Jagiellonia Białystok o krok od historii. Siemieniec ma jasny cel po wyeliminowaniu Rangersów

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Jagiellonia Białystok o krok od historii. Siemieniec ma jasny cel po wyeliminowaniu RangersówFot. YouTube / JagaTV

Jagiellonia Białystok, dzięki wyeliminowaniu Rangers w 3. rundzie Ligi Europy, po raz trzeci z rzędu zapewniła sobie jesienią udział w fazie ligowej europejskich pucharów. Swojej dumy po spotkaniu nie ukrywał trener Dumy Podlasia, Adrian Siemieniec.

Adrian Siemieniec zabrał głos po awansie do 4. rundy eliminacji Ligi Europy

Jagiellonia Białystok zremisowała na wyjeździe z Rangers 1:1, ale dzięki zwycięstwu 2:1 z pierwszego meczu, awansowała do 4. rundy eliminacji Ligi Europy. Po meczu w rozmowie z Polsatem Sport Adrian Siemieniec nie ukrywał zadowolenia.

- Bardzo się cieszymy z tego awansu. Co prawda nie wygraliśmy na Ibrox, ale uważam, że zasłużenie wygraliśmy z nimi w dwumeczu. Oczywiście, grając z takim zespołem nie da się uniknąć tego, że oni będą mieć swoje momenty i że zagrożenie tworzyć będą. Uważam, że na przekroju tego dwumeczu awansował zespół lepszy i z tego się bardzo cieszę. W tym dwumeczu było widać indywidualną jakość zawodników Rangersów, ale z drugiej strony pokazaliśmy naszą stabilność, dyscyplinę, konsekwencję i zespołowość. Pokazaliśmy przede wszystkim to, co mamy najlepsze, czyli naszą tożsamość i staraliśmy się być w tym konsekwentni. Wiele akcji nam wyszło i potrafiliśmy stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika. Czasami brakowało nam szczęścia, a czasami lepszego wykonania. Po bramce na 1:1 było czuć dużą nerwowość (w szeregach przeciwnika - przyp.red) i że trybuny się trochę odwróciły. Ogromna presja była na Rangersach. Jako trener miałem jednak poczucie kontroli nad tym spotkaniem. W końcówce Rangersi stworzyli dwie sytuacje bramkowe i mieli dużą fizyczność. Dlatego zdecydowałem się wprowadzić Konstantopoulosa i podwyższyć zespół, by zadbać o to, żebyśmy wygrali pole karne - mówił po meczu w rozmowie z Polsatem Sport Adrian Siemieniec.

Siemieniec o późnych zmianach

W meczu z Rangers Siemieniec zwlekał ze zmianami. Pierwszą z nich dokonał dopiero w 79. minucie. Trener Jagiellonii wyjaśnił, co było tego przyczyną.

 

- Brałem pod uwagę to, że mieliśmy prowadzenie, ale jednocześnie wiedziałem, że jedna stracona bramka może doprowadzić do dogrywki. Obserwowałem również, jak reaguje przeciwnik, jaki skład wystawia i jakimi zawodnikami dysponuje na ławce. Analizowałem te ruchy i dlatego do końca czekałem ze zmianą Sergio Lozano. To jest piłkarz, który może dać nam coś ekstra w ataku, ale z tyłu głowy cały czas miałem świadomość, że jedna bramka może całkowicie zmienić sytuację. Musieliśmy mieć kogoś, kto w przypadku dogrywki będzie w stanie stworzyć zagrożenie i zdobyć bramkę. Czułem jednak, że mieliśmy kontrolę nad spotkaniem. Nie chciałem tego ruszać i wprowadzić do drużyny dezorganizacji, więc to była reakcja na to, co dzieje się na meczu - wyjaśnił trener Jagielloni Białystok.

Jagiellonia Białystok przed historyczną szansą

Siemieniec odniósł się również do sytuacji, w której kibice skandowali jego nazwisko z trybun. Szkoleniowiec wyznał, że był to miły gest. Następnie mówił o wielkim wyczynie Jagiellonii.

- Bardzo to miłe. Jestem ogromnie wdzięczny naszym kibicom za wiarę, którą nam przekazują, za ich wsparcie i wdzięczność. Czuję, jak bardzo doceniają to, że mogą przyjeżdżać na takie stadiony i oglądać Jagiellonię w miejscu, w którym dzisiaj się znajduje. To jest dla mnie ważne, bo doskonale pamiętam, gdzie byliśmy, kiedy przychodziłem do klubu jako trener, i gdzie jesteśmy dzisiaj. Konsekwencja naszej pracy jest naprawdę nieprawdopodobna. Trzeci rok z rzędu będziemy występować w fazie ligowej europejskich pucharów. Na ten moment mamy już zapewnioną Ligę Konferencji, ale przed nami jeszcze play-offy Ligi Europy. W tym dwumeczu z pewnością zrobimy wszystko, żeby awansować do tych rozgrywek. Nie będzie to łatwe, bo na tym etapie nie ma już łatwych spotkań i naprawdę na szali jest postawione bardzo dużo. I niezależnie od tego, z kim się zmierzymy, rywal będzie maksymalnie zdeterminowany, żeby awansować dokładnie tak samo jak my. Byłaby to jednak piękna historia. Już teraz dokonaliśmy czegoś historycznego, ale możemy zrobić coś naprawdę fantastycznego. Teraz wspólnie z dyrektorem sportowym musimy dobrze przygotować zespół do całej jesieni i rywalizacji w europejskich pucharach - zapowiedział Siemieniec.

Jagiellonia jeszcze nigdy nie awansowała do zasadniczej fazy Ligi Europy. Teraz od tego wyczynu dzieli ją dwumecz z mistrzem Gruzji, Iberia 1999.

Lubisz czytać newsy na Mecze24.pl? Kliknij i dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

Liga Europy Jagiellonia białystok Rangers Piłka nożna Liga europy Adrian siemieniec

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3