Trener GKS-u Katowice miał pretensje do sędziów. Wymienił trzy sytuacje

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Trener GKS-u Katowice miał pretensje do sędziów. Wymienił trzy sytuacjeFot. YouTube / GKS Katowice

W czwartkowy wieczór GKS Katowice przegrał z Rakowem Częstochowa 5:4 po rzutach karnych i tym samym zakończył swoją przygodę z Pucharem Polski na etapie półfinału. Po meczu trener Rafał Górak miał duże zastrzeżenia do pracy sędziów. Wskazał trzy sytuacje, które jego zdaniem, powinny zostać inaczej ocenione.

GKS Katowice nie zagra w finale Pucharu Polski. Rafał Górak zabrał głos po porażce z Rakowem.  Miał zastrzeżenia do pracy sędziego

- Skończył się piękna przygoda z Pucharem Polski. Mecz niezwykły, bardzo emocjonujący. Na pewno będziemy go wiele lat wspominać. Na stałe zostanie w historii GKS-u Katowice jako takie prawdziwe piłkarskie emocje. Szkoda, bo w trzech kluczowych sytuacjach mogła zostać podjęta inna decyzja sędziowska. Chodzi mi o wbiegnięcie Fadigii w pole karne przy dobitce, chodzi mi o sytuację z końcówki meczu, kiedy faul na Galanie został cofnięty i chodzi mi o sytuację, kiedy podyktowano stały fragment dla Rakowa po rzekomym faulu Jirki na Carlosie. Ja te sytuacje widziałem całkiem inaczej, ale gratuluję Rakowowi - mówił Rafał Górak na pomeczowej konferencji prasowej.

Rafał Górak zdradził, co powiedział piłkarzom w szatni po porażce z Rakowem

Następnie trener GKS-u Katowice został zapytany o to, co powiedział piłkarzom w szatni po zakończonym meczu.

- Wydaje mi się, że największą siłą w takim momencie jest cisza i tonowanie pewnego rodzaju emocji, bo to nic nie da. Ja powiedziałem tylko, że jestem z nich bardzo dumny. Jestem dumny ze śląskiego charakteru, który ta drużyna ma i z niej emanuje. Na takich meczach możemy budować całą swoją przyszłość, bo porażki też uczą i wydaje mi się, że zaprowadzą nas do dobrych rzeczy. Ale musimy być cierpliwi. Niekiedy ze smutkiem, ale taką porażkę trzeba przełknąć i podnieść głowy do góry - zdradził Rafał Górak.

Po pierwszej połowie GKS prowadził 2:0, ale po przerwie szybko stracił dwa gole i pozwolił rywalom doprowadzić do wyrównania.

- Te wejście w drugą połowę nam totalnie nie wyszło i straciliśmy prowadzenie. To był już trudny moment i wydawałoby się, że kiedy straciliśmy już trzecią bramkę, to może być po wszystkim, a to jest dla mnie bardzo budujące, że drużyna nie spuściła głowy, tylko bardzo mocno zawalczyła jeszcze o to, żeby grać i to był taki bardzo dobry etap. W drugiej połowie rzeczywiście powinniśmy się dobrze zachować. Aczkolwiek tak, jak powiedziałem, ja widzę w tym rzucie karnym tę dobitkę trochę dla nas nie okej - ocenił Rafał Górak.

Trener GKS-u ujawnił też, jakie zadania miał jego zespół na drugą połowę.

- To nigdy nie jest tak, że jeżeli wygrywasz 2:0, to schodzisz do szatni w dobrych nastrojach, bo za długo w tym jesteś. Doskonale zdajesz sobie sprawę, przeciwko komu grasz, także to nie tak. Raczej spodziewaliśmy się tego, że Raków jeszcze bardziej zdeterminowanie zaatakuje. Mieliśmy za zadanie, żeby te sytuacje wybronić i żeby kontynuować to, co szukaliśmy w pierwszej połowie, bo Raków w pierwszej połowie też nie był bezpłciowy, też atakował i miał sytuacje, którą Dawid wybronił. Te prowadzenie wymknęło się nam z rąk i z tego musimy wyciągnąć wnioski, bo w tym przypadku się nie popisaliśmy i przeciwnik strzelił za szybko dwie bramki i wyrównał - podsumował Górak.

GKS nie będzie miał dużo odpoczynku, bo już w niedzielę o godzinie 17:30 zagra na wyjeździe z Lechem Poznań w ramach 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Puchar Polski Rakow czestochowa Gks katowice Piłka nożna Puchar polski Rafał Górak

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3