Fot. Mateusz CzarneckiRaków Częstochowa poniósł ósmą porażkę w lidze. "Medaliki" przegrały na wyjeździe z Koroną Kielce 2:3 w meczu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po zakończonym spotkaniu głos w sprawie przegranej zabrał trener Tomasz Kaczmarek.
Raków Częstochowa przegrał ósmy mecz w Ekstraklasie. Tomasz Kaczmarek zagrał głos. Widzi problemy
41-latek przejął Raków Częstochowa 8 września. Wówczas drużyna miała na koncie zero punktów. Kaczmarek trzy dni później poprawił ten dorobek, dopisując trzy punkty w starciu z Motorem Lublin (1:2). Później jednak dwukrotnie musiał uznać wyższość rywali - najpierw Zagłębia Lubin (2:3), a następnie Korony Kielce (2:3).
- Duża różnica była między naszymi najlepszymi fazami meczu a naszymi gorszymi. Pierwsze 15 minut w naszym wykonaniu było dobre, dobry pressing, dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce i potrafiliśmy wejść w pole karne, stwarzając sytuacje, z których mogło wyniknąć coś więcej. Później, mniej więcej od 15-20 minuty, nasza gra wyglądała już zdecydowanie gorzej. W drugiej połowie to samo. Pierwsze 15 minut bardzo dobre, graliśmy z wysoką intensywnością, kreowaliśmy sytuacje i zdobyliśmy bramkę na 2:1. Później jednak zbyt łatwo dopuszczaliśmy przeciwników do przeciwników do sytuacji. Brakowało nam twardości, intensywności i takich elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut. Odpowiedź na 1:3 była dobra. Najlepsza rzecz, która może nam się teraz przydarzyć, to jest przerwa reprezentacyjna. Zawodnicy będą mogli przez kilka dni odpocząć, zresetować głowę i zostawić ten trudny okres za sobą - mówił Kaczmarek na pomeczowej konferencji prasowej.
- Zespołowi jest mentalnie trudniej w tym momencie. Fizycznie w tym momencie wyglądamy na bardziej zmęczonych. Widać słabe nawyki. Dzisiaj naszym najsłabszym wynikiem było to, że w momencie straty między oboma polami karnymi bardzo słabo reagowaliśmy. Nie było szybkiego kontpressingu, powrotu. Takich rzeczy, które robią różnicę. W tym widziałbym największe wyzwanie. Trzeba pod względem taktycznym i zespołowym wprowadzić niektóre elementy na wysoki poziom - stwierdził.
Po 9. kolejkach Raków jest najgorszym zespołem w całej PKO BP Ekstraklasie. Zajmuje 18. pozycję z dorobkiem trzech punktów, tracąc trzy "oczka" do bezpiecznego miejsca. Mimo fatalnej serii Kaczmarek przekonuje, że Raków posiada jakość.
- Proszę mi uwierzyć, że w tym zespole jest jakość, osobowość i dużo cech, które ponownie pozwolą nam się stać lepszym zespołem. Ale widać również po drużynie, że potrzebuje pomocy. Moim zadaniem i sztabu jest sprawić, żeby w następnych dziewięciu meczach zagrać na dużo lepszym poziomie i wtedy konsekwencją będzie większa ilość punktów - przekonywał Kaczmarek.
Po przerwie reprezentacyjnej Raków zmierzy się z GKS-em Katowice. Ten mecz odbędzie się 9 października o godzinie 20:30.
Ekstraklasa Rakow czestochowa Korona kielce Ekstraklasa Piłka nożna Tomasz kaczmarek
Odbierz Voucher na 90 dni
Oglądaj mecze na żywo przez VPN









![Obrazek news: Korona Kielce przetrwała! Raków Częstochowa urządza się w strefie spadkowej [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fkorona-kielce-pilkarze-1-2025-dziurek-shutterstock_min2.webp&w=256&q=75)




