Dawid Kroczek rozgoryczony po klęsce Rakowa. Wskazał przyczyny porażki el. Ligi Konferencji

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Dawid Kroczek rozgoryczony po klęsce Rakowa. Wskazał przyczyny porażki el. Ligi KonferencjiFot. YouTube / Raków Częstochowa

Raków Częstochowa nie zagra w zasadniczej fazie Ligi Konferencji w sezonie 2026/2027. Hajduk Split okazał się zbyt mocny po dogrywce, a po ostatnim gwizdku na konferencji prasowej rozczarowania nie ukrywał trener Medalików, Dawid Kroczek.

Dawid Kroczek po porażce z Hajdukiem Split

Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 2:2, więc było jasne, że rewanż w Częstochowie wyłoni zwycięzcę rywalizacji polsko-chorwackiej. Spotkanie w regulaminowym czasie gry również zakończyło się wynikiem 2:2, a w dogrywce lepszy okazał się Hajduk Split, który dzięki bramce strzelonej w 94. minucie awansował do fazy ligowej Ligi Konferencji. Dla Rakowa to koniec europejskiej przygody.

Rozpoczęliśmy od zdecydowanie zbyt małej uwagi już w pierwszej minucie, bo doprowadziliśmy do rzutu rożnego, a następnie straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, ewidentnie z naszej winy. Ta bramka trochę nadała scenariusz dalszemu przebiegowi meczu. Z tego też tworzyliśmy sytuację, strzeliliśmy bramkę po spalonym, mieliśmy kolejne wejścia w pole karne, a szczególnie sytuację Patryka Makucha oraz całą sytuację z zagraniem ręką, która nie została odgwizdana. To było dobre 15 minut w naszym wykonaniu. W końcówce pierwszej połowy podkręciliśmy tempo, a nasza reakcja na straconą bramkę była dobra. Mocno weszliśmy w drugą połowę i przejęliśmy inicjatywę. Swoją szansę miał Mahir, później otrzymaliśmy rzut karny i doprowadziliśmy do wyrównania. Chcieliśmy pójść za ciosem, ale w bardzo prostej sytuacji nie zamknęliśmy piłki. Po długim podaniu przegraliśmy pojedynek i w zbyt łatwy sposób straciliśmy bramkę na 2:1 Po tym golu częściej byliśmy przy piłce i tworzyliśmy więcej sytuacji pod bramką przeciwnika. W końcówce dobrze zareagowaliśmy, doprowadziliśmy do wyrównania i tym samym do dogrywki - rozpoczął Kroczek na pomeczowej konferencji prasowej.

W dogrywce uważam, że mogliśmy zrobić zdecydowanie więcej, bo straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry i to jest niedopuszczalne, żeby w takim meczu nie przypilnować zawodnika. Musimy zdecydowanie lepiej pilnować takich sytuacji. Też bardzo pomogliśmy drużynie Splitu w wychodzenie na prowadzenie. Wiadomo, że trzeba bronić kontr i oni te sytuacje tworzyli, ale tych naszych działań pod kątem przypilnowania stałego fragmentu gry, wygranie pojedynku w dynamice było za mało. Musieliśmy bardzo ciężko pracować, żeby stworzyć sobie sytuacje i wejść w pole karne przeciwnika, a oddaliśmy rywalowi bramki zbyt łatwo i finalnie przegraliśmy mecz - dodał.

Kroczek nie ukrywał swojego rozczarowania. Jednocześnie podkreślił, że drużyna będzie chciała jak najszybciej zmazać plamę po tej porażce.

Wszyscy jesteśmy rozczarowani. Zawodnicy również. Nikt nie jest zadowolony z tego wyniku. Zespół zdawał sobie sprawę z rangi tego spotkania i tego, jak ważny był to dla nas mecz. Jeśli chcemy jak najszybciej podnieść się i wrócić do rywalizacji w lidze, to trzeba zacząć od najbliższego meczu, czyli rywalizacji z Jagiellonią Białystok i go wygrać. Sytuacja nie jest prosta, bo takie momenty nigdy nie są łatwe, ale liczę na to, że wszyscy będziemy gotowi, by wyjść z tego dołka i zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby wygrać to spotkanie - podkreślił trener Rakowa Częstochowa.

Przed Rakowem wymagające spotkania. W najbliższą niedzielę ekipa z Częstochowy podejmie u siebie z Jagiellonię Białystok (30.08, godz. 14:45), a później zagra z Górnikiem Zabrze (03.09, godz. 18:00) i Lechem Poznań (06.09, godz. 17:30).

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Liga Konferencji Europy Rakow czestochowa Dawid Kroczek Liga konferencji europy Piłka nożna

Komentarze użytkowników