Fot. YouTube / Górnik ZabrzeNa czwartkowej konferencji prasowej prezydent Zabrza, Kamil Żbikowski, przekazał Górnika Zabrze w ręce Lukasa Podolskiego. - Przed chwilą udało nam się dopełnić wszystkich formalności, podpisaliśmy odpowiednie dokumenty. Oczywiście będzie jeszcze procedowanie zgłoszenie do rejestru akcjonariuszy, ale tak naprawdę od dzisiaj Lukas Podolski jest większościowym akcjonariuszem, czyli głównym właścicielem Górnika Zabrze - mówił Żbikowski na konferencji prasowej.
Podziękowania dla prezydenta Zabrza
Następnie głos zabrał Lukas Podolski, który podziękował prezydentowi Zabrza za dotrzymanie słowa.
- Na początku chciałbym podziękować prezydentowi za to, że dotrzymał słowa, tak jak ja na początku. Spotkaliśmy się parę razy i to była jedyna osoba w mieście, która mówiła, że jak składała obietnicę, że jak będzie prezydentem, to na pierwszej liście będzie sprzedaż Górnika, bo miasto nie powinno tym klubem zarządzać. Dlatego mu dziękuję. Rozmowy zawsze były normalne, nie polityczne. Pewnie w gabinetach rozmawiano o polityce, ale ze mną tylko o sporcie i na luzie. Chciałbym jeszcze raz podziękować za wszystko, także zarządowi Górnika Zabrze, który przez te ostatnie lata zrobił niesamowitą pracę, stawiając Górnika na nogi - podkreślił Lukas Podolski na konferencji prasowej.
Nie będzie rewolucji
Podolski został zapytany o pomysł na Górnika. Zaznaczył, że nie będzie rewolucji, dlatego że klub w dalszym ciągu znajduje się w trudnej sytuacji finansowej.
- Przed nami jeszcze ostatni mecz, który odbędzie się w sobotę. Mam nadzieję, że to wszystko ułoży się dla nas pozytywnie i potem zobaczymy. Na razie nie mam planu na wielkie zmiany - mamy dobry zespół. Co będzie w następnych latach, to zobaczymy. Na razie nie ma jakichś wielkich planów. Trzeba pamiętać, że klub w dalszym ciągu ma problemy finansowe. Moim zdaniem następny sezon będzie bardzo trudny. Trzeba popełniać jak najmniej błędów, żeby on nam się udał. Będziemy rozwijać klub na boisku, jak i poza nim. Na razie nie będzie wielkiej rewolucji, tylko trzeba dalej to budować na spokojnie - powiedział Podolski.
- Każdy klub na świecie, który wygra puchar albo zajmie wyższe miejsce w tabeli ligowej, będzie miał lepsze warunki. Na pewno to pomorze Górnikowi. Jeżeli klub byłby mądrzej zarządzany lub wcześniej sprzedany, to być może jego sytuacja wyglądałaby teraz inaczej. Klub nadal ma długi, więc będzie musieli rozważyć, w co zainwestujemy pieniądze wywalczone w tym sezonie - mówił.
Firma LP Holding GmbH należąca do Lukasa Podolskiego zakupiła 86 % udziałów Górnika za niespełna 4 mln zł. Stadion wciąż będzie należeć do miasta. Obiekt spełnia kryteria gry w eliminacjach do europejskich pucharów, ale nie w fazie ligowej. W związku z tym Podolski dostał pytania o to, co będzie w przypadku awansu do zasadniczej fazy.
- Nie wiem. Pracownicy klubu zajmą się tą kwestią, jeśli by do tego doszło. Wiem, że głód sukcesów jest w mieście, ale trochę trzeba nacisnąć na ten hamulec, żeby ludzie nie szaleli. Myślę, że nie stać nas na grę w Lidze Mistrzów, dlatego powoli, spokojnie powinniśmy pracować. Na pewno dużo pracy przed nami - zaznaczył.
Podolski powiedział też, że na żadnym etapie nie był zmęczony kwestią prywatyzacji.
- W ostatnim czasie wycofałem się trochę, żeby mieć trochę spokoju i nie być głośnym tak jak na początku. Spotkania z Prezydentem Miasta zawsze były fajne i przebiegały w miłej atmosferze. Kiedy wychodziłem ze spotkania, to czułem, że nasze rozmowy zmierzają w dobrym kierunku, co wcześniej nie miało miejsca. Jeszcze raz chciałbym mu podziękować za to, że dotrzymał słowa. Nie było takiej sytuacji, kiedy powiedziałbym sobie "dość" - ujawnił.
O przyszłości
Umowa Podolskiego z Górnikiem Zabrze wygasa 30 czerwca 2026 roku. Napastnik otwarcie przyznał, że jeszcze nie wie, czy po sezonie będzie kontynuował swoją karierę piłkarską, czy zawiesi korki na kołku. - Nie wiem, jeszcze nie podjąłem takiej decyzji - zdradził.
Ekstraklasa Lukas podolski Ekstraklasa Piłka nożna Górnik zabrze Kamil Żbikowski
Oglądaj mecze online










