Stefan Holm / ShutterstockFredrik Lindgren, jeden z liderów Orlen Oil Motoru Lublin, nie wystąpi w środowym meczu ligi duńskiej ani w sobotnim Grand Prix Czech w Pradze (23 maja) – na jego oficjalnym profilu poinformowano o konieczności odpoczynku po niedzielnym, groźnym upadku podczas meczu z Fogo Unią Leszno.
Co się stało w Lesznie?
Do wypadku doszło na starcie 3. biegu, gdy Lindgren próbował minąć Keynana Rewę na zewnętrznej. Źle ocenił atak, uderzył kołem o bandę i przeleciał przez kierownicę, uderzając głową o tor. Po upadku zawodnik przez chwilę nie dawał oznak ruchu i wyglądał na nieprzytomnego. Dopiero interwencja służb medycznych i próba obrócenia go na plecy wykazała, że porusza nogami.
Zawodnik został przewieziony karetką do szpitala prosto ze stadionu im. Alfreda Smoczyka. Nie podano szczegółów stanu zdrowia, wiadomo jednak, że już w ambulansie skarżył się na ból barku i lewej stopy.
Konsekwencje dla startów i dla Motoru Lublin
Rezygnacja z występu w Grand Prix Czech oznacza, że zgodnie z przepisami FIM Lindgren nie będzie mógł startować także 24 maja – w tym dniu zaplanowano zaległy mecz 4. kolejki PGE Ekstraligi między Gezet Stalą Gorzów a Orlen Oil Motorem Lublin. Na Grand Prix w Pradze jego miejsce zajmie drugi rezerwowy, Anders Thomsen.
Dla Motoru Lublin nieobecność Szweda to duże osłabienie – w niedzielnym meczu w Lesznie lublinianie przegrali 44:46, a Lindgren w poprzednim sezonie miał dopiero piątą średnią wśród seniorów klubu, co uniemożliwia skorzystanie z zastępstwa zawodnika. Brak Lindgrena to poważny problem kadrowy dla Lublina przed kluczowymi terminami w rozgrywkach.
Źródło: Onet / Przegląd Sportowy
Żużel Speedway Grand Prix Fredrik Lindgren Motor lublin Speedway GP SpeedwayLigaen Ekstraliga żużlowa
Oglądaj mecze za darmo









