Prezydent Argentyny apelował, by nie upolitycznić zwycięstwa nad Anglią

Zdjęcie Julian Mastewicz
Autor:Julian MastewiczDodano:
Zdjęcie Julian Mastewicz
Autor:Julian MastewiczDodano:
Obrazek newsa : Prezydent Argentyny apelował, by nie upolitycznić zwycięstwa nad Angliąpixabay

Prezydent Argentyny Javier Milei określił jako „tani populizm i nacjonalizm” nadawanie szczególnego znaczenia zwycięstwu reprezentacji nad Anglią 2:1. Wygrana zapewniła Argentynie awans do finału mistrzostw świata, ale spotkanie miało również polityczny kontekst związany ze sporem o Falklandy, nazywane przez Argentyńczyków Malwinami.

Milei apeluje o nierozdzielanie sportu i polityki

W rozmowie radiowej po meczu Javier Milei odmówił przedstawiania spotkania jako kolejnej odsłony sporu terytorialnego między Argentyną a Wielką Brytanią. Konflikt wokół wysp doprowadził w 1982 roku do wojny pomiędzy oboma państwami.

„Musimy zrozumieć, że to był mecz piłkarski. Nie możemy ulegać tanim populistycznym i nacjonalistycznym hasłom ani mieszać różnych tematów. Trener reprezentacji Argentyny Lionel Scaloni jasno to podkreślał, podobnie jak zawodnicy” – powiedział prezydent.

Zdaniem Mileia Argentyna może odzyskać kontrolę nad wyspami „dzięki mądrej polityce, a nie tanim patriotycznym gestom”. Prezydent nie sprecyzował jednak, do których wypowiedzi i gestów nawiązywał.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Polityczne emocje przed i po spotkaniu

Przed meczem wiceprezydent Argentyny Victoria Villarruel, która od lat pozostaje w konflikcie z Mileiem, nazwała Anglików „piratami-uzurpatorami” i podkreślała symboliczne znaczenie spotkania.

Po zwycięstwie 2:1 argentyńscy piłkarze pojawili się na murawie z transparentem z napisem: „Malwiny są argentyńskie”. Gest ten został odebrany jako wsparcie dla politycznego wymiaru rywalizacji. Brytyjski rząd wezwał FIFA do zbadania zachowania Argentyny.

Wojna o Falklandy i wieloletni spór

Wyspy Falklandzkie, określane w Argentynie jako Malwiny, leżą w południowo-zachodniej części Oceanu Atlantyckiego. Od około 200 lat są przedmiotem sporu terytorialnego pomiędzy Argentyną a Wielką Brytanią.

W kwietniu 1982 roku oba państwa rozpoczęły działania zbrojne. Wojna trwała dwa miesiące i zakończyła się porażką Argentyny. Po stronie argentyńskiej zginęło 649 żołnierzy, a po stronie brytyjskiej – 255. W armii argentyńskiej służył wówczas również brat Osvaldo Ardilesa, byłego reprezentanta Argentyny i zawodnika Tottenhamu, który zginął podczas konfliktu.

W marcu 2013 roku zdecydowana większość mieszkańców archipelagu opowiedziała się w referendum za pozostaniem wysp pod zwierzchnictwem Wielkiej Brytanii. Argentyna nie uznała wyników głosowania.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Anglia Argentyna Mistrzostwa świata 2026

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3