Dawid Szwarga przejechał się po arbitrze VAR. "Dostosował się do jakości murawy"

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Dawid Szwarga przejechał się po arbitrze VAR. "Dostosował się do jakości murawy"Dziurek / Shutterstock

Dawid Szwarga zabrał głos po zakończeniu meczu Arki Gdynia z Lechią Gdańsk. Trener ekipy z Gdyni skrytykował sędziego VAR. W jego opinii jego zespół powinien otrzymać rzut karny.

W 75. minucie przy stanie 2:2 Bujar Pllana objął Vladislavsa Gutkovskisa w polu karnym, czym doprowadził do jego upadku. Gospodarze domagali się rzutu karnego. Sytuacja była analizowana przez sędziego VAR Pawła Pskita, który nie przyznał Arce rzutu karnego. Głos w tej sprawie na pomeczowej konferencji prasowej zabrał trener Arki, Dawid Szwarga.

Dawid Szwarga skomentował starcie Vladislavsa Gutkovskisa i Bujara Pllana w polu karnym

Na początek pozwolę sobie na komentarz, który do tej pory na poziomie Ekstraklasy i pierwszej ligi nie podejmowałem, czyli pracy pana sędziego VAR. Arka Gdynia jest jedną z dwóch drużyn w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy, która nie otrzymała żadnego rzutu karnego i zaczynam podejrzewać, że tak też będzie do końca i tego karnego nie otrzymamy. Pan sędzia VAR dostosował się dzisiaj do jakości murawy albo nawet przebił tę jakość murawy, jeśli chodzi o jego decyzję przy sytuacji Gutkovskisa. Ta sytuacja była tak oczywista i nie mogła być bardziej oczywista - grzmiał na konferencji po meczu z Lechią Gdańsk Dawid Szwarga.

- Teraz wyobraźmy sobie sytuację, że dzisiaj jest ostatnia kolejka w sezonie. Jutro gra Widzew z Legią, wygrywają swoje mecze i Arka ląduje w strefie spadkowej. Kto za tę sytuację weźmie odpowiedzialność? Oczywiście trener. To jest mój zawód i ja to zrobię, ale nie możemy przejść do porządku dziennego obok tego wydarzenia, gdzie po prostu to bardzo boli. My daliśmy dzisiaj z siebie wszystko. Walczyliśmy i kreowaliśmy sytuacje. Oczywiście Lechia też takie sytuacje miała, bo ilość stałych fragmentów i wstrzeleń w pole karne musiało doprowadzić do tego, że tych sytuacji po obu stronach będzie dużo. Natomiast szkoda, że w tym emocjonującym, derbowym meczu pierwszoplanową postacią była osoba spoza Arki i Lechii - nie przebierał w słowach trener Arki Gdynia.

Dawid Szwarga odniósł się również do wysokiego zawieszenia progu żółtej kartki. 

- Jeśli chodzi o poziom komunikacji, to był dobry poziom tego napiętego, emocjonalnego meczu i trzeba umieć wytrzymać takie ciśnienie, jeśli chodzi o zarządzanie jedną i drugą ławką. To są sytuacje, które nie mają wpływu na wynik. Są sytuacje, w której sędzia może popełnić błąd, ale nie w sytuacji, która decyduje o losach meczu - mówił Dawid Szwarga.

Sędzia Paweł Raczkowski tylko raz wyciągnął żółtą kartkę. W 87. minucie pokazał ją pomocnikowi Lechii - Rifetowi Kapiciowi.

Czekamy na komentarz Kolegium Sędziów

Komentarz Dawida Szwargi do sytuacji z Vladislavsem Gutkovskisem nie może dziwić. Podczas transmisji jeden z komentatorów Canal+Sport sam był zdziwiony faktem, że zespół sędziowski nie przyznał Arce rzutu karnego. Pozostaje nam czekać na komunikat Kolegium Sędziów PZPN w tej sprawie. Może oni nam wyjaśnią, dlaczego Arka nie otrzymała jedenastki. 

Obecnie przewaga Arki Gdynia nad strefą spadkową wynosi zaledwie dwa punkty. Ekipa z Gdyni spadnie do niej w ten weekend, jeśli swoje mecze wygrają Widzew Łódź, bądź Legia Warszawa.

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Ekstraklasa Arka gdynia Dawid szwarga Lechia gdańsk Bujar Pllana Vladislavs Gutkovskis Piłka nożna Ekstraklasa Paweł raczkowski Rifet Kapić

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3