Marco Iacobucci Epp / ShutterstockKapitan Anglii Harry Kane wyraził rozczarowanie po remisie 0:0 z Ghaną w drugim meczu mistrzostw świata w grupie L. Napastnik przyznał, że zmarnował kilka dobrych okazji i obarczał to głównie brakiem szczęścia, nazywając spotkanie jednym z tych dni, kiedy piłka po prostu nie chce wejść do bramki.
Kane o meczu i stylu gry przeciwnika
Kane powiedział, że reprezentacja Anglii była zawiedziona brakiem zwycięstwa, podkreślając, że zespół kontrolował posiadanie piłki, a Ghana broniła się w niskim, zwartym bloku, co utrudniało grę w środku pola. W efekcie gra przeniosła się na skrzydła i do pojedynków jeden na jednego, a pod koniec obu połówek Anglia złapała dobry rytm i stworzyła okazje.
W swoim komentarzu Kane wskazał, że mecz nigdy nie miał prawa być widowiskowy ze względu na sposób gry rywali, którzy dobrze się bronili i byli groźni w kontratakach. Dodał jednak, że Anglia ogólnie dobrze poradziła sobie w obronie i Ghana nie miała wielu klarownych sytuacji.
Czego zabrakło i spojrzenie na kolejne spotkania
Napastnik ocenił, że drużynie mogło zabraknąć odrobiny klasy lub wczesnego gola, który otworzyłby spotkanie i zmusiłby przeciwników do bardziej odważnej gry. Czasami potrzebujesz szybkiego trafienia, by otworzyć mecz, powiedział Kane, zaznaczając, że im dłużej utrzymywał się bezbramkowy wynik, tym bardziej rywale wierzyli w obronę całym sercem.
Odnosząc się do swojego występu, stwierdził: „Wierzę w siebie, że w większości przypadków będę trafiał. To był po prostu jeden z tych dni, ale jako napastnik wiem, że piłka nie zawsze wpada. W dziewięciu przypadkach na dziesięć ją wpakuję, ale dziś po prostu się nie udało”. Na koniec dodał, że zespół chciał dziś drugiego zwycięstwa, lecz „nie było to zapisane”, i że Anglia jest w dobrej pozycji i patrzy już na następny mecz.
Mistrzostwa Świata 2026 Piłka nożna Mistrzostwa swiata Anglia Harry kane Ghana Mistrzostwa świata 2026
Oglądaj mecze za darmo










