Liga Mistrzów. Francesco Farioli niezadowolony z decyzji sędziego po meczu Manchester City - FC Porto

Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Zdjęcie Patryk Połoński
Autor:Patryk PołońskiDodano:
Obrazek newsa : Liga Mistrzów. Francesco Farioli niezadowolony z decyzji sędziego po meczu Manchester City - FC PortoMaciej Rogowski Photo / shutterstock

Francesco Farioli skrytykował decyzje sędziego po porażce FC Porto z Manchesterem City 0:2 w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. Zdaniem trenera portugalskiego zespołu Mark Gehi powinien zostać wyrzucony z boiska jeszcze przed przerwą, a gospodarze mogli kończyć mecz w osłabieniu.

Farioli uważa, że Mark Gehi powinien zobaczyć czerwoną kartkę

Oba gole dla Manchesteru City zdobył w drugiej połowie Erling Haaland. Farioli miał jednak zastrzeżenia do pracy Szymona Marciniaka. W końcówce pierwszej części spotkania Mark Gehi uderzył łokciem w głowę Gabriela Veigi, który upadł na murawę i trzymał się za krwawiącą twarz.

Sędzia nie ukarał obrońcy Manchesteru City kartką i nie zdecydował się na analizę tego zdarzenia. Trener FC Porto uważa, że w tej sytuacji Anglik powinien zostać wykluczony z gry.

„Na podstawie meczów, które oglądałem, mogła zostać pokazana kartka. Oczywiście w tej sytuacji powinien zostać pokazany czerwony kartonik” – powiedział Francesco Farioli.

Włoski szkoleniowiec zwrócił również uwagę na zachowanie Joško Gvardiola. Chorwat, który miał już na koncie żółtą kartkę, zatrzymał akcję rywali, ale nie został ponownie ukarany.

„Mieliśmy także sytuację z Joško Gvardiolem. Mimo że miał już żółtą kartkę, zatrzymał atak. Mogła zostać pokazana druga żółta kartka. Na tym poziomie i na tym etapie rozgrywek możliwość gry przez całą drugą połowę w przewadze liczebnej, przeciwko dziesięciu, a nawet dziewięciu zawodnikom, mogła zmienić wszystko” – stwierdził Farioli w rozmowie z Amazon Prime.

Trener FC Porto dumny z postawy zespołu

Farioli nie odniósł się bezpośrednio do incydentu, do którego miało dojść w przerwie meczu. Podkreślił jednak, że jego drużyna musiała mierzyć się z Manchesterem City bez pięciu podstawowych zawodników.

„Rywalizowaliśmy z jednym z najlepszych zespołów na świecie bez pięciu kluczowych graczy. Niestety wynik nie był taki, jakiego chcieliśmy, ale mam bardzo dobre odczucia związane z naszym występem. Zespół przezwyciężył wiele trudności – brakowało pięciu zawodników, a także doszło do sytuacji, która mogła zmienić przebieg spotkania. Pokazaliśmy nasze DNA” – powiedział trener FC Porto.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Liga Mistrzów Piłka nożna Manchester city Fc porto Liga mistrzów

Komentarze użytkowników