Raków Częstochowa zagra z Legią Warszawa. Marek Papszun ocenił sytuację swojego byłego klubu

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Raków Częstochowa zagra z Legią Warszawa. Marek Papszun ocenił sytuację swojego byłego klubuFot. YouTube Legia Warszawa

Już w niedzielę Legia Warszawa zmierzy się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa w ramach 14. kolejki PKO B: Ekstraklasy. Głos przed meczem zabrał Marek Papszun, który odniósł się do rywalizacji ze swoim byłym klubem.

Raków Częstochowa zagra z Legią Warszawa. Marek Papszun zabrał głos przed meczem z byłym klubem

Dla Marka Papszuna spotkanie z Rakowem będzie wyjątkowe. 52-latek dwukrotnie prowadził ekipę z Częstochowy. Pierwszy raz w latach 2016-2023, a drugi od lipca 2024 roku do grudnia 2025 roku. W tym czasie szkoleniowiec wprowadził drużynę do PKO BP Ekstraklasy. Zdobył z nią również jedno mistrzostwo Polski, dwa Superpuchary Polski i dwa Puchary Polski. Gdy otrzymał telefon od pogrążonej w kryzysie Legii, postanowił odejść z klubu. Pod jego wodzą stołeczny klub w minionym sezonie utrzymał się w lidze, ocierając się o miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach. 

- Każdy mecz wywołuje u mnie emocje i ekscytację. Kolejne mecze nie są tylko meczami, tylko czymś takim wyjątkowym. To jest nowa historia. Szczególnie w takim miejscu w jakim jestem - w dużym klubie, w którym chciałem być. Raków jest w moim sercu i zawsze w nim pozostanie. Tam największe osiągnięcia w krótkim czasie. Niesamowita i piękna historia, ale nie ma już co do tego wracać. Dużo ludzi towarzyszyło mi po drodze. Między innymi Dawid Szwarga jako jeden z wielu ludzi, którzy ze mną współpracowali i byli blisko mnie. Dużo zawdzięczam Dawidowi. Myślę, że on mi również. Bardzo się cieszę, że możemy się spotkać i rywalizować po raz kolejny. Bo to nie pierwsze nasze spotkanie. Wcześniej już mierzyliśmy się przeciwko sobie. Z Rakowem też już po objęciu Legii rywalizowałem, więc tego już doświadczyliśmy. Natomiast te mecze zawsze będą dla mnie w jakiś sposób emocjonalne i ten też taki jest. Wielu graczy, z którymi osiągałem sukcesy przybędzie jutro na Łazienkowską. Podejrzewam, że prawie cała jedenastka będzie skompletowana z graczy, którzy byli za mojej kadencji, więc cieszę się z tej sytuacji - mówił Marek Papszun na przedmeczowej konferencji prasowej.

Szkoleniowiec Legii został również zapytany o sytuację Rakowa, który po 13. kolejkach PKO BP Ekstraklasy znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli.

- Na pewno klub poszukiwał swojej drogi po moim odejściu i następcy. Klub jako organizacja musi mieć silne fundamenty i stabilność. To jest kluczowe. Mam bardzo dobre doświadczenie związane z Rakowem, byłem tak bardzo długo. Dawid przejmując stery po mnie, kontynuował w większości tę pracę i ten kierunek. Dlatego też ta ciągłość była zachowana. Po moim powrocie nie było też rewolucji, tylko pewien cykl się skończył po tych dużych sukcesach. Teraz po tym moim odejściu te turbulencje wystąpiły, ale takich gwałtownych chyba nikt się nie spodziewał. Myślę, że to duże doświadczenie dla Michała Świerczewskiego jako właściciela, bo poprzednie lata były pasmem sukcesów. Teraz te regularne niepowodzenia i wejście znowu na dobrą drogę po przejęciu Dawida Szwargi. Bardzo dobrze znowu zostało to ujęte: "Powrót do ustawień fabrycznych" i to już widać. Według mnie nie trzeba szukać nowych rozwiązań na siłę, jeśli te się sprawdzają. To jest najlepszy przykład tego, co się teraz dzieje w Rakowie - stwierdził.

Poświęcił również kilka słów trenerowi Rakowa, Dawidzie Szwardze, który był jego asystentem, kiedy prowadził klub z Częstochowy. - Dawid już nie jest uczniem, bo zebrał doświadczenie w Rakowie Częstochowa, Arce Gdynia i GKS-ie Katowice. Jest doświadczonym trenerem. Przeżył także te negatywne chwile, więc myślę, że to nie jest uczeń, tylko trener pełną gębą - podkreślił.

Kto za Bartosza Kapustkę?

W kadrze meczowej Legii zabraknie Bartosza Kapustki, który został zawieszony ze względu na wykorzystany limit żółtych kartek. Marek Papszun przekazał, że zastąpi go albo Henrique Arreioli, albo Damian Szymański.

- Kartki i kontuzje są wkalkulowane w piłkę nożną. Trzeba sobie z tym radzić. To jest też nasza taka codzienność. Bartosz Kapusta wypadł. Po meczu było wiadomo, że nie będzie grał i od razu szukałem nowych rozwiązań. W tej chwili na jego pozycję mamy do dyspozycji dwóch zawodników - Henrique'a Arreioli i Damiana Szymańskiego. Będziemy wybierać między nimi - przekazał.

Mecz Legia Warszawa - Raków Częstochowa odbędzie się w niedzielę, 7 listopada, o godzinie 17:30.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Rakow czestochowa Piłka nożna Ekstraklasa Legia warszawa Marek papszun Bartosz kapustka

Komentarze użytkowników