Koszmar Wisły Płock. Piąta porażka z rzędu. Arka przełamała wyjazdową niemoc [WIDEO]

Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Zdjęcie Karolina Kurek
Autor:Karolina KurekDodano:
Obrazek newsa : Koszmar Wisły Płock. Piąta porażka z rzędu. Arka przełamała wyjazdową niemoc [WIDEO]Fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A. / Materiały Prasowe

Fatalnie spisująca się na wyjazdach Arka Gdynia rozbiła na w delegacji Wisłę Płock 0:3 w ostatnim meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dzięki temu Arka wyszła ze strefy spadkowej, spychając do niej Legię Warszawa, a Wisła Płock poniosła piątą porażkę z rzędu. Co ciekawe, dla gości było to pierwsze zwycięstwo na wyjeździe.

Nieskuteczna Wisła Płock. Zmarnowane dwie świetne sytuacje

Mecz rozpoczął się od wymiany ciosów. Piłka szybko wędrowała spod jednego pola karnego pod drugie, ale obu drużynom brakowało skuteczności. Pierwszy groźny strzał w 2. minucie oddał Oskar Kubiak, który z szesnastki posłał uderzenie nad poprzeczką. Później dwie próby miał Dani Pacheco, ale nie potrafił pokonać Węglarza.

Bramkarz Wisły jedyną interwencję w pierwszej połowie zanotował w 23. minucie, kiedy to wybił przed siebie uderzenie Gutkovskisa. Do odbitej piłki jako pierwszy dobiegł Sebastin Kerk, ale Marcin Kamiński zablokował dobitkę ręką. Do akcji wkroczyli sędziowie VAR, którzy analizowali sytuację pod kątem potencjalnego rzutu karnego. Arbiter VAR Tomasz Kwiatkowski po obejrzeniu powtórki pozostał przy decyzji Łukasza Kuźmy. 

W 34. minucie Wisła przeprowadziła atak prawą stroną. Nowak świetnym podaniem uruchomił Rogelj, który zagrał do Hamulicia, a ten zmarnował świetną okazję. Siedem minut później Wisła wyszła z kontrą, która zakończyła się niecelnym strzałem zza pola karnego Rogelj. Wisła naciskała i w doliczonym czasie gry była blisko objęcia prowadzenie. Wiktor Nowak wpadł w pole karne, ale uderzył minimalnie obok słupka.

Koszmar Wisły Płock w drugiej połowie. Trzy stracone gole. Błędy w obronie

Wisła Płock fatalnie weszła w drugą połowę. W 50. minucie straciła gola, po tym jak do siatki trafił Dawid Kocyła. 12 minut później Rafał Leszczyński znów musiał wyciągać piłkę z siatki. Koszmarny błąd w środku pola popełnił zimowy nabytek Wisły, Marin Karamarko. Chorwacki obrońca podarował piłkę Gutkovskisowi, który wyszedł sam na sam z Leszczyńskim i się nie mylił. Mariuszowi Misiurze puściły nerwy i został ukarany żółtą kartką.

W 71. minucie Wisła w końcu zagroziła. Wiktor Nowak na lewej stronie przyjął długie podanie, a następnie wdarł się w pole karne i trafił piłką w rękę Marcjanika. Młody obrońca domagał się rzutu karnego, ale sędziowie nie podzielili jego zdania. Chwilę później świetnie między słupkami spisał się Węglarz, który uprzedził Rogelja. W 80. minucie Arka powinna dobić Wisłę, ale Rusyn nie wykorzystał kapitalnej szansy. Po chwili Rusyn zrehabilitował się. W 82. minucie ukraiński napastnik po uderzeniu głową pokonał Marca Navarro i ustalił wynik na 3:0. Dla Rusyna to czwarta bramka w PKO BP Ekstraklasie.

09.03.2026r, 24. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Orlen Stadion (Płock)

Wisła Płock - Arka Gdynia 0:3 (0:0)

Bramki: Kocyła50', Gutkovskis 62', Rusyn 82'

Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź
Sprawdź

Ekstraklasa Wideo Wisla plock Arka gdynia Ekstraklasa Piłka nożna

Komentarze użytkowników

    Zapytaj o mecze, typy, statystyki, składy...

    Wiadomości: 0 / 3