Ekstraliga LogoNicki Pedersen od kilku miesięcy pozostaje bez klubu, ale wciąż nie zamierza kończyć żużlowej kariery. Duńczyk zdradził, w jakich warunkach mógłby wrócić do ścigania w Polsce.
Nicki Pedersen nadal chce się ścigać
Przyszłość 49-letniego Nickiego Pedersena od dłuższego czasu jest przedmiotem zainteresowania kibiców. Po zakończeniu poprzedniego sezonu trzykrotny indywidualny mistrz świata nie znalazł nowego pracodawcy, co wywołało spekulacje na temat możliwego końca jego kariery.
Duńczyk był bliski podpisania umowy ze Speedway Kraków. Ostatecznie rozmowy nie zakończyły się jednak porozumieniem, ponieważ klub nie zdołał zapewnić odpowiednich środków finansowych. Mimo tego Pedersen nie zrezygnował z planów powrotu na tor.
Doświadczony zawodnik podkreśla, że cały czas dba o przygotowanie fizyczne. – Dbam o formę – powiedział w rozmowie z serwisem Speedwayfans.se.
Jeden sezon na zakończenie kariery?
Pedersen nie ukrywa, że liczy na ofertę z Polski. Jeśli pojawi się propozycja spełniająca jego oczekiwania, jest gotowy ponownie występować zarówno w polskiej lidze, jak i w rozgrywkach duńskich.
Były mistrz świata zdradził również, że bierze pod uwagę jeszcze jeden sezon startów. – Będę przygotowywał swoje ciało tak, aby być w pełni gotowym do ostatniego sezonu ścigania – zapowiedział.
To oznacza, że kibice wciąż mogą zobaczyć Pedersena na żużlowych torach. Duńczyk nie zamyka sobie drzwi do powrotu i chce być gotowy, jeśli pojawi się konkretna oferta.
Czy znajdzie się klub dla mistrza świata?
Na razie 49-latek pozostaje bez kontraktu, a jego przyszłość nadal stoi pod znakiem zapytania. Nie ulega jednak wątpliwości, że Pedersen chciałby zakończyć karierę na własnych warunkach i jeszcze raz zaprezentować się przed kibicami.
Teraz najważniejsze pytanie brzmi, czy znajdzie się klub gotowy zaufać doświadczonemu zawodnikowi i dać mu szansę na godne pożegnanie z profesjonalnym ściganiem.
Źródło: WP Sportowe Fakty
Oglądaj mecze online













