Trener Lecha Poznań zmiażdżył Legię Warszawa. "Czy to był duży mecz?". Odniósł się też do kontuzji kapitana

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Trener Lecha Poznań zmiażdżył Legię Warszawa. "Czy to był duży mecz?". Odniósł się też do kontuzji kapitanaFot. Screen Canal+Sport

Lech Poznań pokonał Legię Warszawa 2:1 w ramach 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy i został nowym liderem tabeli. Spotkanie okupił kontuzją swojego kapitana. Po meczu głos zabrał Niels Frederiksen, który wbił szpilę w ekipę prowadzoną przez Marka Papszuna.

Niels Fredriksen przemówił po meczu Legia Warszawa - Lech Poznań. Był bezlitosny

- Po meczu miałem taką pierwszą myśl, że wygraliśmy. A druga - czy to był duży mecz? Bo wcześniej usłyszałem, że nie potrafimy wygrywać dużych meczów, więc zastanawiałem się, jak to jest. A trzeba wyjść od tego, że to nawet nie był nasz największy mecz w tym tygodniu, bo większy graliśmy w czwartek, więc faktycznie to sytuacja niecodziennie - rozpoczął Niels Frederiksen na konferencji prasowej po meczu z Legią Warszawa (2:1).

- Normalnie powiedziałbym, że starcia z Legią to duże rywalizacje. W tym tygodniu jednak mierzyliśmy się w Lidze Europy z Sunderlandem i biorąc pod uwagę klub oraz przeciwnika, to tak trzeba to kategoryzować. Weźmy pod uwagę jedną rzecz - rywal miał tydzień na przygotowania się do meczu z nami, my tego czasu nie mieliśmy, a finalnie to my wygraliśmy. Jestem szczęśliwy i muszę oddać moim zawodnikom, że wykonali świetną pracę na boisku. Widać było, że są zmęczeni, że muszą wznieść się na wyżyny, jeśli chodzi o walkę. Ale zostawili serce na boisku, jestem bardzo zadowolony z ich występu - dodał.

Frederiksen wypowiedział się również na temat pressingu Legii Warszawa w pierwszej połowie. - Mieliśmy swoje problemy w tym meczu, szczególnie w pierwszej połowie. Kiedy Legia wychodziła na nas wysoko, to potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby wyjść z tego pressingu. Brakowało nam mobilności w wyższych formacjach. Przez to też było odrobinę kłopotów, ale myślę, że w drugiej połowie wyglądało to lepiej. Poczyniliśmy progres w tym elemencie - wychodzenia spod pressingu - i po nim strzeliliśmy dwa gole. Myślę, że nie zagraliśmy dzisiaj na swoim najwyższym możliwym poziomie także jeśli chodzi o pressing, ale do zwycięstwa to wystarczyło i mamy trzy punkty - nie krył zadowolenia.

Mikael Ishak kontuzjowany. Trener zabrał głos. Tyle może pauzować

W 10. minucie kontuzji doznał Mikael Ishak. Szwed chwycił się za mięsień dwugłowy i po kilku minutach opuścił boisko. Zastąpił go Yannick Agnero. - Mikka poczuł dzisiaj ukłucie i ból w związku, z czym dla pewności musieliśmy go zdjąć z boiska. Po pierwszym wstępnym badaniu wydaje się, że to nie jest nic poważnego, ale wiemy, że trochę czasu go nie będzie. Być może wypadnie na 2-3 tygodnie - wyjaśnił.

- Oczywiście jest to pewna komplikacja, biorąc pod uwagę, jak intensywny kalendarz przed nami. Tych kontuzji jest za dużo w naszej drużynie, ale z drugiej strony mamy też bardzo dobrych i wartościowych zawodników, którzy zaczynają spotkania na ławce. Oni znajdują się w naszej kadrze i są gotowi, żeby wykonać świetną pracę na boisku, Tak samo, jak miało to miejsce dzisiaj, chociażby w przypadku Yannicka Agnero, który też zameldował się jako pierwszy z ławki, ale o każdym graczu rezerwowym mogę powiedzieć, że byłem zadowolony z ich postawy - dodał.

Po zwycięstwie nad Legią Warszawa Lech Poznań jest nowym liderem PKO BP Ekstraklasy. Jego przewaga nad drugim Górnikiem Zabrze, który rozegrał o jedno spotkanie więcej, wynosi jeden punkt. Mistrzowie Polski kolejny mecz rozegrają już za trzy dni. W środę, 28 października, zmierzą się na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg w ramach 1/16 finału STS Pucharu Polski.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Lech poznań Legia warszawa Ekstraklasa Piłka nożna Niels Frederiksen Mikael ishak

Komentarze użytkowników