików”, Mahir Emreli, doznał urazu kolana w końcówce spotkania Azerbejdżanu z Tadżykistanem. Do sprawy odniósł się już rzecznik prasowy częstochowskiego klubu Łukasz Tomczyk, który przekazał pierwsze, wstępne wieści dotyczące stanu zdrowia snajpera.
Do pechowego zdarzenia doszło podczas środowego starcia towarzyskiego pomiędzy Azerbejdżanem a Tadżykistanem. Azerowie wygrali to spotkanie 1:0 po samobójczym trafieniu rywali, jednak w ostatnich sekundach meczu doszło do groźnie wyglądającej sytuacji z udziałem gracza Rakowa.
Zdarzenie zrelacjonował w mediach społecznościowych profil Fútbol Azerí:
-W dosłownie ostatniej akcji meczu Mahir Emreli został uderzony w kolano i wylądował rozciągnięty na ziemi. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje ta drużyna, jest kontuzja ich jedynego dobrego napastnika – poinformowano na platformie X.
Raków uspokaja: „To nie są więzadła”
Głos w sprawie zabrał rzecznik prasowy Rakowa Częstochowa, Łukasz Tomczyk, który potwierdził problem zdrowotny, ale jednocześnie przekazał uspokajający komunikat wykluczający najgorszy możliwy scenariusz:
-Rzeczywiście, ma problem z kolanem po wczorajszym meczu, choć nie są to więzadła. Później powinienem wiedzieć więcej, to dam znać – napisał na platformie X rzecznik klubu.
Filar ofensywy „Medalików”
Ewentualna dłuższa absencja Emrelego byłaby dla Rakowa sporym osłabieniem. 29-letni reprezentant Azerbejdżanu trafił pod Jasną Górę latem tego roku i szybko stał się ważną postacią linii ataku. Jego bilans to:
-
15 rozegranych meczów we wszystkich rozgrywkach,
-
6 zdobytych bramek,
-
1 asysta.
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN













