Wisła Kraków z wielkim powrotem do Ekstraklasy! GKS Katowice był bezradny [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Wisła Kraków z wielkim powrotem do Ekstraklasy! GKS Katowice był bezradny [WIDEO]Shutterstock/Konrad Swierad

Wisła Kraków z przytupem wróciła do PKO BP Ekstraklasy! Beniaminek pokonał przed własną publicznością  GKS Katowice 2:1. Wszystkie gole padły w drugiej połowie. Jedna z bramek Białej Gwiazdy została anulowana.

Przed meczem

Po czterech latach Wisła Kraków ponownie zagrała w PKO BP Ekstraklasie. Powrót do elity po spadku w 2022 okazał się trudną przeprawą. Wisła kolejno zajmowała czwarte miejsce, dziesiąte, czwarte oraz pierwsze. GKS Katowice, który w minionym sezonie zajął piąte miejsce, był faworytem sobotniej potyczki. Rafał Górak w wyjściowym składzie postawił na trzy nowe twarze. Mowa o Gabrielu Kobylaku, Pau Reście oraz Bartoszu Wolskim.

Pierwsza połowa na remis. Wisła Kraków postawiła się GKS-owi

GKS Katowice od początku meczu przeważał i dyktował warunki gry. Marcel Łubik miał ręce pełne roboty. Bramkarz Wisły już w 8. minucie musiał interweniować po uderzeniu Bartosza Nowaka z bliskiej odległości. Chwilę później został sprawdzony przez Emana Markovicia. Goście kolejny sygnał ostrzegawczy wysłali w 24. minucie. Długie wybicie Marcela Łubika przechwycił Marković, który rozprowadził akcję na prawą stronę do Wasilewskiego. Ten dośrodkował do Bartosza Nowaka, który uderzył niecelnie.

Pierwszą groźną sytuację Wisła stworzyła sobie w 29. minucie. Po długim ataku pozycyjnym i szybkiej wymianie podań z Gigerem Frederico Duarte wyszedł na czystą pozycję w polu karnym i uderzył, ale świetną interwencją popisał się Gabriel Kobylak. W końcówce pierwszej połowy Wisła oddała kilka strzałów, ale były one blokowane przez GKS. W 42. minucie słupek o mocnym uderzeniu Duarte uratował GKS przed stratą bramki. Obie drużyny schodziły do szatni przy wyniku 0:0.

Trzy gole w drugiej połowie

W drugiej połowie GKS Katowice kompletnie się posypał. W 53. minucie meczu Marcin Wasilewski sfaulował Alana Urygę i sędzia podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Marco Bozić. Kobylak wyczuł jego intencję, ale nie zdołał obronić jego strzału. Wisła poszła za ciosem i dobiła GKS w 60. minucie. Duarte napędził podaniem Gigera, a ten dograł w pole karne do Jordiego Sancheza, który po uderzeniu głową podwyższył wynik na 2:0.

W 64. minucie GKS Katowice był już na deskach, bowiem Sanchez po raz drugi trafił do siatki. Do akcji wkroczyli jeszcze sędziowie VAR, którzy zasugerowali sędziemu Łukaszowi Kuźmie, by obejrzał sytuację jeszcze raz. Po ponownej analizie Kuźma anulował bramkę ze względu na zagranie piłki ręką w ofensywie przez Sancheza. Później do głosu doszedł GKS, który w 79. minucie zdobył bramkę kontaktową. Na listę wpisał się Szymon Bartlewicz, który zdobył pierwszego gola dla ekipy z Katowic. Do końca meczu więcej goli już nie padło i trzy punkty zostały w Krakowie.

26.07.2026r, 1 kolejka PKO BP Ekstraklasy, Synerise Arena - Stadion Miejski im. Henryka Reymana (Kraków)

Wisła Kraków - GKS Katowice 2:1 (0:0)

Bramki: Bozic (rzut karny) 56', Sanchez 60' - Bartlewicz 79'

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Ekstraklasa Wisła kraków Gks katowice Piłka nożna Ekstraklasa

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3