Shutterstock/lev radinManchester City pokonał Manchester United 1:0 na Old Trafford po golu Erlinga Haalanda, mimo że od 23. minuty grał w osłabieniu. Angielska organizacja sędziowska Pro Ref oficjalnie przyznała, że VAR popełnił błąd przy uznaniu zwycięskiego trafienia. Kontrowersje dotyczyły pozycji Enzo Fernándeza oraz jego wpływu na obrońcę Manchesteru United.
Pro Ref przyznał się do błędu VAR
Po spotkaniu wiele dyskusji wywołały decyzje sędziowskie dotyczące obu drużyn. Największe emocje wzbudziła jednak sytuacja, w której Erling Haaland zdobył jedyną bramkę meczu.
Pro Ref uznał, że sędziowie obsługujący system wideoweryfikacji niesłusznie zignorowali wpływ Enzo Fernándeza na obrońcę Manchesteru United. Zawodnik znajdował się na pozycji spalonej, a zdaniem przedstawicieli organizacji jego obecność wpłynęła na przebieg akcji.
Sędziowie pracujący przy systemie VAR powinni byli wezwać arbitra głównego do samodzielnego obejrzenia kontrowersyjnej sytuacji na monitorze. Przedstawiciele Pro Ref skontaktowali się już z władzami Manchesteru United i przeprosili za poważny błąd.
Premier League wyjaśniła decyzję sędziów
Tuż po meczu Premier League przedstawiła jednak własne wyjaśnienie dotyczące uznania gola Haalanda. Władze ligi stwierdziły, że Enzo Fernández nie zagrał piłki i nie wpłynął na przebieg akcji w wystarczającym stopniu, aby odgwizdać spalonego.
Zwycięstwo pozwoliło Manchesterowi City awansować na drugie miejsce w tabeli Premier League. Drużyna prowadzona przez Enzo Marescę ustępuje Arsenalowi jedynie bilansem bramek.
Premier League Piłka nożna Manchester united Manchester city Premier league Erling haaland
Odbierz Voucher na 90 dni
Oglądaj mecze na żywo przez VPN















