Shutterstock/Maciej RogowskiTaras Romanczuk jest coraz bliżej odzyskania optymalnej dyspozycji po kłopotach zdrowotnych, które wykluczyły go z gry w ostatnich tygodniach. O aktualnym statusie 34-letniego kapitana Jagiellonii Białystok poinformował na antenie Kanału Sportowego dyrektor zarządzający klubu, Maciej Szymański.
Doświadczony pomocnik doznał urazu mięśnia dwugłowego w trakcie inauguracji fazy ligowej Ligi Europy przeciwko Olympiakosowi. Diagnoza wymusiła kilkutygodniową pauzę, przez którą zawodnik opuścił starcie ligowe z Legią Warszawa (1:3), a w minioną sobotę przeciwko Górnikowi Zabrze (1:3).
Aktualną sytuację lidera środka pola nakreślił Maciej Szymański:
-Taras jest w procesie treningowym, uczestniczy w zajęciach z drużyną. Większość przerwy reprezentacyjnej poświęcił na powrót do zdrowia, więc pojawiły się drobne zaległości treningowe. Ciężko teraz pracuje, aby wrócić do gry – wyjaśnił dyrektor zarządzający na łamach Kanału Sportowego.
Ważny powrót przed europejskimi pucharami
W bieżącym sezonie 34-latek wystąpił w 11 meczach Jagiellonii we wszystkich rozgrywkach, notując jedną asystę. Stopniowe wprowadzanie kapitana do gry na pełnych obrotach ma kluczowe znaczenie w obliczu napiętego terminarza mistrzów Polski. Najbliższa okazja do powrotu Romanczuka na boisko nadarzy się już w czwartek, 15 października, kiedy białostoczanie podejmą ormiański Ararat-Armenia w 2. kolejce Ligi Europy.
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN












