Robert Skalski / ShutterstockMecz 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy Motor Lublin - Górnik Zabrze zakończył się bezbramkowym remisem. W drugiej połowie doszło do dwóch kontrowersji. Sędziowie na czele z Pawłem Malcem nie dopatrzyli się jednak przewinień piłkarzy Motoru Lublin.
Przed meczem
Na Motor Arenia Lublin spotkały się zespoły z przeciwnych biegunów. Górnik Zabrze zajmował pozycję lidera PKO BP Ekstraklasy, a Motor planował się na przedostatnim miejscu. Tylko zwycięstwo w tym meczu pozwoliłoby gospodarzom opuścić czerwoną strefę. A o takowe było trudne, bo Motor przegrał trzy ostatnie potyczki w Ekstraklasie.
Trener ekipy z Lublina, Mariusz Misiura, dokonał dwóch zmian w porównaniu do ostatniego przegranego meczu z Rakowem Częstochowa (1:2). W wyjściowym składzie zabrakło Mateusza Łęgowskiego i Fabio Ronaldo. W ich miejsce od początku rozpoczęli Makan Aiko oraz Kiks. Górnik musiał sobie radzić bez kontuzjowanego kapitana, Erika Janży, którego na lewej stronie zastąpił Ondrej Zmrzly. To była jedna z trzech zmian w wyjściowym składzie.
Bez goli w pierwszej połowie
W mecz zdecydowanie lepiej weszli piłkarze Górnika Zabrze. W pierwszych dziesięciu minutach gości stworzyli sobie dwie sytuacje, po którym obili obramkowanie bramki Motoru. W 9. minucie meczu Malthe Hojholt przymierzył z dystansu, ale trafił w słupek. Chwilę później Maksym Chłań otrzymał kapitalne podanie z głębi pola od Josemy, pozwolił piłce wpaść odbić się od ziemi i uderzył w poprzeczkę.
Górnik nie wykorzystał dwóch kapitalnych szans na początku, a teraz coraz więcej wskazuje na bezbramkowy remis 👀
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 19, 2026
Zobaczymy jeszcze gola w Lublinie? ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/ZtIL4VWJ3Z
Motor przeciekał w defensywie i miał problemy, żeby wykreować coś konkretnego. Górnik świetnie broniła dostępu do własnej bramki. Zablokował aż pięć z dziesięciu strzałów oddanych przez Motor, a dwa kolejne uderzenia skutecznie obronił Philipp Schulze.
W 34. minucie trener Mariusz Misiura musiał dokonać pierwszej wymuszonej zmiany. Urazu barku doznał Ivo Rodrigues, którego zastąpił Mateusz Łęgowski. - Ivo Rodrigues zszedł. Bark obłożony już lodem i grymas na twarzy zawodnika z numerem 7, który resztę meczu spędzi na ławce - przekazał jeden z reporterów Canal+Sport.
Dwie w drugiej połowie
W drugiej połowie pierwsi zaatakowali piłkarze Motoru. W 49. minucie gospodarze przejęli piłkę po wrzucie z autu Górnika i błyskawicznie podali ją na prawą stronę do Mbaye'a Ndiaye'a. Ten zabrał się z nią i wpadł w pole karne, ale podjął złą decyzję. Zamiast kończyć akcję strzałem, źle podał do jednego ze swoich kolegów i zaprzepaścił niezłą szansę.
W 64. minucie doszło do kontrowersji. Tratnik wyszedł za pole karnego i trafił w Erika Prekopa. Sędziowie nie dostrzegli przewinienia. Ich zdaniem bramkarza Motoru uratowało to, że w pierwszej kolejności dotknął piłkę, a później dopiero trafił w Prekopa. Kolejną kontrowersję obejrzeliśmy w 79. minucie. Wówczas w polu karnym upadli Jarosław Kubicki i Paulo Bernardo. Sędziowie VAR nie dopatrzyli się jednak przewinienia graczy Motoru.
Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Po tym spotkaniu Górnik pozostaje na pozycji lidera PKO BP Ekstraklasy, a Motor przesunął się na 16. miejsce.
19.09.2026r, 9. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Motor Lublin Arena (Lublin)
Motor Lublin - Górnik Zabrze (0:0)
Sędzia: Paweł Malec (z Łodzi)
Ekstraklasa Ekstraklasa Górnik zabrze Motor lublin Piłka nożna
Oglądaj mecze za darmo
Oglądaj mecze na żywo przez VPN






![Obrazek news: Dwie kontrowersje w meczu Motor Lublin - Górnik Zabrze. Sędzia Malec skrzywdził lidera PKO BP Ekstraklasy? [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fmotor-lublin-kibice-1-robert-skalski-shutterstock_min2.webp&w=256&q=75)



![Obrazek news: Korona Kielce przetrwała! Raków Częstochowa urządza się w strefie spadkowej [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fapi.mecze24.pl%2Fimg%2Fstatic%2Fkorona-kielce-pilkarze-1-2025-dziurek-shutterstock_min2.webp&w=256&q=75)


