Fot. Screen Canal+SportLegia Warszawa pokonała przed własną publicznością Wisłę Kraków 2:0 w ostatnim niedzielnym spotkaniu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy i zrównał się w tabeli ligowej pod względem liczby zdobytych punktów z Lechem Poznań. Nie obyło się bez kontrowersji. Pierwsza bramka dla ekipy prowadzonej przez Marka Papszuna padła po wrzucie z autu, którego nie powinno być.
Przed meczem
Na ten mecz czekaliśmy ponad cztery lata. Ostatni raz na najwyższym poziomie rozgrywkowym Legia Warszawa zagrała z Wisłą Kraków 25 lutego 2022. Wówczas górą byli "Wojskowi", którzy przed własną publicznością pokonali "Białą Gwiazdę" . Niedzielny klasyk zapowiadał się ekscytująco, bowiem obie drużyny spisują się dobrze w tym sezonie. W przypadku zwycięstwa Legia zrównałaby się pod względem liczby zdobytych punktów w tabeli PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań, a Wisła na trzecią, zrzucając z niej ekipę z Warszawy. Temperatura na trybunach była nieco obniżona, bo zabrakło na nich kibiców "Białej Gwiazdy".
Wyrównana gra
Od początku mecz był otwarty. Obie drużyny postawiły na ofensywę i co chwilę mieliśmy sytuacje bramkowe. Pierwszą z nich stworzyła sobie Legia, ale czujny między słupkami był Marcel Łubik. Największe zagrożenie Wisła stwarzała sobie na lewym skrzydle. W 9. minucie Marko Bozić wypuścił w pole karne Jakuba Krzyżanowskiego, który wystawił piłkę Juliusowi Ertlthalerowi, ale ten uderzył źle.
Naprawdę...grać dalej, bez faulu?? 👀🤯👀 #LEGWIS https://t.co/j2mjd9t3hQ
— A.Kamil Wójcik (@ArkadiuszKamil) October 11, 2026
Prowadzenie Legii po wrzucie z autu
Legia odpowiedziała strzałem z dystansu Mateusza Szczepanika, ale Marcel Łubik nie miał problemów ze skuteczną interwencją. Po chwili gra przeniosła się na drugą stronę boiska. Darjio Grujcić miał trochę miejsca przed szesnastką i uderzył, lecz za słabo, żeby pokonać Otto Hindricha. W 18. minucie Legia objęła prowadzenie w kontrowersyjnych okolicznościach. Po wrzucie piłki z autu Rafała Augustyniaka w polu karnym Wisły doszło do zamieszania, w którym najlepiej odnalazł się Łukasz Zjawiński. Napastnik oddał sytuacyjny strzał, nie dając szans Łubikowi. Tyle, że tego autu nie powinno być, bo piłkarz Legii Warszawa dotknął piłki jako ostatni.
ŁUKAAAASZ ZJAWIŃSKI! 💥 Piękny, instynktowny strzał lewą nogą! 🔝 Legia prowadzi z Wisłą! 📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/niJjDzENMK
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 11, 2026
Sędzia liniowy stoi metr od sytuacji, po której niesłusznie został przyznany rzut z autu dla Legii, w następstwie którego padł gol na 1:0… #LegWIS https://t.co/M0sAcJiNPT
— Tomasz Kawa (@TomaszKawa) October 11, 2026
Wisła próbowała doprowadzić do wyrównania, jednak nie znalazła drogi do siatki. W ostatnim kwadransie częściej do głosu zaczęli dochodzić piłkarze Legii, którzy mieli okazje na podwyższenie prowadzenia. W 34. minucie Szczepaniak obsłużył podaniem Adamskiego, który oddał niecelny strzał. Po chwili Adamski otrzymał podanie na wolne pole, wpadł w pole karne i zwolnił, by zaczekać na swoich kolegów. Następnie został wypchnięty z szesnastki, zagrał do Szymańskego, którego próba była daleka od ideału. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0.
Legia dobiła Wisłę Kraków
W przerwie trener Marek Papszun dokonał jednej zmiany. W miejsce Mateusza Szczepaniaka posłał Jakuba Żewłakowa. Początek drugiej połowy przebiegł pod dyktando Wisły, która dążyła do zdobycia bramki wyrównującej, ale zabrakło jej skuteczności. Tak było chociażby w 59. minucie, kiedy to Angel Rodado uderzył głową nad poprzeczką po dośrodkowaniu Juliusa Erthalera. Legia z kolei wykorzystywała swoje szanse i w 70. minucie powiększyła przewagę po fatalnym błędzie Jamesa Igbekeme. Nigeryjski pomocnik stracił piłkę na rzecz Jakuba Żewłakowa, który podaniem obsłużył Rafała Adamskiego, a ten kapitalnym uderzeniem pokonał Marcela Łubika i ustalił wynik rywalizacji na 2:0.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐎𝐋!🔥 Jakub Żewłakow odebrał piłkę przeciwnikowi i wyłożył ją Rafałowi Adamskiemu, a ten uderzył nie do obrony!👌 📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo https://t.co/T9hFAkfDX3
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 11, 2026
Dla Legii było to drugie zwycięstwo z rzędu. Dzięki tej wygranej Legia zrównała się liczbą punktów z drugim Lechem Poznań i zajmuje trzecie miejsce. Wisła z kolei pozostaje na piątej pozycji, mając na koncie 17 punktów
11.10.2026r, 10. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Stadion Wojska Polskiego (Warszawa)
Legia Warszawa - Wisła Kraków 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Łukasz Zjawiński 18'
2:0 Rafał Adamski 70'
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
Ekstraklasa Wisła kraków Legia warszawa Ekstraklasa Piłka nożna
Odbierz Voucher na 90 dni
Oglądaj mecze na żywo przez VPN






![Obrazek news: Legia Warszawa pokonała Wisłę Kraków. Ogromna kontrowersja! [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fcontents%2Fmixcollage-11-oct-2026-09-33-pm-7143.webp&w=256&q=75)








